Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
197 postów 2295 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Gdy na Tytaniku gore

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wprawdzie artyści pieniądza potrafili już obciążyć własność naszych dzieci, wnuków i prawnuków, ale duch pracy ludzkiej nie zgaśnie.

Skuteczność zarządzających własnością skapitalizowaną w międzynarodowych funduszach inwestycyjnych, w budowaniu piramid państwowych zobowiązań finansowych, wydaje się ostatnim z wielkich akordów epoki kapitalizmu. Kapitalizmu wchodzącego w swoją ostatnią fazę: fazę lichwy międzypokoleniowej.
 
Właściwe dla monetarnych miar racjonalności dobrobytu, redukowanie człowieka do produktywności i konsumeryzmu, zaczyna już blokować rozwój indywidualizowanych dóbr i usług społecznych. Ich wykorzystanie wymaga bowiem samodzielności i solidarności. Te z kolei wymagają respektowania również duchowego wymiaru człowieczeństwa. Nowych miar, wag i porównań racjonalności gospodarowania.
 
Oparta na godności osoby ludzkiej praca, oczekuje zatem na pozapieniężne miary dla wartościowania efektywności zaspakajania ludzkich potrzeb. Wspólnoty narodowe będą mogły tego dokonać dzięki kulturze solidarności rodzin, poprzez udzielanie pomocniczego wsparcia dla organicznych domów. Naturalnych instytucji integracji samodzielności człowieka i solidarności międzyludzkiej.
 
Potrzeba stosowania nowych miar, wag i porównań wynika zatem z kluczowego znaczenia pracy solidarnej dla samopomocy zdrowia, samokształcenia przez całe życie i dobrobytu domu.
Jest to potrzeba praktyki i poprzez praktykę będzie się ujawniać w naszym Kraju.
 
Już widać, że współczesny dom, wzmocniony cyfrowymi możliwościami rejestrowania i rozważania przeszłych i przyszłych zdarzeń oraz mediami dla komunikacji przełamującej bariery czasu i przestrzeni, posiada nieograniczone możliwości wspierania pracą solidarną samodzielności w zaspakajaniu potrzeb. Samodzielności w leczeniu, indywidualizowanym dzięki mobilnej telediagnostyce, samodzielności w uczeniu, indywidualizowanym dzięki cyfrowo otwartym zasobom wiedzy, samodzielności w polityce, indywidualizowanej dzięki demokracji pozaproceduralnej. Samodzielności w infrastrukturze spersonalizowanych dóbr i usług publicznych, społeczeństwa sieci wiedzy.
 
Zinstytucjonalizowanie pozapieniężnego wartościowania efektów pracy w europejskim społeczeństwie narodów bez granic wymaga samorządności w wymiarach domowym i narodowym. Samokształcenie w rodzinie, rozwój domowej edukacji pracy solidarnej stawać się będą nowymi zadaniami dla samorządności domu, integrującej samodzielność i solidarność. Integracji samorządności domów i ich wspólnot jako nowego publicznego zadania instytucji kultury pomocniczego państwa. Samorządności w wychowaniu człowieka dla wolności przez całe życie.
 
Moje blogowe przedstawienie wyzwań domu dla wolności, a raczej wychowania dla wolności, poprzedza Konferencję Stowarzyszenia 10 Czerwca „W zdrowym mieście dobry duch”. W rocznicę 25 lecia odnowienia samorządu terytorialnego w Polsce zaproponowaliśmy zestawienie miar wysiłku fizycznego i wyniku sportowego w nową instytucję warzenia tych miar w naszym społeczeństwie.
W nową instytucję infrastruktury dla pracy solidarnej. W nową instytucję uspołecznionej profilaktyki medycznej.
 
Przygotowanie tegorocznego Testu Kwietnej Mili jako Narodowego Przeglądu Zdrowia to ok trzy miesiące integracji i około 300.000 złotych. Nadzwyczajnie szybko jak na status i wymiar współorganizujących go instytucji, nadzwyczaj tanio jak na skalę podejmowanych wyzwań. Pomogła nam tradycja 3xS w polskiej drodze do Niepodległości, pomogły stowarzyszenia Miast (Związek Miast Polskich) i Powiatów (Związek Powiatów Polskich). Do tego Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej operujące dzięki hybrydowemu partnerstwu w 18 – tu Miastach Papieskich, Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej i Ministerstwo Sportu i Turystyki, dotujące zawody sportowe dla młodzieży gimnazjalnej. Pomogła też Kancelaria Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Podziękowania ...
 
Ale przede wszystkim pomogły kilkuletnie spotkania krakowskich praktyków kultury fizycznej z pasjonatami spraw narodowych różnych zawodowych specjalności.
Spotkania bez kompleksów, bez grantów, bez bajerowania o etycznych biznesmenach i bez przypadkowych podziałów na My i Oni.
 
Jest nadzieja.
Kiedy piękno i własność przestają chronić wolność,
wszystkie ręce na pokład !

KOMENTARZE

  • Autor 5*
    .
    Raczej zbudowano Krzywą Wieże zobowiązań finansowych, dla dzieci i wnuków:)

    A nam przy budowaniu piramid państwowych zobowiązań finansowych, chodzi o konieczność - prawdziwego połączenia narodowego.

    Spotkania bez kompleksów, bez grantów, bez bajerowania o etycznych biznesmenach i bez przypadkowych podziałów na My i Oni.

    Jest nadzieja.
    Kiedy piękno i własność przestają chronić wolność,
    wszystkie ręce na pokład !
  • @goodness 08:47:31
    Tak.
    Może słowo "piramida" winniśmy zatrzymać dla integracji wokół wartości, dla dobrej a nie dla złej pamięci. Może nie warto się obawiać moralizatorskich pouczeń o NWO, Masonach i Iluminatach.

    Tym bardziej, że "krzywe wieże" to stojące "kupy gruzu" ...
  • @Andrzej Madej
    Przeczytałem z zainteresowaniem; jeden z niewielu postów ważnych - ostatni post Izy jest też dobry.
    I uwagi.
    Jest Pan jedną z niewielu osób, które dostrzegają, że obecny system (kapitalizm?) zaczął "pożerać własny ogon", czyli cel systemowy blokuje jego własny rozwój - właśnie realizację tego celu.
    I to dla mnie jest najważniejsze przesłanie tekstu.

    "Potrzeba stosowania nowych miar, wag i porównań wynika zatem z kluczowego znaczenia pracy solidarnej dla samopomocy zdrowia, samokształcenia przez całe życie i dobrobytu domu."

    Z tym stwierdzeniem - zgoda. Tyle, że to oznacza konieczność wskazania innego celu systemowego, a przynajmniej cywilizacyjnego.
    Czy można budować na obecnie istniejących celach - w dotychczasowej postaci?
    Tu występuje istotna niespójność Pana poglądów; skoro były uformowane określone cele cywilizacyjne i nie znalazły dostatecznej siły oddziaływania na społeczeństwo, to czy mogą (jeden z nich) stać się bazą odnowy?
    Skoro oddziaływały niekiedy setki lat, a ich rezultatem jest stan obecny, czy można powiedzieć - robimy to jeszcze raz i liczymy na lepszy skutek?

    Moim zdaniem jest to błędne ujęcie; należy określić przyczynę błędu - źle ukształtowany cel (cele - bo dotyczy to wielu cywilizacji) cywilizacyjny - niezgodny z Prawdą, a następnie wypracować cel cywilizacyjny pozbawiony błędu założycielskiego.

    O tym będę pisał, ale dopiero za tydzień, może 10 dni. Chodzi o syntetyczne ujęcie przekazu.
  • @Andrzej Madej 09:02:49
    .
    Cały czas twierdzę że nad drzwiami Sejmu III RP powinien być napis, jak nad drzwiami do Szkoły Platońskiej.

    Niech nie wchodzi tu nikt, kto nie poznał geometrii:)
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:22:24
    Dobre słowo warte więcej niż pieniądz. Dziękuję :)
    A z kapitalizmem nie ma się już co cackać.

    Dla mnie istotą bycia Polakiem jest zdolność do braterskiej ofiary zakorzeniona w wierze w zmartwychwstanie. W języku kultury domu ujęli to twórcy Unii horodelskiej (1413). W języku ekonomii ujął to Norwid (praca jest - by się zmartwychwstało). W języku polityki św. Jan Paweł II w Gnieźnie, na krakowskich Błoniach, w Sejmie.
    Ścieżkę wprowadzenia Krzyża pracy do współczesnej cywilizacji poddał ksiądz Czesław Bartnik. Pracodzielność jako piąta cnota kardynalna cywilizacji łacińskiej. Stąd wychowanie do wolności, formowanie mocnych sumień, zadaniem samokształcenia organicznego / mobilnego / samorządnego domu.

    I tego się trzymam.
  • @Andrzej Madej 10:27:59
    Daje się u Pana zauważyć brak chęci do poszerzenia perspektywy; to zostawia Pan "mądrzejszym, uprawnionym do wskazywania".
    A "kto posoli sól, gdy straci swój smak?"
  • @goodness 09:22:52
    Ujęcie podstaw piramidy jako przypory naszego narodu wokół domów naszych wartości, to rzeczywiście nęcący obraz rozwoju kraj - obrazu Via Vistula...
    Ale i jest i będzie różnie :)
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:34:50
    Prawie wszystkie podejmowane przez mnie propozycje są autorstwa moich znakomitych poprzedników / znajomych. Najczęściej podejmuję je z kompostów, leżących z dala od głównego nurtu akademickiego kopizmu.
    Na jednym z kompostów spoczywa obecnie dorobek lubelskiej szkoły personalizmu. Cierpliwie czekam na jego owocowanie.
    Europa też, choć jeszcze o tym nie wie.
  • @Andrzej Madej 10:37:36
    .
    System demokracji nie może, być otwarty jak teraz bo wszystko się rozsypuje jak krzywa wieża.
    Nieszczelna granica poziomu powoduje: jedni kradną, drudzy wywożą, a Tytanik gore i tonie.

    Czas na prawdziwą geometrię:)

    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej.
  • @Andrzej Madej 10:50:48
    Cóż. Na kompost wyrzuca się resztki, które mają posłużyć za podłoże dla nowych roślin.
    Nawet jeśli na kompoście wyrasta niekiedy jakaś bujna roślina - to zazwyczaj jest zdegenerowana.
    Zatem - kompost należy wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem, jako podłoże dla nowego nasadzenia.
  • @goodness 11:26:53
    Tytanik i gore i tonie na koniec karnawału.
  • @Andrzej Madej 11:44:15
    Resztki tego też mogą iść na kompost; do budowy nowego można brać i stare i nowe części.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:40:15
    Kompost jako jednie forma nawozu, jest w gospodarstwach respektujących dobrych ogrodników. Na naszych uniwersytetach, myślenie jest nie dla prawdy lecz dla pieniądza. A polityki rozwoju budują inkubatory kolektywizmu ("trzecie sektory") zamiast wspierać pracę solidarną (międzypokoleniową).
    Dlatego Polskie komposty są pełne diamentów. Niektóre z odrzutu po emigracji wewnętrznej inne po emigracji zewnętrznej.

    Ale że na progu epoki horyzontalnej komunikacji, trzeba nowych bukłaków, też zgoda. Test Kwietnej Mili i Samorządność dla wartości - to właśnie nowe bukłaki.
  • @Andrzej Madej 13:16:50
    Jak zwykle panie Andrzeju...nie moge nic dodac:-))))
    Madre przyslowia sa najlepszym sposobem pointowania...potrezbna jest juz tylko reka milionopalca, ktora te diamenty zbierze i skuje w drogocenny diadem!
    Szczesc Boze!
  • @RomanKa 21:19:29
    Daj Boże
  • J. Wojtas A co jak ? nadal nie będzie...
    odzewu ?
    Jak pociąga piwo?
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:34:50 LUX ...
    a kto ? sól wskaże ?
  • J. Wojtas Naturalny system wymuszajacy własciwe .....
    zachowanie to wolnorynkowy:
    Od przymusu jest zabronione na rynku, jeśli człowiek pragnie towarzystwa lub współpracy z innymi ludźmi, musi nauczyć się praktykować uprzejmość, uczciwość i wiarygodność we wszystkich kontaktach z nimi.

    - See more at: http://www.thedailybell.com/editorials/36495/Richard-Ebeling-The-Free-Market-Versus-the-Bureaucratic-State/#sthash.o0mQo0Fu.dpuf

    Bo jak nie to wypada ze społeczeństwa i to DLATEGO nigdzie nie jest wdrażany
    Proszę o stanowisko po przestudiowaniu a nie po przeglądnięciu i po przemyśleniu. dziękuję.
  • @goodness 09:22:52
    Nie wiem co Platon czy Euklides opowiadal o geometrii.
    Natomiast u mnie w klasie wisiala na scianie wielkimi literami wypisana inna porada Platona:

    "Czlowiek urodzil sie nie dla siebie tylko dla swojego kraju".

    Bo z ta geometria to bedzie zawsze problem; zwlaszcza z prostokatem i kwadratura kola..

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930