Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
180 postów 2190 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Szkoła dla rodziców

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Najpiękniejsze ujęcie wyzwań dla szkoły XXI wieku, słyszałem z ust znamienitego praktyka społecznego szkolnictwa, prezes Izabeli Dzieduszyckiej. „Do szkoły przyjmujemy rodziców. Dzieci przyjmujemy do klasy”.

 
Społeczeństwo sieci wiedzy
 
Dla podkreślenia specyfiki współczesnych społeczeństw często wymiennie stosuje się terminy „społeczeństwo sieci” lub „społeczeństwo wiedzy”. Ja używam tych terminów łącznie. To multilokalność „sieci” tworzy nowe warunki dla solidarności, samorządności, samodzielności. To otwarte zasoby „wiedzy” tworzą nowe warunki dla samodzielności, samorządności, solidarności. Samorządność w obu podejściach odnosi się do wszystkich wspólnot pomiędzy osobistą samodzielnością a międzyludzką solidarnością. Począwszy od organicznej wspólnoty rodzinnej, poprzez pośrednie wspólnoty terytorialne, aż do najpełniejszej podmiotowo wspólnoty narodowej.
 
Dzięki sieci, solidarność może wzmacniać samorządnością samodzielność każdego człowieka. Dzięki wiedzy, samodzielność może wzmacniać samorządnością solidarność wspólnot. Wzmacniać zgodnie z zasadą pomocniczości, konstytuującą formy interwencji służb publicznych w państwie społeczeństwa sieci wiedzy.
 
Edukacja dla rozwoju
 
Dopełnianie się możliwości integracji w sieci i otwartości wiedzy, każe współbieżnie traktować dwie wynikające z nich potrzeby. Wyzwaniom integracji w sieci, odpowiada potrzeba świadomości wspólnego dobra. Wyzwaniom otwartości wiedzy, odpowiada potrzeba aktualizacji wiedzy, potrzeba uczenia się. Państwo, poprzez organizację systemu edukacji winno pomagać w zaspokajaniu obu tych potrzeb.
 
Potrzeba aktualizacji wiedzy i umiejętności wymaga rozwoju edukacji do uczenia się przez całe życie z wykorzystaniem narzędzi uczenia na odległość. Od kilkunastu lat Polska przeznacza na to znaczne środki. W dużej mierze adaptując zachodnio europejskie standardy. Dzięki temu, zawarte w Krajowych Standardach Kwalifikacji opisy nowych zawodów: „Metodyk edukacji na odległość” czy „Nauczyciel edukacji na odległość” tworzą solidne ramy nie tylko dla klarownego podejmowania nowych zadań przez służby publiczne, ale i dla spodziewanego rozwoju rynku usług edukacyjnych.
 
Gorzej jest z potrzebą świadomości wspólnego dobra. Wymaga ona uznania edukacji dla pracy solidarnej 1) za fundament ekonomii równoważny pracy wymiennej, a w konsekwencji za przyjęcie formacji kompetencji do pracy solidarnej do polityki społecznej. Zamiast podjęcia tego wyzwania zgodnie z praktyką i literą polskiej kultury oraz objęcia go systemowym wsparciem, nasze akademickie elity wprowadzają do ekonomii różne zamienniki, tworząc w niej przestrzeń tak zwanej ekonomii społecznej. Pod tym szyldem budowanie są "banki dobrych praktyk trzeciego sektora”, katalogowani są „liderzy odpowiedzialnego biznesu”, finansowane są „inkubatory kapitału społecznego”. Źródłem tych zamienników jest oświeceniowa wiara w skuteczność inżynierii formowania człowieka, wzmacniana redukowaniem nas do produktywności i konsumeryzmu przez wertykalne media.
 
Organizowana przy tej okazji w różnych kolektywach edukacja, to marnowanie czasu i pieniędzy. Im szybciej zamkniemy ten okres politpoprawnych eksperymentów, tym mniej rachunków pozostawimy do zapłacenia naszym wnukom i prawnukom.
 
Nie traćmy zatem czasu. Podejmijmy wyzwanie do organizowania edukacji pracy solidarnej z równą powagą, jak podjęto wyzwanie do organizowania edukacji uczenia na odległość. Przyznajmy, że źródłem solidarności jest miłość z relacji międzypokoleniowej, a instytucją właściwą dla jej kultywowania w cywilizacji łacińskiej jest rodzina. Po prostu uznajmy wagę naszej Konstytucji i organizujmy system powszechnej edukacji do wsparcia pracy solidarnej w domu.
 
Analogicznie do „Metodyka” i „Nauczyciela edukacji na odległość”, wprowadźmy zawody „Metodyka” i „Nauczyciela edukacji pracy solidarnej”. I pomóżmy im znaleźć miejsce w instytucjach emitujących programy edukacyjne, w szkołach przygotowujących osoby do organizowania domowej edukacji pracy solidarnej i w instytucjach zindywidualizowanych usług społecznych.
 
Kwadrat wsparcia domowej edukacji
 
Podchodząc do problemu ze szkiełkiem ekonomisty stwierdzam, że kluczowym zagadnieniem dla efektywności podjęcia przez służby państwa zadań pomocniczego wsparcia potrzeby edukacji pracy solidarnej w domach, jest zapewnienie samoregulacyjnego dopasowania rozwoju pomocy edukacyjnych dla domowej edukacji z realnymi potrzebami ich wykorzystania w domowej pracy solidarnej. Dopiero spełnienie tego warunku umożliwia zbilansowanie potrzeb z możliwościami ich zaspokojenia. Zapewnia, że koszty nowych rozwiązań nie staną się nową spiralą roszczeń wobec budżetu państwa.
 
Możliwość takiej samoregulacji przewiduje przedstawiony na rysunku „Kwadrat wsparcia domowej edukacji”. Osią samoregulacji jest „RÓWNOWAGA EKONOMICZNA” pomiędzy Wytwórcą produktu lub usług służących potrzebom społecznym a Domem, do którego kierowana jest poprzez rynek lub inne urządzenia społeczne ta oferta. W modelu tym Wytwórcy stają się równocześnie twórcami poradników do wykorzystania konkretnego cyfrowego narzędzia, mającego ułatwiać samodzielność w zaspakajaniu potrzeb w Domach.
 
 
 
Kwadrat wsparcia DEPS
 
Dynamika relacji Wytwórcy i Domu, jest fundamentem dla podjęcia pomocniczej interwencji przez służby publiczne. Ośrodki specjalizacji dydaktyki medycznej i ekonomicznej stają się „Emitentami specjalistycznych kursów” przygotowawczych dla prowadzących zajęcia domowej edukacji. Integratorem tych propozycji staje się „Szkoła”, dopasowując program Kursu przygotowawczego do potrzeb konkretnego środowiska. W ten sposób „Szkoła” otwiera  wektor motywacji wobec rodziców lub innych opiekunów młodzieży, określanych jako „Mentorzy” domowej edukacji.
 
Dokąd idziesz Polsko
 
Cytowana na wstępnie zasada rekrutacji do szkół "Przymierza Rodzin", jest w opozycji wobec uformowanego w Polsce przez Komisję Edukacji Narodowej modelu państwowej odpowiedzialności za powszechne szkolnictwo.
 
Zmiany zaczynają się powoli. Wprawdzie uzupełnienia do systemu szkolnictwa zaczynają już uznawać edukację pozaformalną jako źródło kompetencji, ale do uznania samokształcenia w rodzinie za warunek skuteczności zindywidualizowanej edukacji jeszcze daleko. A zatem proponowana dla „szkoły” rola integratora w model pomocniczego wsparcia Domowej Edukacji Pracy Solidarnej, wymaga nie tylko wypracowania nowych pojęć, metod, praktyk,  ale wymaga też publicznego rzecznictwa dla odnowienia po wielu wiekach zasady przewodniczej roli rodziców w procesie uczenia swoich dzieci.
 
Dobrą okazję do głośnego postawienia tego oczekiwania, stwarza nadchodząca 1050 rocznica Chrztu Polski.
 
Przypominająca, że naturalne dla ducha polskości zasady wolności i równości, wymagają pomocy państwa dla samodzielnego i solidarnego korzystania przez nas z prawdy, piękna i dobra.

 
 ------------------------------------------
1) Pracodzielność – pojęcie wprowadzone w roku 1977 przez księdza Czesława Bartnika –   to moralna dzielność w pracy, będąca wyrazem duchowej doskonałości człowieka w jego samorealizacji. Postawa ta wyraża niezacieralną godność pracy i jednocześnie wewnętrzny związek pracy z doskonaleniem się pracującego.
 
2) Praca solidarna – to pracodzielne wykorzystanie czasu wolnego dla zaspokojenia potrzeby drugiego człowieka. Podstawowym źródłem motywacji dla pracy solidarnej jest chronione sumieniem poczucie zobowiązania, wynikające z rodzinnych więzi międzypokoleniowych. Praca solidarna jest organicznym tworzywem wartości społecznych.
 
Andrzej Madej, 27 czerwca 2015. 
 

KOMENTARZE

  • Widzisz - brak chętnych i brak wpisów.
    -
    Nikt niechce się uczyć "3 daje równowagę".

    Nawet, rodzice przestali wierzyć szkole, że 3 jest liczbą parzystą:)
  • @goodness 08:12:40
    Prawie nikt. Jeden komentarz to przecież więcej niż zero.
    A temat trudny, bo po drodze kwestionuje prawie wszystkie rozwiązania, wprowadzane do życia publicznego dla naszego róbta co chceta, od kilkunastu pokoleń.
    I proponuje konkretną współpracę, co też jest trudne.

    Szczęśliwe, mam też grono zapoznanych pasjonatów lepszej Polski poza Neonem, więc zwyciężymy :)
  • @Andrzej Madej 08:39:15
    -
    Ludzie z przyzwyczajenia wierzą w (kaszę manną z nieba), (róbta co chceta), teraz w (jakiś anty system).

    Czy trudno zrozumieć, że nie tylko naukowa, lecz każda inna praca fizyczna w szczelnych granicach systemu daje kołacze?

    Zbyt wolno zbliżamy się do nowych rozwiązań synchronizacji obrazów przestrzennych, bo ciągle mamy pielęgnowaną dziurę w systemie równowagi:))
  • @goodness 09:39:35
    Indywidualizacja usług publicznych dopiero się zaczyna. Systemy edukacji, ochrony zdrowia, ubezpieczeń społecznych za dwa - trzy pokolenia będą wyglądały całkiem inaczej. Jakoś tak bardziej ...

    Póki co, wiemy co jest do stracenia. I że można to jeszcze jakoś podtrzymać. Byle do jutra, byle do jutra.
    Owijając w bawełnę, drukując iluzje, kłamiąc ...

    Jest problem.
    Nowe ma postać zero - jedynkową.
    Dla bezpieczeństwa poszukujemy złotego środka.
    Proponowane sprzężenie zwrotne w wektorach wymiany, to jedno z rozwiązań.
  • @Andrzej Madej 10:08:34
    Oczywiście energia zawsze działa falowo:)
  • @
    Trudno tu o komentarz, bo sprawa jest uwikłana. Sporo pomieszania.
    Np. Tworzone są nowe zawody - w duchu obecnie obowiązujących formalizmów. Czy na tym ma polegać zmiana?
    Moim zdaniem najpierw określić należy cel kształcenia. Tu było chyba tylko jakieś mgliste napomknienie.
    Jeśli zaś cel zostanie określony - to dobieramy środki realizacji. Także nauczycieli, którym chcemy powierzyć pieczę nad edukacją dzieci.

    Z kolei. Jaki jest (powinien być) zakres wsparcia ze strony państwa? Niewiele o tym było.
    A tu chodzi o to, że państwa ma być jak najmniej. To jak ma być?

    Dla mnie - potrzebna jest zmiana systemowa - czyli tutaj -należy przestać płacić podatki, a środki na edukację powinny pochodzić ze składek celowych. (To ogólnie).
    Dopiero w takim modelu możemy rozważać model organizacyjny edukacji.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:52:08
    Przedstawiona prezentacja to zaledwie zarys pojęć, a raczej źródeł tych pojęć. Zrobiłem ją dla zachowania jednolitości rozmów, które prowadzę równocześnie z praktykami od kultury fizycznej i kultury pamięci w kontekście przygotowań do jubileuszu 1050 rocznicy Chrztu Polski.
    Robocza strona https://wirpl.wordpress.com/

    Postanowiłem powiesić ten tekst na Neonie, licząc na krytyczne uwagi od osób nie uczestniczących w moich działaniach, spotkaniach.

    Dziękuję za Pana / Panów opinie.
    Oczywiście wykorzystam je w kolejnej prezentacji na Neonie i nie tylko ...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031