Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
192 posty 2253 komentarze

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Orzeł Sieci

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

By słowo spod znaku Orła, służyło naszej wolności.

 

Cyberprzestrzeń wprowadza nieograniczony przyrost liczby kontaktów oraz rosnące zagrożenie naszej intymności. Oba procesy wykorzystują słowo do przełamywania bariery odległości i bariery czasu w naszym działaniu. Kompetencje językowe zaczynają warunkować nie tylko nasze poznanie, ale i naszą wolność, zmuszając do stosowania nowych sposobów posługiwania się słowem, zarządzania interaktywną komunikacją i bibliotekami pamięci.
 
 
To zmusza nas do doskonalenia nowych umiejętności, do korzystania ze wsparcia wspólnoty. Zmusza do samokształcenia w rodzinie, do samorządności w cyberpolis. W kluczowych wspólnotach formacji dla wartości i samoregulacji w zaspokajaniu potrzeb.
 
Wyzwania modernizacyjne dotyczą w pierwszej kolejności rozwoju wiedzy oraz zdrowego życia. Obecnie wymagają wypracowania nowych standardów, metod, modeli, wymagają  narodowego rzecznictwa dla wprowadzenia ich do ustroju naszego państwa.
 
Tej pracy ma służyć współdziałanie w partnerstwie „Orzeł Sieci”.
 
 
Samokształcenie w rodzinie
 
Nauka o znaczeniu słowa dla poznania i dla wolności zaczyna się w rodzinie. Dziś w społeczeństwie sieci wiedzy, samokształcenie w rodzinie łączy wychowanie dziecka z potrzebą pogłębiania i aktualizowania swojej wiedzy przez rodzica. Wspieranie tego procesu tworzy fundament solidarności, pracy świadczonej bez zewnętrznych nakazów czy egoistycznej rywalizacji, pracy wynikającej wprost z poczucia odpowiedzialności za godność swoją i swoich bliskich.
 
Praca solidarna istniała zawsze. Jej źródło tkwi bowiem w naturze człowieka. To z gospodarowania czasem i zasobami w domu bierze nazwę ekonomia.
 
Naturalność źródeł domowej pracy solidarnej prowokowała wizjonerów zmian ustrojów gospodarczych, do lekceważenia jej znaczenia. Całą uwagę poświęcali oni problemom narzucania ładu w zaspakajaniu ludzkich potrzeb lub modelowaniu ryzyk w wykorzystywaniu zasobów Ziemi.
 
XX-wieczne praktyki centralnego planowania, powodujące odebranie pracy jej godnościowego wymiaru, skompromitowały swoimi ludobójczymi metodami, administracyjne sankcjonowanie sprawiedliwości w zaspakajaniu ludzkich potrzeb. Wprowadzając określenie "praca czyni wolnym" do symbolu barbarzyństwa. 
 
Dokonujące się od pół wieku zmiany w dostępie do informacji, rozwój sieciowych współzależności oraz ograniczenia w rozporządzaniu nowymi zasobami materialnymi, skłaniają nas dzisiaj do rewizji poglądów co do możliwości korzystania z zasobów Ziemi w oparciu o modele obrotu ryzyk gospodarowania. Koncentracja zarządzania własnością gospodarczą, zmniejsza przestrzeń dla wolności.
 
Oba doświadczenia skłaniają nas do podjęcia prac nad możliwościami narodowego wykorzystania i państwowego wsparcia dla pracy solidarnej. Skłaniają do potraktowania samokształcenia w rodzinie, jako głównego źródła wzrostu pomyślności i dobrobytu społeczeństwa sieci wiedzy.
 
 
Samoregulacja w cyberpolios
 
Najwyższe poczucie wolności i satysfakcji z uczestnictwa we wspólnocie ludzkiej uzyskujemy dzięki zasadom samoregulacji ekonomicznej i politycznej. Samoregulacja pozwala na porównanie jakości propozycji gospodarczych, pozwala na przejrzyste ustalenie woli większości członków wspólnoty, wobec zgłaszanych przez jej liderów propozycji zasad i kierunków działania. Pozwala wreszcie na uzyskiwanie przez administrację publiczną wiarygodnej informacji dla podejmowania subsydiarnych interwencji.
 
Kluczowymi potrzebami wymagającymi indywidualnego gospodarczego wsparcia ze strony wspólnoty, są edukacja i ochrona zdrowia. W obu tych dziedzinach rewolucja cyfrowa wprowadza poprzez otwarty rynek produkty, dające się ująć w personalizowane oferty usług społecznych. Dla okresów dorastania i starości usługi te wspiera w Polsce państwo, najczęściej ze szczebla powiatu. To odpowiada ośmiu wiekom naszej tradycji, to odpowiada układowi zamieszkiwania, to odpowiada możliwościom komunikacyjnym. A zatem to na szczeblu powiatu formuje się lokalny rynek usług społecznych.

Kluczowymi potrzebami wymagającymi zbiorowego politycznego samostanowienia wspólnot mieszkańców, jest ochrona i rozwój publicznych wartości. Integracja w zakresie politycznym dotyczyć zatem powinna w pierwszym rzędzie rozważań o ładzie przestrzennym w osiedlach/wsiach/gminach/ powiatach/województwach. Rozważań, które prowadzone powinny być z wykorzystaniem cyberprzestrzeni wedle zainteresowania i kompetencji członków/mieszkańców równocześnie tych wszystkich wspólnot.

Powiązanie samoregulacji ekonomicznej i politycznej dla rozważania problemów i zaspakajania potrzeb opartych na wykorzystaniu słowa, tworzy model ustrojowy cyberpolis, który nie ma wprawdzie jeszcze doktrynalnego opisu, ani nawet znaczącego rzecznictwa, ale którego praktyka ujawnia się już w różnych miejscach naszego kraju. Praktyka integracji zainteresowań, kompetencji i woli samorządności narodowej dzięki praktykowaniu samoregulacji w sieci wiedzy.
 
 
Narodziny „Orła”
 
Rozwój samokształcenia w rodzinie oraz samorządności powiatowej (cyberpolis) wymagają wypracowania i upowszechniania metod formowania nowych umiejętności, tj. wypracowania nowych modeli i narzędzi domowej edukacji prowadzonej przez całe życie, nowych sposobów współzarządzania sprawami publicznymi przez wspólnoty terytorialne, nowych instytucji demokracji bezpośredniej. Partnerskie współdziałanie między kilkoma ośrodkami podejmującymi te wyzwania nazwałem programem „Orzeł Sieci”. 
 
Ani sama nazwa, ani wizja partnerstwa nie były efektem gwałtownej iluminacji. Powstawały przez kilkanaście lat współpracy osób uczestniczących w debatach o przyszłości Polski. Były to osoby różniące się wiekiem, doświadczeniem i temperamentem, ale zgodne, że nasze państwo musi respektować wartości symbolizowane przez Gniezno, Wisłę i Europę oddychającą dwoma płucami.
 
Praktyczna współpraca trwa zatem od początku lat 90. minionego wieku. Mnie zajęło wówczas praktyczne wykorzystywanie osiągnięć II Rzeczpospolitej dla ułatwiania swobody obrotu gospodarczego. Adaptując regulacje przedwojennej giełdy lwowskiej, założyliśmy Krakowską Giełdę Towarowo-Pieniężną. Projektując powiązania cyfrowych platform informacyjnej, transakcyjnej i rozliczeniowej zdałem sobie sprawę z ogromnego znaczenia, jakie dla cyrkulacji ryzyk gospodarczych ma cyfrowe przechowywanie i przetwarzanie informacji.
 
Brakowało czasu. Rzadko odpowiadałem na propozycje Waldemara Rataja, który sprawom publicznym poświęcił się bez reszty. Mocniej włączyłem się do społecznych prac nad zmianami polskiego systemu edukacji i ochrony zdrowia, gdy widać już było, że kluczowe wartości życia publicznego, jak wolność, solidarność i subsydiarność tracą medialne wsparcie, że wprowadzane są do publicznej debaty już jedynie dla spełnienia wymogów poprawności politycznej, tworząc coraz bardziej zmistyfikowany obraz naszej rzeczywistości.
 
Rozmawialiśmy o tym wielokrotnie z organizatorami i uczestnikami corocznego konkursu na najlepszą inicjatywę obywatelską „Pro Publico Bono”. Wiedzieliśmy, że samorządność bez osobistej odpowiedzialności przedstawicieli wspólnot wobec swoich wyborców nie wyzwoli u obywateli poczucia solidarności w obronie publicznych wartości. Podobnie jak i nie wykorzystają solidarności i nie wprowadzą subsydiarności systemy edukacji, ochrony zdrowia i ubezpieczeń emerytalnych bez samodzielności ich użytkowników. Obawialiśmy się że zarówno w kulturze politycznej jak i kulturze gospodarczej, następować będzie pozorowanie samoregulacji . Nasze rozmowy wymagały każdorazowo ogromnego wysiłku organizacyjnego, choć udawało się też sformować wyraźne stanowiska, jak Karta Solidarności czy Programy Kultury Pamięci. Czasami stanowiska te miały też jakieś odzwierciedlenie w mediach tzw. głównego nurtu.   
 
Dziś nowe możliwości współpracy daje Internet. Tu myśli nie muszą uzyskiwać akceptacji właścicieli mediów, tu słowa nie ulatują wraz ze zgaszeniem światła, tu nie ma grubej kreski uniemożliwiającej sprawdzenie: kto, co, kiedy i dlaczego.
 
 
Nie od razu „Orła” zbudowano
 
Pierwsze projekty doktryny rozwoju wiedzy w formule „Wiatraka” pojawiły się na naszych spotkaniach już w 2010 roku. „Samopomoc zdrowia” to rok 2013. Do tego doszły propozycje personalizacji edukacji przez zorganizowanie „Kolonii akademickich” – instytucji rynku powszechnego szkolnictwa oraz „Domowej edukacji pracy solidarnej” – systemu samokształcenia w rodzinie.
 
Obecnie skupiamy się na rozwoju „Domowej edukacji pracy solidarnej” w przedmiotach: medycyna (formacja kultury fizycznej), historia (formacja kultury pamięci) i ekonomia (formacja kultury pracy w domu).

 

 
 
Rys. 1 Ośrodki praktycznej współpracy.
 
Dla rozwoju „Domowej edukacji medycznej” założyłem stronę internetową www.ruczajzdrowia.pl oraz „Partnerstwo dla rozwoju kultury fizycznej-Ruczaj zdrowia” (10.12.2013 – sześć małopolskich instytucji). Do połowy 2014 roku mam nadzieję uruchomić strony internetowe dla domowych edukacji: historycznej i ekonomicznej.
 
 
Perspektywy „Orła”
 
Równoległe inicjatywy na rzecz zmian systemów ochrony zdrowia, przedsiębiorczości i edukacji świadczą o podobieństwie wszystkich trzech dziedzin usług społecznych.
 
Każda z nich wymaga starannego depozytowania kopii domowych bibliotek pamięci, każda wymaga wsparcia publicznego dla organizacji Domowej edukacji pracy solidarnej, każda wymaga rynku produktów i usług domowej edukacji.
 
 

 
 
Rys. 2 Współdziałnie pomiędzy Partnerstwami. 
 
To uzasadnia sens współdziałania między poszczególnymi ośrodkami, sens wypracowania i realizowania społecznej strategii zmian. 
 
 
Cyberprzestrzeń dla solidarności
 
 
Wskazanie na rodzinę jako instytucję odpowiadającą za edukację, zdrowie i potencjał kompetencji dla rozwoju gospodarczego, jest całkowicie zgodne z ustaleniami konstytucyjnymi naszego państwa. Wymaga wsparcia działań na rzecz trwałości instytucji rodziny we wszystkich krajach europejskiej wspólnoty.
 
Wskazanie na powiat jako przestrzeń integracji politycznej i ekonomicznej, jest zgodne z ustaleniami doktrynalnymi kierunkami zmian finansów publicznych, rozpoczętych w Polsce przed kilkunastu laty. Niestety wprowadzane zmian ani nie były dostatecznie odważane, ani konsekwentne. Obecnie widać że koniecznym jest wprowadzenie do programów politycznych nowych doktryn edukacji, zdrowia, samorządności respektujących personalizowanie świadczenia usług społecznych. Wcześniej koniecznym jest postawienia przed ośrodkami akademickimi pytań o widoczne już zmiany stylu życia, o nowe paradygmaty uczenia, leczenia, demokracji, o szanse i bariery zmian. Wymaga wspólnego projektowania i pilotażowego wprowadzania konkretnych propozycji modeli ustrojowych.
 
 

 
 
Rys. 3 Orzeł w światowej sieci wiedzy.
 
Powszechność podejmowych problemów w naszej cywilizacji, zobowiązuje do możliwie najszerszego ujęcia perspektywy refleksji i działania. Nie zonacza to oczywiście że ośrodek centralny Orła znaleść się musi na równiku, rozpościerając na wszystkie Kontynety. Oznacza, że każdy kto zechce korzystać z jego narzędzi czy metod powinien mieć taką mozliwość.
 
 

Uważam, że podjęcie przedstawionych problemów w szeroko zarysowanej społecznej strategii zmian jest sprawą pilną. Pozwoliłoby to na ograniczenie marnotrawstwa czasu i pieniędzy, na projekty oparte na przebrzmiałych mrzonkach rozwojowych, projekty forsowane moim zdaniem, jedynie dla blokowania refleksji nad możliwościami wykorzystania cyberprzestrzeni dla naszej wolności.

 
Blokowania przez rzeczników grup, korzystających z uzyskanych przywilejów politycznych i ekonomicznych.

KOMENTARZE

  • @autor
    Ten znak z kropek to tak sam wyszedł??
  • Grafiki są za małe.
    Witaj.
    Na NE jest możliwość wstawiania powiększeń. Bez powiększenia te twoje rysunki nie są dla mnie czytelne.

    Jak się robi powiększenie? -Wstawia się duże zdjęcia, lub duże grafiki, patrz np. tu:
    http://idb.neon24.pl/post/100903,skorki-owocow-cytrusowych-z-polskich-importow-nie-nadaja-sie-do-spozycia

    Tam puknięcie na zdjęcie w tekście powoduje przejście do dużego powiększenia pod innym url. Gdzie ten nowy adres trzeba wstawić pokazuje rysunek poniżej:

    http://iddd.de/rys/dlamadejawstawianierys.jpg

    PS.
    Znak Orzeł w sieci jest dobry.
  • @Maciej Piotr Synak 23:40:19
    Orzeł z kropek wyszedł sam, z głowy czyli z niczego :)

    Zbliżyłem domowe edukacje do siebie, zmrużyłem oczy i przejrzałem:)
  • @adevo 00:53:18
    Dzięki za podpowiedź. Powiększyłem schematy w artykule, dalszy ciąg instrukcji wykonam później, pod kontrolą syna ...
  • no proszę, a Pan Opara ciągle zasypuje gruszki w popiele
    tego typu inicjatywy mógłby od dawna ciągnąć nE,
    ale właściciel woli się bawić w co innego.

    Pytanie, czy można zrecenzować Pana osiągnięcia,
    bo inicjatywy są piękne, co do zasady,
    pytanie tylko, czy wyszło jak zawsze.
  • notka jest niestety napisana żargonem używanym w pracach naukowych
    tylko i wyłącznie po to, aby stworzyć mało zrozumiały hermetyczny język. Od pewnego czasu żartuję, iż na pozytywną recenzję rozprawy naukowej można zasłużyć pisząc takim językiem, aby recenzent go nie zrozumiał.

    O ile dalsza część jest napisana mniej górnolotnie, i budzi zdumienie i podziw - takiej Polski nie znam, i nie mam pojęcia, że gdzieś istnieje - to zadęcie trąci ....

    jakby był Pan uprzejmy napisać to poniżej normalnie, językiem potocznym, to ja sprawdziłbym, czy dobrze rozumiem, a Pan nabyłby umiejętności pisania w sposób zrozumiały.

    "Cyberprzestrzeń wprowadza nieograniczony przyrost liczby kontaktów oraz rosnące zagrożenie naszej intymności. Oba procesy wykorzystują słowo do przełamywania bariery odległości i bariery czasu w naszym działaniu. Kompetencje językowe zaczynają warunkować nie tylko nasze poznanie, ale i naszą wolność, zmuszając do stosowania nowych sposobów posługiwania się słowem, zarządzania interaktywną komunikacją i bibliotekami pamięci."
  • @autor
    Dzień dobry

    Coś strasznego.

    Jakaś pomotana staro-nowomowa.
  • Jak mądrym trzeba być...
    aby to wzystko ogarnąć?
    Do kogo tę ideę można zaadresować?
    Przecież nie do statystycznego obywatela...
    Statystycznemu obywatelowi przyjdzie kolejny raz zawierzyć autorytetom.
    Uwierzy w ich bezinteresowność?

    Na jakim etapie pracy "elitarnej" - chce Pan (chcecie Państwo) odwołać się do opinii/woli większości? (niechby lokalnej)
    Jeśli ta większość nie zidentyfikuje się z "ideą główną" - zostanie po niej może wspomnienie, a może nawet mniej...
  • @interesariusz z PL 10:17:06
    Dziękuję za życzliwość i uczulenie pan Ryszarda Opary na wartość mojej pracy :)
    Prawdę mówiąc praca to powstaje kroczek po kroczku i inaczej chyba się nie da. Warunki do blogowania na stworzone przez nE uważam za całkiem dobre. Najgorzej na odcinku integracja społeczności. Nie wiem czy ospa australijska jest wyleczalna, ale jak widać nie zabija na śmierć :)

    Komentarze i recenzje to sól internetu. Serdecznie zapraszam ...
  • @interesariusz z PL 10:27:59
    Blogowa forma moich prezentacji, jest uzupełnieniem moich bezpośrednich kontaktów z trzema grupami rozmówców, współpracowników. Dla ubarwienia mojego życia, każda z grup jest w innej fazie wzajemnego poznawania się, potwierdzania sensu stosowania takich a nie innych słów. No to co jakiś czas, jakby na przecięciu linii życia, wychodzą mi esencje o irytującym skondensowaniu. Jak prezentuję te esencje patrząc rozmówcom prosto w oczy, to jakoś jeszcze leci. Mam siwe włosy, dzieci, wnuka, dużo macham rękami, nawet nauczyłem się Prezi.
    Jak spiszę to ku pamięci - to mnie samego też czasami śmieszy :)

    Nie ma cudów. Dla poprawienia wersji pisanych, trzeba by kompetencji literackich i czasu. A czau brakuje mi najbardziej, bo żniwo widzę ogromne a robotników...
    Podejmę zadanie ludzkiego ujęcia cytowanego przez Pana fragmentu, ale nie teraz. Zatem liczę na Pana cierpliwość ...
  • @nonscolar 10:28:23
    Zgoda. Jest i stara i nowa mowa.
  • @BTadeusz 10:33:00
    Idea główna - rola rodziny w solidarności międzypokoleniowej - musi być obroniona. Na Ukrainie byłem wiele razy. Dziś patrząc na relacje z Majdanu (uwaga: na różnych portalach !!!), widzę że bez pracy solidarnej, Europę czeka tylko płacz i zgrzytanie zębów. Całą Europę, Rosję też.

    Dla Domowej edukacji medycznej - mam godnych współpracowników w Krakowie. Na ile nas będzie stać - życie pokaże.

    Dla Domowej edukacji historycznej - mam godnych współpracowników w środowisku muzealników i w Wilanowie i na Podkarpaciu. Uwaga jw.

    Dla domowej edukacji ekonomicznej - mam nadzieję odnowienia kontaktu z moimi znajomymi z którymi bardzo intensywnie współpracowałem, do momentu gdy nie zmęczyła mnie walka z mistyfikacjami propagandowymi "Niewidzialnej ręki rynku" i "Państwa jako nocnego stróża" (czyli ok. roku 2004). Czy ktoś pomoże Orłowi Sieci - mam nadzieję :)
  • @Andrzej Madej 10:59:14
    Ufff, to ja napiszę, jak rozumiem

    "Cyberprzestrzeń wprowadza nieograniczony przyrost liczby kontaktów oraz rosnące zagrożenie naszej intymności. Oba procesy wykorzystują słowo do przełamywania bariery odległości i bariery czasu w naszym działaniu. Kompetencje językowe zaczynają warunkować nie tylko nasze poznanie, ale i naszą wolność, zmuszając do stosowania nowych sposobów posługiwania się słowem, zarządzania interaktywną komunikacją i bibliotekami pamięci."

    "sieć sprzyja powiększeniu się liczby kontaktów i zagraża naszej intymności",

    drugą część uważam na nieprawdziwą, intymność w sieci jest znacznie większa.

    ""Oba procesy wykorzystują słowo do przełamywania bariery odległości i bariery czasu w naszym działaniu. ""

    ", pozwala również pokonać takie bariery w międzyludzkiej komunikacji jak czas i odległość."

    moim zdaniem to technologia sieciowa łamie owe bariery, a nie proces wzrostu liczby kontaktów lub proces rosnącego zagrożenia. Ponadto obecnie komunikacja nie jest ograniczona tylko i wyłącznie do werbalnej.

    ""Kompetencje językowe zaczynają warunkować nie tylko nasze poznanie, ale i naszą wolność, zmuszając do stosowania nowych sposobów posługiwania się słowem, zarządzania interaktywną komunikacją i bibliotekami pamięci.""

    Wobec rosnącej liczby kontaktów coraz większego znaczenia nabierają umiejętności językowe, od których zależy nie tylko rozumienie odbieranych treści, ale i nasza nasze wolność do porozumiewania się (wolność do bycia rozumianym przez innych ludzi). Umiejętności językowe obejmują również takie aspekty jak nowe sposoby posługiwania się słowem, zarządzanie dialogiem i pamięcią.
  • @Andrzej Madej 11:15:44
    Przeglądałem notkę wczoraj, albo i 2 dni temu.. i nie miałem koncepcji wypowiedzi.
    Dopiero po połączeniu tej notki z zasadami jakie mogą powstać na NEonie i ideami CP (PRS) - cel staje się bardziej jasny.

    Rozważając zmiany na NEonie - zastanawiam się, w jakim zakresie potrzebne są tu informacje o tym, że zdechła komuś w Brazylii krowa, a w USA mają zmniejszony zbiór marchwi z racji ciężkiej zimy w 1 958 roku. ITD.

    Jeśli NEon poszukuje odmiennej roli medialnej - te kwestie powinny być istotne.

    A co nas może interesować?
    Na pewno ustrój państwa - to, co Pan przedstawia na bazie powiatowej - to odniesienie do dawnego podziału na "ziemie", czyli rejony zamieszkane przez poszczególne rody.
    Przenosi się to na odniesienia rodzinne - to oczywiste.

    Ale też musi istnieć baza ideowa na której tworzymy wspólnotę.

    Moje dotychczasowe rozważania dotyczyły bazy ideowej wspólnoty, jej fundamentów, ale tak ustalonych, aby można było wspólnotę rozszerzać - w dowolnym zakresie i nie drogą siłowego przyłączenia a dobrowolnego zrzeszenia.

    Teraz istnieje potrzeba określenia ustroju podstawowej jednostki organizacyjnej społeczeństwa. I tu POWIAT wydaje się oczywistym - kiedyś to napisałem (w Cywilizacji Polskiej). Pańskie konstatacje - są nad wyraz cenne dla powstania wizji modelu. Należy ten model dopracować. Rozszerzyć zakres zagadnień itd., ale podstawa do dalszych prac już jest.

    Kolejny krok, ale za to podstawowy to określenie roli RODZINY w takiej społeczności.
    Bo rodzinę należy pojmować szeroko. NP. kwestie i zdrowotne, i edukacyjne, mogą być rozwiązywane nie w rodzinie jednopokoleniowej (małżeństwie), a znacznie szerzej, przynajmniej trzypokoleniowo, gdzie rozpisane są role poszczególnych pokoleń. Ziołolecznictwo - nie ma szans na to, aby młoda matka sama z siebie nauczyła się i chciała stosować zioła w leczeniu. Nawet Trzypokoleniowa rodzina - to za mało; może być ale przy wykorzystaniu możliwości medialnego kontaktu.

    Podobnie z kształceniem.

    To takie uwagi wstępne. Na pewno jedna osoba nie jest w stanie podołać tematyce, bo "się w głowie nie zmieści" - wskazał to BTadeusz. Myślę, że obecnie można pokusić się o nakreślenie szkicu działań i zacząć go realizować stosownie do czasu, sił i możliwości. Im bedzie nas więcej - tym większy zakres tematów może być poruszanych i szybciej można je zakończyć.

    Warto opracować strategię działania w odniesieniu do poszukiwania rozwiązań.
  • @interesariusz z PL 11:34:03
    Wiele spraw, wiele zagadnień. Myślę, że do ich satysfakcjonującego wyjaśnienia koniecznym jest interaktywny kontakt, seminarium / konferencja.

    Co do Pana propozycji redakcyjnej to chyba tak.
    Chyba Pańskie ostatnie dwa zdania wystarczą dla wprowadzenia w zagadnienie Orła Sieci. Możliwe, że nadmiarowo dodałem kwestię zagrożeń dla prywatności. Chciałem tym uwypuklić znaczenie administracji państwa dla ochrony tajemnicy sieciowego dialogu i zasobów treści (pamięci). Wiele osób odrzuca taką potrzebę. Ja uważam że ryzyko wykorzystania cyfrowych informacji przeciwko naszej wolności, uzasadnia zwiększenie roli państwa dla wprowadzenia instytucji depozytowania kopii naszych informacji o intymnych sprawach naszych i naszych najbliższych (domowników). Dlatego wprowadziłem sygnał o potrzebie bezpieczeństwa na samym początku tekstu.
    Możliwe że nadmiarowo ...

    Chciałbym zrobić spotkanie / konferencję na temat uprawnień do zarządzania informacją. Jest to szczególnie ważne w kontekście realizacji obowiązków rodziców wobec przyszłość dziecka. Do tego zaś koniecznym jest wprowadzenie zasad rejestrowania planów rozwoju.
    Chciałbym na konferencji rozważyć odpowiedniość (sens) stosowania terminu "słowo" dla określenia wszystkich form komunikatów - nie tylko pisanych, czy dźwiękowych, graficznych. Ale czuje że póki co, nie mam jeszcze dobrego punktu wyjścia ...

    Dziękuję za pomoc :)
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:24:58
    RODZINA I POWIAT są organiczne w naszej kulturze. Szturchanina post-leninowców z rodziną, czy medialnych magików z powiatem, jest ewidentnym szkodnictwem dla wartości i więzi w Polsce.

    Oczywiście, że integracja domowa musi być szersza, dziadek też !
    A i integracja między wspólnotowa wymaga trwałej relacji ze sprawami gminy i województwa. Człowiek jest multilokalny, co nie oznacza, że dzięki temu może być ciupasem ucywilizowany na wiele sposobów (multikulti).

    Jak radzić nad problemami, metodami, procesami ? Czy nasz portal potrafi wesprzeć prace projektowe ? To nie jest tylko kwestia pomysłów czy zaufania. Choć bez tego, to zostaje tylko wyrzucanie pieniędzy na kopistyczne wygłupialstwa. Ale to też kwestia budżetów, sekretariatów, doboru osób do zarządzania grupami spraw. Czy NE podejmie na serio takie zadanie ? Czy potrafi pozyskać trwałych współpracowników. Choćby tylko w zakresie potrzeb ochrony zdrowia, do czego namawiam od prawie dwóch lat Ryszarda Oparę (Jarosław 2012 :)).
    Życie pokaże ...

    Pana konsekwencja w pracy nad PRS (CP) skłoniła mnie do skupienia się nad odpowiedzialnością państwa za jakość słowa. Dziękuję :)
  • @Andrzej Madej 13:07:36
    Myślę, że nawet szerzej niż dziadkowie w rodzinie; to chyba winien być twór trochę na zasadzie ziemiańskich dworów, a trochę na zasadzie klanu, gdzie nie wszyscy muszą mieszkać wspólnie, ale utrzymują silne więzi.
    Także "single" - z racji rozpadu, bądź zdarzeń życiowych winni mieć jakiś udział we wspólnocie.
    Jak to zorganizować?
    No i i do tego rozważania o przywództwie; to nie musi być najstarszy poziom - jednym słowem wiele kwestii do rozpatrzenia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:06:24
    (i) Z tym dziadkiem, to tak na wszelki wypadek, żeby o mnie nie zapomnieli :)

    (ii) Oczywiście, że warto też przewidzieć miejsce dla wujka, czy sąsiada. Edukacja "domowa" a nie tylko "rodzinna".

    (iii) Co do przewodnictwa, w rozważaniach modelowych posługujemy się terminami: Junior - Senior - Mentor.

    (iv) Jako możliwe miejsca przygotowania Mentorów do zajęć w domach wskazujemy: muzea, ośrodki (domy) kultury, stowarzyszenia sportowe, parafie.

    (v) Myślę, że z czasem włączą się do tej sieci również szkoły, choć trzeba też przewidywać opór korporacji nauczycielskich przed "profanami"...
  • @Andrzej Madej 16:35:18
    Trzeba rozważyć inną strukturę organizacyjną Kościoła - tak, aby dostosować do przyjętego modelu działania.
    To byłby najbardziej cenny czynnik przemiany - zwłaszcza w połączeniu z Intronizacją.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:00:32
    Kościół Katolicki prowadzi w Polsce edukację szkolną i uzupełniającą poprzez różne specjalistyczne instytucje. Mam kontakt z niektórymi z nich.

    Pierwsza krakowska Konferencja blogerów w maju 2012 odbyła się w pomieszczeniach parafii Ruczaj, druga nasza Konferencja blogerów w czerwcu 2013, odbyła się w murach Akademii Ignatianum. Wątpię czy wiedziały o tych gościnnościach władze mojej Diecezji.
    Sądzę, że współpraca w konkretnych miejscach, zależeć będzie od konkretnych ludzi i że tak jest najlepiej.

    Co do Intronizacji, nie czuję się przygotowany do uczestniczenia w debacie na ten temat.
  • @Andrzej Madej 18:55:19
    Współpraca organizowana oddolnie - nic nie da. To będą tylko elementy przynoszące szkodę zainteresowanym.
    Będzie jak z Akcją Katolicką; nie pozwoli się na samodzielność i sprowadzi do roli kółka modlitewnego.

    Sprawę zaznaczam, ale - widać - jeszcze nie ma odpowiednich warunków do podjęcia tematu.
    Podobnie z Intronizacją. Chociaż tu sprawa jest dużo bardziej oczywista: wybór króla - to nie korona przywieziona z Watykanu, a z wyboru w Wolnej Elekcji (referendum).
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:23:24
    Integracyjna rola cyberpolis zwalnia nas z ostrości dylematu - podejście oddolne czy podejście odgórne. Zwracam uwagę, że te funkcje integracyjne w ogóle nie występują w obecnych regulacjach, że osoby rozpędzone obecnie w likwidowaniu powiatów, całkowicie lekceważą tą nową możliwość uczestniczenia w sprawach publicznych.

    Myślę, że dzięki wydobyciu lokalnego (powiatowego) rynku usług społecznych, różne ogólnonarodowe, czy ponadnarodowe instytucje, będą mogły przedstawiać swoje propozycje w sieciowej organizacji wsparcia dla rodzin, w zakresie dydaktycznego przygotowania domowych zajęć edukacyjnych.

    Powiat powinien być miejscem spotkania i porównania odpowiednich kompetencji powstałych w świecie, do lokalnych potrzeb i możliwości. To stworzone dla suwerena którym są opiekunowie (mentorzy), porównanie usług w wymiarze ekonomicznym, przyda się też do decyzji politycznych o wyborze formy wsparcia dla osób potrzebujących. Podkreślam, że o wsparciu powiatowym myślę tylko wobec edukacji uzupełniającej. W której powinniśmy się oprzeć na solidarności, a nie o powszechnym szkolnictwie.

    W zakresie przygotowywanego w Małopolsce pilotażu domowej edukacji medycznej, liczę na inicjatywę wojewódzkich sieci instytucji kultury fizycznej (klubów sportowych). Przygotowanych do podjęcia pracy dydaktycznej, pod merytorycznym nadzorem (wojewódzkim) specjalistów z konkretnych zagadnień medycyny sportowej.
  • Odpowiedź dla interesariusza z PL 01.02.2014 22:58:59
    Pytanie pod moim artykułem "Wywołani do myślenia":

    "czy chciałby Pan płacić tantiemy od każdej robionej własnoręcznie jajecznicy ?
    bo właśnie do tego Pan zmierza, gdy już amerykańskie prawo całkowicie opanuje ziemię.
    nadużycie link skomentuj
    interesariusz z PL 01.02.2014 22:58:59 "

    Postawił Pan ogromny dylemat: czy możliwości precyzyjnego określenia i kontrolowania zachowań domowych nie wprowadzą matematyzacji (monetyzacji) kontaktów wewnątrz rodzinny. Czyli czy coś co ma służyć solidarności, "noszenia brzemion", nie będzie służyć egoizmowi, "kupczeniu sercem".
    Nie mam przygotowania metodycznego do krótkiej odpowiedzi. Pewnie potrafiłbym zebrać myśli w kilkustronicowym eseju, ale brakuje mi na to czasu. Może pomoże mi jakiś specjalista: pedagog, filozof.

    Sam mogę szybko odpowiedzieć na dwoma analogiami.
    Czy posiadanie broni palnej w domu, dla powiększenia bezpieczeństwa, może być wykorzystana do morderstwa w rodzinie.
    Może. Czy to dyskwalifikuje jej użyteczność. Moim zdaniem nie.
    Czy nagradzanie dziecka za pastowanie butów innym domownikom, czyli za czynność, którą każdy z domowników może/powinien wykonywać osobiście, może prowadzić do komercjalizacji wszystkich relacji. Może. Czy to dyskwalifikuje użyteczność użyteczność gratyfikacji w procesie wychowawczym. Moim zdaniem nie.

    Pan wie, że ja nie chcę rozliczania każdej jajecznicy :)
    Zastanawiajmy się, jak wzmacniać wartości, by w obawie przed patologiami, nie rezygnować z możliwość wykorzystania broni dla pomyślności domu ...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30