Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
226 postów 2511 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Miasto w Państwie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Orzeł sieci ogarnia cały świat. Ale Miasta nad Wisłą obowiązuje też Konstytucja.

Bezpośredniość medialnej komunikacji, mobilność społeczeństwa sieci wiedzy i indywidualizacja usług społecznych, wymagają nowych działań administracji państwa, nowych programów sieciowych polityk publicznych. Sposoby ich ustalania i wykonywania, uwzględniać muszą nasze rosnące aspiracje do bezpośredniego uczestnictwa w życiu wielu naszych wspólnot. Tym bardziej, że miasta, jako ośrodki integracji lokalności i globalności naszego życia, stawać się będą coraz ważniejszymi platformami w węzłach sieci infrastruktury gospodarczej.
 
Wydaje się, że możliwe modele rozwojowe polskich miast, można ułożyć w trzy oaradygmaty:
·   model centralistyczny – ułatwiający unifikację europejskich rozwiązań  - paradygmat smart-city,
·   model kolektywistyczny – ułatwiający dyskusje przy rozporządzaniu publicznymi zasobami - paradygmat politycznej poprawności,
·   model personalistyczny – ułatwiający pracę solidarną dla dobrobytów domów (paradygmat cyberpolis).
 
Wokół każdego z tych paradygmatów, rozwija się mniej lub bardziej zorganizowane rzecznictwo kierunkowania zmian ustrojowych.
 
Najlepiej samoświadomi i zorganizowani, są rzecznicy paradygmatu smart-city. Mają oni największy potencjał finansowy, kierowany głównie na promocję korzyści ekonomicznych z uniformizacji europejskich miast.
Drugą samoświadomą grupą, są rzecznicy paradygmatu poprawności politycznej. Tu największym potencjałem są aspiracje polityczne ośrodków akademickich, powierzające opiekę nad unifikowany kulturowo społeczeństwem Europy opiece etycznych biznesmenów. 
Rzecznicy modelu personalistycznego, choć mają oparcie w instytucjach Społecznej Nauki Kościoła, nie integrują stanowisk w debatach ustrojowych. Skupiają się na sprawach aksjologicznych, moralnych, nie poszukując pożytków wynikających z cyfrowej indywidualizacji usług publicznych.
 
Rozważania każdej z grup prowadzone są w trzech różnych perspektywach zainteresowań. Ich uczestnicy nie konfrontują swoich propozycji, omijając kluczowe wyzwania cywilizacyjne, jak zmiany demograficzne czy sprawiedliwy udział w pożytkach z nowoczesnych technologii.
 
A tymczasem dopiero udzielnie odpowiedzi na pytania o wolność i równość w świecie narodów bez granic, pozwala na dojrzałe określenie strategii zmian w stylu życia. Za bezpieczeństwo informacji, mobilne leczenie i samodzielne uczenie. Za te obszary współodpowiedzialności obywatela i państwa, w których z uwagi na potrzebę integrowania globalnej inicjatywności z lokalną autentycznością, rośnie znaczenie infrastruktury gospodarczej miast.
 
Zredukujmy rozważania o wizji dobra człowieka w społeczeństwie sieci wiedzy do pytania o główne źródło dobrostanu społecznego:
  • czy jest to sojusz cyfrowej inteligencji i etycznych biznesmentów,
  • czy jest to narodowa dzielność w pracy solidarnej i wymiennej.
Paradygmaty smart-city i politycznej poprawności rozwoju miast relacjonują się z pierwszą odpowiedzią.
Paradygmat cybrpolis.Z pracodzielnością jako piątą cnotą kardynalną cywilizacji łacińskiej.
I takiego paradygmatu oczekują Polacy.
To sprzyjanie pracy solidarnej, powinno być główną misją samorządowej współnoty mieszkańców.
Nie tylko dlatego, że model personalistyczny tworzy organiczne osie cywilizacyjne do podejmowania wyzwań  nowoczesności. Odtwarzając spójność wczesno greckiego modelu humanizmu (paideia) oraz miasta-państwa (polis). Respektując łacińską tradycję demokracji i otwierając sieć wiedzy dla podmiotowości.
 
Paradygmat cyberpolis powinien być wprowadzany przede wszystkim dlatego, że jako z rozważanej trójki respektuje przyjęte w Polskiej Konstytucji oparcie wolności na godności człowieka i na zabezpieczających ją rolach rodziny, rynku i pomocniczości państwa.
 
Jako jedyny jest legalny.  
 
Spisane przez Andrzeja Madeja, jako refleksja po konferencji o budżetach obywatelskich, 29 stycznia 2015 w Dąbrowie Górniczej.

KOMENTARZE

  • @
    Bez odpowiedzi na pytanie o cel życia człowieka - nie da się wypracować spójnego modelu współżycia w ramach wspólnoty o przedstawionym charakterze.
    Brak takiego odniesienia spowoduje opcję podobną do tej jaka zdarzyła się z UE. To miał być dobrowolny związek korzystny dla wszystkich, a tu okazuje się, że staje się tyranią.
    Bez zabezpieczenia - każdy system , wcześniej, czy później, staje się centralistyczny. Czyli hierarchiczny.

    Prowadzone rozważania o strukturze "małych" organizacji społecznych - są bardzo cenne, ale nie zwalniają z rozważań tyczących zasad systemowych.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:27:02
    Taki też punkt wyjścia przyjęli XV wieczni formatorzy relacji między narodami nowożytnej Europy.

    Ten jest obywatelem Rzeczpospolitej, którego miłość braterska zakorzeniona jest w zmartwychwstaniu.

    Gdyby nie ten słowiański głos w łacińskiej debacie o Europie, pewnie by oligarchowie utopili i obcych i swoich we krwi.
  • @Andrzej Madej 13:40:47
    I topia panie Andrzeju.... topia.. ibeda topic bo ich jest 99% srodkow fionasowych..
    Polecam panu ciekawego politologa, ktorego tez mi odkryto ostatnio..nie znany szerzej nie tlumaczony .....nie propagowany...mowiacy Prawde.

    La décomposition des nations européennes
    by Pierre Hillard...wiele wyjasnia...pomocna dla robacych smiale projekty dla dobra Czlowiekac :-)
  • @RomanKa 05:34:59
    Skupię się na topieniu pieniędzy na miraże postępu:
    proponuję spojrzeć na ten proceder od strony Konstytucji i zacząć bronić publicznej kasy przed wydatkami opartymi na interesach.

    Co do globalnego zarządzania:
    wskazane na rysuneczku Wilno, Londyn i Lwów, zamieszkują polscy obywatele. Też. Dlaczego nie wyciągać z tego konsekwencji dla nowych zadań publicznych.
    Taka wprawka z relacji Naród - Państwo od strony rodziny. Jak w Horodle w 1413. Bez kompleksów przed Wieżą Babel w Brukseli.

    Dziękuję za wskazanie Pierre Hillarda.
    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY