Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
216 postów 2426 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Usługi rodzinne w domach chleba

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Cyfryzacja narzędzi dla wykonywania usług, teoretycznie pozwala na dopasowanie ich idealnie do życiowych potrzeb każdego z nas. Ale praktycznie nie żyjemy w raju.

 

Jest jak jest. Ograniczoność zasobów, zmusza do rezygnowania z najbardziej pożądanych możliwości, zmusza do częstego podejmowania wyborów spośród kilku alternatyw. Wcześniej, wymaga określenia i podjęcia odpowiedzialności za podejmowanie decyzji, za zarządzanie ich dostarczaniem dla konkretnego człowieka. Co ma szczególnie znaczenie dla osób, które ze względu na wiek lub inne ograniczenia, nie mogą same podejmować koniecznych decyzji.

Czy społeczeństwo sieci wiedzy pozostawi zarządzanie personalizacją usług publicznych administracji państwa, tak jak to było przez wieki grupowego realizowania usług publicznych ?

Czy też wykorzystamy nowe techniczne możliwości, do zwrócenia tej odpowiedzialność rodzinie. 

 

Cyberpastuchy zrównoważanego rozwoju

Zmiany w edukacji zachodzą na trzech płaszczyznach. Pierwszą jest cyfrowa diagnostyka umiejętności ucznia, drugą rejestry informacji o zamierzeniach i rezultatach uczenia, trzecią dostęp do globalnie otwartych zasobów wiedzy. Podobnie w leczeniu. Telediagnostyka, wzmocniona nieograniczonymi zasobami cyfrowych danych, daje nam przepustkę do globalnie otwartych technologii medycznych.

Koncentracja prywatnej informacji formuje nowe instrumenty. W obu obszarach usług publicznych raczkują pierwsze generacje cyberpastuchów zrównoważonego rozwoju.

Na jakie prowadzą nas pastwiska ?

Na jakie pastwiska poprowadzą nasze dzieci, wnuki, prawnuki ?

 

Każdemu według jego potrzeb

Technicznie ograniczone możliwości diagnozowania, przetwarzania i zapamiętywania informacji było największym zmartwieniem Włodzimierza Ilicza Lenina. Większym nawet niż wrogowie klasy robotniczej czy klęska nad Wisłą.

Komputery pracujące w sieci, tworzą nową jakość. Smar city to dziś dla młodzieży podobna ułuda Ziemi obiecanej, jak niegdysiejsze Szklane domy czy Wspólne żony.

Czy nadchodzi era cyberadministrowania indywidualnymi potrzebami ?

Czy spełnią się odwieczne marzenia totalitarystów ?

 

Dom dla wolności

A może wprost przeciwnie. Przecież świat cyfrowych pamięci i rozważań, otwiera przed człowiekiem nowe wymiary dla piękna, prawdy, dobra. Przecież gospodarka cyfrowych wynalazków pozwala na zastępowanie pracy zawodowej wykonywanej w instytucjach, pracą solidarną, wykonywaną w domach. Pozwala na powiększanie naszego dobrobytu, bez korzystania z pośrednictwa w wycenach dobra i w wymianie dóbr.

Warunkiem, aby cyfrowe biblioteki pamięci, służyły pracy solidarnej, jest jednak staranne ułożenie fundamentów Państwa ...

Fakt.

Aby nasze Państwo służyło pomocniczo solidarności, tak jak to mamy zapisane w Konstytucji, musi być Dom. Tylko Dom z jego aksjologią, z jego prawdą i tajemnicą, z bezinteresownością dobra i z jego pracą solidarną, może się stać osią tożsamości i integracji kultury społeczeństwa sieci wiedzy. Tylko Dom może wykorzystać dla dobrobytu, stworzoną przez cyberwynalazki, substytucyjność pracy solidarnej i zawodowej.

Groźba.

Bez Domu, międzynarodówka oligarchów, spęta naszą wolność cyfrowymi sidłami, redukując nam tajemnice życia do wąchania koniczynek.

 

Nowe idzie, stare zlepia świecidełka

Wiadomo. Usługi publiczne, zorganizowane dziś w Polsce wedle opiekuńczych doktryn ery Gutenberga, wymagają modernizacji. Mityczne reformy finansów publicznych, próbują odpowiadać na to wyzwanie. Mniej lub bardziej udanie indywidualizują uczenie, leczenie, ryzyka niedołężności. Dwa kroki w przód, jeden w tył, siedem w lewo i cztery w prawo.

Cierpienie elit: jak w dziupli sowy rozkminić brukselskie instrukcje i nie stracić.

Przy braku wartości i wiary w wolność człowieka, przy braku uwagi dla nowych paradygmatów i doktryn, efekty tych reform najlepiej konsumują pośrednicy. Aspiracje miejscowych obsługują akademiccy, medialni i polityczni propagandziści, kolorowe świecidełka zlepiając zagranicznym kitem.

Jak powiedział św. Jan Paweł II. Ekonomia, która w refleksji o roztropnym rozporządzaniu zasobami nie obejmuje dobra człowieka, nie zasługuje na swoją nazwę.

Najwyższa pora na respektowanie przez ekonomistów aksjologicznych przesądzeń naszej Konstytucji.

 

Usługi rodzinne wolnego człowieka

Uważam, że pierwszym warunkiem pomocniczego wsparcia wspólnoty dla pracodzielności w domu, jest rozróżnienie form świadczenia usług osobistych od usług rodzinnych. Rozdział ten powinien dotyczyć ustrojów ochrony zdrowia i powszechnej edukacji. Dwóch obszarów naturalnej zależności pomiędzy rodzicami i dziećmi, pomiędzy dziećmi i rodzicami. Zależności przy uprawianiu kultury fizycznej , kultury pamięci i kultury gospodarczej. W gospodarowaniu zasobami czasu i środków materialnych domu. Refleksji o oicos dan nomos.

Podział na usługi osobiste i usługi rodzinne, jest warunkiem klarownego określenia odpowiedzialności za usługi publiczne. Z jednej strony wyróżniona powinna być pełna zawodowa i instytucjonalna odpowiedzialność za zarządzane procesami leczenia czy uczenia, w stosunku do zadań realizowanych w szkole czy w szpitalu. A z drugiej strony wyróżniona powinna być pełna moralna odpowiedzialność rodziny za samopomoc zdrowia czy za samokształcenie w rodzinie. Dopiero wprowadzenie takiego podziału pozwoli administracji Państwa, na praktyczne realizowanie konstytucyjnej zasady pomocniczości, odpowiednio do potencjału solidarności naszej kultury. Ułatwi rynkom usług ochrony zdrowia i usług edukacyjnych medycznych  adresowanie ofert najbliżej potrzebujących. Ułatwi demokratycznym wspólnotom odpowiedzialność za kulturę.

 

Ruch egzekucji praw rodziny

Wolność kosztuje. Klarowność odpowiedzialności to czytelność zadań, ale i trud obowiązków. Zwolniła nas kiedyś z tego myśl oświeceniowa, poszerzając ustalenia pomiędzy państwem a obywatelami na wszystkie obszary naszego życia społecznego. Ten komfort ucieczki od odpowiedzialności, ucieczki od wolności, dobrze współgrał z administracyjną obsługą wertykalnych relacji pomiędzy rządzącymi a rządzonymi.

Wolność kosztuje. Doświadczali tego szczególnie nasi ojcowie, przez lata zaborów i okupacji. Polska jest świadectwem i tego trudu i pożytków z umiłowania wolności.

Czy ten związek miłości, solidarności i wolności, zmieści się w rodowodzie politycznym Unii europejskiej ?

Czy Ruch egzekucji praw rodziny, obudzi stolice Europy narodów bez granic ?

KOMENTARZE

  • @
    Chyba nie do końca zgadzam się z tezami notki.
    Aby określić DOM - trzeba określić jego parametry.
    Czyli DOM jest częścią wsi, gminy, powiatu, województwa, państwa, kontynentu itd.
    To mosi współistnieć dla a nie przeciw.

    Moim zdanie - nie da się zbudować całego systemu zaczynając od narzucenia jednego modelu jednostki podstawowej.
    Na tym etapie - zostanie to odrzucone.

    Dlatego proponuję włączyć się z tymi rozważaniami (bardzo cennymi), do tworzenia systemu filozoficznego, gdzie Cywilizacja Polska przedstawi swój model Domu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 06:27:37
    Model Domu jest na obrazie. Jest tam i miłość, i wieczność, i zaradność. No i są tam dwa tysiąclecia doświadczania. Bierzmowania dziejów.

    Z Polskiego doświadczania dziś mamy domy rozsiane pomiędzy Podhalem a Jackowem, pomiędzy Podlasiem a Londynem, pomiędzy Włoszczową a Warszawą.
    Ale mamy też doświadczenia domów rozsianych za chlebem po Kresach. Podobnie jak pamięć szukania chleba w Krakowie, w Braszowie, w Czerniowcach mają i Niemcy i Ukraińcy i Rosjanie.

    Nie ma Europy bez Betlejem. Z całym Polskim bogactwem od Unii lubelskiej, a nawet wcześniej (Gniezno, Jedlnia, Horodło ...)

    Dla mnie to wystarcza na fundament "Uniwersytetu Chleba Kresów" AD 2014.
  • @Andrzej Madej 07:07:36
    Te fundamenty się ostatnio chwieją. Czas wrócić do korzeni.
  • @Krzysztof J. Wojtas 06:27:37, cd
    Jeszcze odnośnie pierwszej część Pana komentarza:

    DOM jest dla mnie częścią Cyberpolis. Tradycyjnego polskiego powiatu dostarczającego wszystkie usługi wieku dojrzewania i starości. I wiążącego politycznie wspólnotę terytorialną w Państwo.
    Wiem. Z uwagi na wytracanie znaczenia powiązań wertykalnych, teraz staje pytanie o współczesny model europejskiego Państwa. Podzielamy zapewne w tym zakresie niepokoje naszych politycznych przedstawicieli, rozważanych bez reżimu politpoprawności w dziupli sowy.

    Mam nadzieję podjąć w tych sprawach praktyczne rozpoznania w Krakowie. Zobaczymy co da się zrobić http://viaeuropea.pl/
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:21:36
    Wiara wymaga kultury i poświęceń.
    Mamy niezłych przewodników, nie warto się gubić w detalach.
  • @Andrzej Madej 07:35:59
    Długi czas też tak sądziłem; obecnie uważam, że kryzys poczynił tam też wielkie spustoszenia.
    Trzeba wrócić do wartości i na nich odbudowywać. A te wartości "dziwnie" się pogubiły względem tych uznawanych za ważne 2000 lat temu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:46:24
    Mówią, że organy nie używane zanikają :)

    Ale. W czasach PRL Polski Kościół Katolicki wydawał wiekopomne owoce. Dzięki temu, ciągle jeszcze jako naród mamy nadpracowane, wobec parysko - brukselskiej ospałości ducha.
  • @Andrzej Madej 12:10:47
    To Naród w czasach PRL Utrzymywał Kościół;mamy "nadpracowane". Kiedy Kościół to nam odda?
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:36:54
    W tym momencie chodzi mi o pozostawione w różnych miejscach prace intelektualne wykonane przez duszpasterzy, dla aktualizowania refleksji nad potrzebami polskiego życia społecznego. Przykładowo wskażę na dwie książki: "Duch pracy ludzkiej" ks. Stefana Wyszyńskiego i "Pamięć i tożsamość" św. Jana Pawła II.

    Jeżeli zaś chodzi o najbardziej doraźne prace dla konkretnych gospodarzy, to mnie zawsze wystarczało usłyszeć od kogoś "Bóg zapłać".
    Ale to już nie jest ani ekonomia domu, ani żadna usługa społeczna.

    Choć obawiam się, że dla niektórych "mądrych sów" to pewnie się nazywa "kapitał społeczny" i podlega raportowaniu do władz junii :)
  • @Andrzej Madej 17:32:40
    Mam wielki szacunek do ks. kard. Wyszyńskiego.
    Ale wskazana pozycja tyczy pewnego fragmentu i roli ludzkiej aktywności; to za mało.
    Praca JPII - to z kolei tekst pisany z pozycji doktryny katolickiej. Nie przystaje do wszystkich aspektów Polski Niepodległej.

    Generalnie ten duch patrzenia przez pryzmat "katolickości" jest zauważalny u wymienianych przez Pana ludzi "szkoły lubelskiej".
    Wyłączam z tego o. Krąpca, bo ten po prostu wątpliwymi kwestiami się nie zajmował.
    Podobnie inny "wielki" -o. Bocheński; za to ich cenię.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:56:04
    Marzy mi się publiczne wystąpienie do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju o sfinansowanie prac badawczych nad "Pedagogiką pracy", jako metodą wychowania personalistycznego dla pracodzielności, które powinny być wykonane pod przewodnictwem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

    Niby prosta rzecz. Znam wszystkie adresy, potrafię wskazać problemy i nazwać potrzeby. Ale jakoś brakuje mi odwagi ...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930