Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
180 postów 2190 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Demokracja przeciw kolektywistycznemu redukcjonizmowi

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Demokracja bezpośrednia otwiera nowe warunki do walki z agenturą Saurona, redukującą nas do wymiaru roboli. Podjąłem taką batalię przy tegorocznym Budżecie Obywatelskim Krakowa.

Możliwość bezpośredniego zwrócenia się do współmieszkańców w procedurze „Budżetu Obywatelskiego”, to nowa szansa wyraźnego przedstawienia swoich politycznych postulatów, dotyczących rozwijania w Krakowie wartości na których opiera się nasza tożsamość. Odpowiednio dla cyfrowych możliwości korzystania z wolności do samodzielności, odpowiednio do mojego poczucia owocowania polskiej tradycji w Europie narodów bez granic i odpowiednio do potrzeb nowoczesnego miasta społeczeństwa sieci wiedzy.
 
Bo nowe idzie
 
Głębokość i szerokość społecznego oddziaływania rewolucji komunikacyjnej, wprowadza zmiany w stylu naszego życia. Uczenie, leczenie, gospodarowanie rozwojem publicznych wartości opierać się będzie na nowych paradygmatach kulturowych i nowych doktrynach politycznych.
 
To nie tylko wizja przyszłości. Te procesy trwają, choć oczywiście w krajach bogatych, zachodzą szybciej niż w Polsce i poddane są głębszej refleksji.
 
Ale i u nas toczą się debaty nad zmianami w odpowiedzialności, w modelach i w instytucjach. Kilka lat temu zaproponowaliśmy wykorzystanie rozpoznań lubelskiego personalizmu do ustalenia zasad ustroju usług publicznych. W Karcie Solidarności z 10 czerwca 2009 [1] wskazujemy na znaczenie solidarności dla dobrostanu duchowego i dobrobytu materialnego każdego człowieka i jego rodziny. Wskazujemy na ład przestrzenny, na pracę solidarną i samodzielność gospodarowania, jako na podstawy pomocniczych relacji w państwie.
 
Proponowaliśmy to i pięć, i dziesięć lat temu, i przez ostatni rok. Mówimy i piszemy o potrzebach wykorzystaniu publicznych wartości dla rekreacji i innowacji. Odpowiednio do nowego znaczenia pracy, odpowiednio dla nowego sposobu rywalizowania i współdziałania gospodarczego, odpowiednio do wielości wyborów w cyfrowo indywidualizowanych usługach publicznych.
 
To nasze mówienie i pisanie najczęściej spotyka się uśmiechami pobłażania i politowania. W różnej kolejności i w zmiennym napięciu.  
 
Przyczyny lekceważenia przez osoby sterujące głównym nurtem publicznej debaty o przyszłości Polski dla tych propozycji, są dla mnie oczywiste. Nikt z członku elit uformowanych w wertykalnych systemach komunikacji, elit prowadzących od 25 lat zmiany w Polsce na zasadzie kopistycznej, nie ma interesu w przyśpieszaniu wprowadzania rozwiązań właściwych dla komunikacji horyzontalnej.
 
Nie ma zgody na otwieranie bram barbarzyńcom ….
A że prawda i Polska.
Cóż. Moja chata z kraja. Tym gorzej dla prawdy.  
 
Dziś rozwój instytucji demokracji bezpośredniej daje nową formę wspólnocie działania. Do uchylenia krat dla wprowadzenia zmian.
 
Ujęliśmy swoje propozycje w formę społecznej, lokalnej strategii rozwoju.
 
Postulaty modernizacji Krakowa kierujemy do osób zainteresowanych powodzeniem w otwartym świecie, ale równocześnie ceniących sobie bycie, życie w naszym mieście. Do osób potrafiących dostrzec swój dobrobyt w kontekście dobra naszej ziemi, powiatu, miasta. Osób, nie tylko rozumiejących specyfikę i nieuchronność nadchodzących zmian, ale i sprzyjających ich przyśpieszaniu.  
 
Krakowska Giełda Statupów - infrastrukturą dla przedsiębiorczości
 
Współczesne zglobalizowanie aspiracji i możliwości przedsiębiorców (innowatorów, startupowców) wymaga wypracowania nowych relacji ze wspólnotami. Szczególnie z tymi wspólnotami wartości, pamięci i działania z których publicznych zasobów korzystają oni dla rozwoju własnego i społecznego.
 
Możliwości techniczne horyzontalnej komunikacji i aspiracje partycypacji społeczeństwa sieci wiedzy, pozwalają na zbudowanie modelu lokalnej infrastruktury gospodarczej na zasadach samorządności. Ale nie tej pozorowanej samorządności pośredniej, ale tej faktycznej bezpośredniej.  
 
Z punktu widzenia efektywności ekonomicznej i sprawiedliwości moralnej, najlepszą formą finansowego wspierania rozwoju przedsiębiorczości przez mieszkańców gmin – powiatów, jest forma otwartych konkursów.
 
Problem lokalnej samorządność gospodarczej jako infrastruktury dla otwartej przedsiębiorczości sprowadzić zatem można do określenia w miejskich regulacjach zasad podejmowania corocznych decyzji o warunkach konkursów.
 
Czyli wpisania zasad corocznego podejmowania przez umocowanego reprezentanta wspólnoty samorządowej, decyzji o:
1) Doborze tematów konkursów na dany rok.
2) Pożytkach dla zgłaszających propozycje do konkursów i pożytkach dla głosujących.
3) Procedurach konkursowych.  
4) Instytucji odpowiedzialnej za administrowanie procedurami.
5) Terminach.
6) Kosztach.
 
Zgłoszona w uzupełnieniu mojego wniosku o Park Kultury VIA EUROPEA z 8 kwietnia 2014 roku, propozycja Krakowskiej (Nadwiślańskiej) Giełdy Startupów z dnia 1 sierpnia 2014, jest instytucją infrastruktury gospodarczej zapewniającej przygotowywanie takiej decyzji w stosunku do rozwoju innowacji usług społecznych).
 
Instytucjonalizuje ona procedury podejmowania decyzji o konkursach w zakresie rozwoju przedsiębiorczości. W tym sensie ma to być instytucja wspólnoty samorządowej. Sądzę, że w początkowym okresie powinna się ona skupić na rozwoju nad Wisłą warunków do rekreacji i do edukacji pracy solidarnej.
 
Cyberpolis wolności do samodzielności
 
Wykorzystanie głosowania nad propozycjami Budżetu Obywatelskiego, do prowadzenia fundamentalnej debaty o Polsce w Europie sieci wiedzy, może być podjęte zwłaszcza w Krakowie. W mieście gdzie wbrew głupawym wpisom w formalnych regulacjach, powszechnym jest poczucie misji Miasta jako stolicy polskiej pamięci i tożsamości.
 
To właśnie z tej zamazywanej Misji, wyprowadzam odpowiedzialność Krakowa za korzystanie z cyberwynalazków dla wolności do samodzielności.
Odpowiedzialność za wprowadzenie nowych sposobów integracji kultury fizycznej i kultury pamięci, nowych sposobów integracji genius loci i startupów, odpowiedzialność za standardy cyberpolis, w królestwie Orła sieci wiedzy.
 
Sądzę jednak, że podobne inicjatywy utrudniające mitrężenie publicznych pieniędzy na kolektywistyczne głupoty, a dokładniej mitrężenie wydatków, za które płaciać będą swoją wolnością przyszłe pokolenia Polaków, można też podejmować w innych miastach.
Wszędzie są przecież potrzebne przestrzenie wartości dla solidarności. Pomagające w przekraczaniu kolektywistycznego redukowania człowieka do produktywności i konsumeryzmu.
 
Tekst przedstawiony  na I Konferencji Demokracja po Gutenbergu, Kraków, Kampus Ruczaj, 20  września 2014. 


[1]              Kartę Solidarności podpisaliśmy 10 czerwca 2009 roku w krakowskich Sukiennicach. Jej inicjatorami byli liderzy Konkurs u Pro Publiko Bono, Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka i Stowarzyszenia 10 Czerwca.
____
 
Mocną grafikę wprowadzajacą "podebrałem" ze strony Stowarzyszenia Demokracja Bezpośrednia. Jej autorem jest (chyba ?) Marek w okularach (... dzięki :)) 

KOMENTARZE

  • Demokracja bezpośrednia
    A ja miałbym inny pomysł na demokrację bezpośrednią:

    Każda propozycja wydatkowania tzw. publicznych pieniędzy powinna być poprzedzona akceptacją 2/3 społeczeństwa (w cyberprzestrzeni oczywiście ;)) po zadaniu każdemu następującego pytania;

    - propozycja dokonania inwestycji .... pociągnie koszt X zł na każdego obywatela.
    Czy wolisz otrzymać te pieniądze przelewem jako zwrot tego co państwo Ci odebrało w podatkach, czy też wolisz aby owe środki były wydatkowane na w/w inwestycję?


    Wtedy ludzie faktycznie podejmowaliby realną decyzję. I jestem przekonany, że zadecydowaliby aby mieć swoje pieniądze do swojej dyspozycji a nie "dla ich dobra" wydatkowane przez władzę.

    Ciekawe, czy Pan by się na taką demokrację zgodził, czy woli pan "demokrację" w której ludzie decydują na co wydać, ale nie decydują czy chcą aby im zabierano.
  • @imran 12:50:25
    Pana propozycja jest zbyt radykalna.

    Sprawy Państwa to nie tylko kilkaset corocznych decyzji Sejmu. To też setki decyzji mojego województwa, mojego powiatu, mojej gminy. Nie do ogarnięcia przez każdego z nas z osobna. Obecnie Budżet Obywatelski obejmuje pomiędzy 1 promil a 1 procent wydatków gmin. Trzeba by to zwiększać, ale nie sądzę by kiedykolwiek powyżej 10 procent ogółu wydatków.

    A że obecnie większość pieniędzy na tzw programy rozwojowej, marnotrawi się na kolektywistyczne głupoty. To fakt.
  • Autor. Demokracja składa się z demokracji narodów, których nazwy Pan omija, dlaczego?
    -
    Są demokracje narodowe np. Szkocka Demokracja, Niemiecka Demokracja, Polska Demokracja itp., ale takiego tworu bezosobowego „Bezpośrednia Demokracja”, czyli niczyja jest niemożliwa do złożenia.

    Oj dużo bajek o smokach w tym Krakowie:)
  • @goodness 15:04:00
    Termin "demokracja bezpośrednia" używam w dopełnieniu terminu "demokracja przedstawicielska", jako charakterystyk politycznej samorządności. Duże litery używam dla popularnej obecnie formy demokracji bezpośredniej jaką jest "Budżetu Obywatelskiego". Mam zresztą wiele zastrzeżeń wobec tej nazwy.

    Co do "Polskiej Demokracji" nie potrafiłbym jej opisać. Myślę, że jej formy bardzo się zmieniały, nie tylko z uwagi na zamiany w naszej suwerenności narodowej, ale również ze względu na zmiany w prawach społeczeństwa do korzystania z wolności.

    Sądzę że z czasem, w Europie sieci wiedzy, relacje obywatela z państwem będą się unifikować. Mam nadzieję, że z respektowaniem wolności dla samodzielności. I na tym procesie się koncentruję, pozostawiając problemy terminologiczne politologom.
  • @Andrzej Madej 13:23:41
    Ja wiem, że jest zbyt radykalna, to nie jest realna propozycja, tylko pewna uwaga dotycząca demokracji i demokratów.

    Bo skoro ludzie powinni mieć możliwość jak najszerszego decydowania o rozdziale środków (np. w ramach budżetu obywatelskiego, ale chyba dotyczy to też innych spraw), czyli zakłada się, że ludzie lepiej zadecydują czy bardziej jest im potrzebny plac zabaw, boisko, czy muzeum, to dlaczego nie można by pozwolić na zgłoszenie jeszcze jednej opcji;
    - nie chcę żadnych boisk i placów zabaw, chcę mojej części pieniędzy i sam sobie zapłacę za boisko, wstęp do muzeum czy zrobię zrzutę z sąsiadami na plac zabaw.

    Czy demokrata nie powinien dopuścić takiego prawa wyboru?
  • @imran 16:35:42
    Co do zasady zgadzam się z Panem. Tym bardziej, że wykorzystywanie kredytów (czy innych instrumentów finansowych) przez administrację państw, prowadzi do obciążania skutkami obecnej rozrzutności przyszłe pokolenia. Czyli do okradania naszych dzieci z samodzielności i z wolności.

    Tak przy okazji.
    Coś mi się zdaje że obecne "dozbrajanie Polski przed Putinem", to właśnie jeden z pomysłów na kreatywne przyśpieszenie w odbieraniu wolności naszym wnukom.
    Sądzę, że nasi antenaci, w zbrojni w instrumentarium demokracji Rzeczpospolitej, nigdy by nie pozwolili królowi na tak marnotrawną politykę.
  • @ autor
    „Demokracja” jest najgorszym z możliwych ustrojów: http://kryptonimprawda.nowyekran.net/post/34487,demokracja-najgorszym-z-mozliwych-ustrojow (oryginał został usuniety z witryn Internetu. „This webpage is not available”).
    Finansowe zniewolenie Gojów praktykowane było pod wieloma szyldami: Oświecenie, “ Deklaracja Praw Człowieka” (1789), która praktycznie sankcjonowała 10-letni rząd terroru we Francji, Bolszewizm, Socjalizm, Komunizm, Demokracja, a obecnie “Neo-Konserwatyzm”. W każdym z w/w ustrojów, tzw. przedmiot, czyli obywatel z założenia był i jest traktowany przede wszystkim jako PODATNIK.
    Ponieważ płacenie podatków odbywa się tylko wtedy, kiedy “przedmiot” jest terroryzowany przez własny rząd, płacący automatycznie stał się “przeciwnikiem, opozycjonistą, radykałem, anty-semitą, kontrrewolucjonistą, ekstremistą, rebeliantem”, itp. Z drugiej strony, nieprodukcyjna ilość osób żyjących z cudzych podatków wzrosła do tego stopnia, że ilość podatków nie wystarcza na ich utrzymanie. Zaczęli więc pożyczać. Tylko że długi mają być spłacone przez … następne generacje podatników.
    Jedynym sposobem rozwiązania tej sytaucji jest zupełne zlikwidowanie podatków oraz instalacja Konstytucyjnej Republiki, czego nauczyli się Rzymianie i ojcowie Stanów Zjednoczonych (niestety, obecne USA są demokracją). Pamiętajcie, że rządzący terroryści nie zrezygnują z naszych podatków na drodze pokojowej!

    http://zdzich.neon24.pl/post/104650,demokracja
  • @Zdzich 19:32:19
    Uważam, że dla narodu ceniącego wolność i braterstwo, narodu żyjącego w horyzontalnych relacjach sieci wiedzy, demokracja to najlepszy z ustrojów.

    Obecne formy demokracji wypracowane były w epoce wertykalnej komunikacji, więc czas by uległy zmianie. Prawdopodobnie warto sięgnąć do tradycji polskiego republikanizmu, na przykład doraźnych instytucji ustrojowych takich jak konfederacja.

    A to, że sądowe gwarancje wolności człowieka muszą być fundamentem ładu społecznego, to przecież w Polska norma ustrojowa od 1425 roku

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Neminem_captivabimus_nisi_iure_victum.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031