Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
226 postów 2511 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Czas potrzebnych zmian

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zachęcony wizjonerską perspektywą Programu Rodzina 500+, szukałem w projekcie rządowej Strategii, uzupełniających go pomysłów na wspomaganie solidarności międzypokoleniowej w korzystaniu z nowoczesnych technologii. Daremnie.

Odpowiedzialność za rozwój
 
Przedstawiony do publicznej debaty rządowy projekt „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” (dalej: SOR, Strategia) jest dokumentem obszernym i starannie skomponowanym. Dzięki temu można się do niego odnieść w mniej lub bardziej szczegółowych zakresach. Ja ograniczę się do perspektywy całościowej, bowiem w tym zakresie autorzy projektu SOR popełniają brzemienny w skutkach błąd zaniechania. 
 
Polega on na pomięciu dwóch zasadniczych dylematów wzrostu, przed którym stoją obecnie wspólnoty polityczne społeczeństwa sieci wiedzy.
 
A.   Jak wspomóc wykorzystanie nowoczesnych technologii dla humanizacji gospodarowania i cyfrowego wzbogacenia wolności.
B.   Jak ustrzec się przed wykorzystaniem nowoczesnych technologii do etatyzacji gospodarowania i cyfrowego zniewolenia.
 
Dwie wizje odpowiedzialności
 
Z dylematami korespondują postulaty wykorzystania nowoczesnych technologii dla podnoszenia dobrobytu.
 
A.   Należy respektować organikę życia społecznego i koncentrować się na czynnikach, które umożliwiają wspólnotom powiększanie kompetencji dla samodzielnego powiększania dobrobytu. 
B.   Należy obawiać się skutków segmentacji życia społecznego i wprowadzania czynników, które limitują potrzeby, programują zakresy i sposoby zaspokajania dobrobytu.
 
Pierwszą oczekiwaną dla wolności wizję odpowiedzialności określam terminem Model humanistycznego wsparcia, drugą zagrażającą wolności wizję odpowiedzialności określam terminem Model etatystycznego wsparcia.
 
Na rysunkach 1 i 2 prezentuję zróżnicowania podejścia w skoncentrowania diagnozowania i projektowania działań. Jako integratora działań rozwojowych wskazuję rodzinę, pomimo, że SOR nie wprowadza tej instytucji w swoim modelu rozwoju (rozdział 2). Traktuję ten brak jako jedną z chwilowych słabości Strategii i mam nadzieję, że będzie on skorygowany odpowiednio do Polskiej rzeczywistości społecznej i reguł ustrojowych. Powinno to nastąpić nawet za cenę osłabienia spójności z innymi dokumentami strategicznymi Unii Europejskiej i z logiką innych systematyk SOR.  
 
 
 
Rys. 1. Model A. wizji humanistycznej odpowiedzialności za dobrobyt, dzięki możliwościom sieci wiedzy (oczekiwanie).
 
 
 
Rys. 2. Model B. wizji etatystycznej odpowiedzialności za dobrobyt, dzięki możliwościom sieci wiedzy (zagrożenie).
 
Dla uproszczenia niniejszych rozważań przyjąłem, że przyrost dobrobytu w obu scenariuszach będzie równy. Nie odpowiada to jednak moim przewidywaniom, bowiem uważam, że skoro wzrost dobrobytu w Modelu humanistycznym opierać się będzie na solidarności, rywalizacji i otwartej samoregulacji zasobów a wzrost dobrobytu w Modelu etatystycznym opierać się będzie na przymusie, rywalizacji i niedoborach zasobów, to faktyczne globalne przyrosty na pierwszym rysunku (Model humanistyczny) powinny być wyższe. Scenariusz oczekiwany powinien być zatem przedstawiany jako bardziej efektywny ekonomicznie od scenariusza zagrażającego.
Jeszcze bardziej istotne wydaje się jednak w najbliższym czasie pogłębione rozważanie zróżnicowania czynników wzrostu w obu modelach, przedstawionych na rysunkach w popielatych polach.
 
 
Ocena projektu Strategii SOR
 
Jak wspomniałem projekt SOR nie podnosi wprost dylematu odpowiedzialności za wykorzystanie nowoczesnych narządzi dla dobrobytu, choć wielokrotnie w różnych kontekstach wspomina o znaczeniu cyfryzacji. Nie określa też czynników jego wzrostu, nie można zatem wprost zaprezentować preferencji jej autorów wobec postawionych dylematów wzrostu. Projekt stawia jako centralny cel działań rozwojowych „Podnoszenie dochodu mieszkańców Polski’, redukując tym samym zakres oceny efektów działań, do kręgu zmatematyzowanych mierników i wskaźników.
 
Spośród kilku pośrednich przesłanek oceny preferencji autorów projekt SOR wobec podmiotu odpowiedzialności za rozwój dobrobytu oparty na nowoczesnych technologiach, wskazać można na opisy w programowym rozdziale 2 „Nowy model rozwoju”. W sekcji „Rozwój odpowiedzialny to rozwój z myślą o przyszłych pokoleniach” (s.29) znajdują się następujące rozszerzenia tytułowego pojęcia „Odpowiedzialnego Rozwoju”:
 
„Rozwój odpowiedzialny to rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być realizowane bez umniejszania szans przyszłych pokoleń. Istotne jest odpowiednie kształtowanie relacji pomiędzy konkurencyjnością gospodarki, dbałością o środowisko oraz jakością życia. Odpowiedzialny rozwój odnosi się więc zarówno do kwestii gospodarczych, społecznych, środowiskowych, terytorialnych, jak i instytucjonalnych.
 
Odpowiedzialny rozwój to wzrost gospodarczy oparty na solidnych fundamentach, jakimi jest przedsiębiorczość, pracowitość, zasoby i umiejętności Polaków. Odpowiedzialny rozwój to także wielowymiarowa solidarność społeczna, której celem jest troska o dobro wspólne – solidarność między pokoleniami teraźniejszymi i przyszłymi, między poszczególnymi regionami, miastami i obszarami wiejskimi, między pracodawcami i pracownikami.”
 
Jeżeli dodatkowo zauważymy, że w tym programowym rozdziale (1.224 słowa) ani razu nie pojawia się termin „rodzina”, a w całym projekcie SOR (294 stron) nazwa programu Rodzina 500+ pojawia się tylko raz, stwierdzić należy niebezpieczne oderwanie się tego dokumentu od społecznej i politycznej rzeczywistości. Mam nadzieję, że te słabości Strategii zostaną skorygowane, po trwających właśnie konsultacjach.
 
Pozostanie jednak otwarte pytanie, czy dla deklarowanej politycznie woli mobilizowania uczestnictwa społecznego, wystarczą takie korekty redakcyjne ….
 
Na przykład czy SOR obciążony elementami Modelu etatystycznego, nie będzie wygodną furtką do wprowadzania groźnych dla sprawiedliwego wykorzystania pożytków z nowoczesnych technologii w systemie ochrony zdrowia. O czym pisałem kilka razy, przedstawiając możliwe alternatywne rozwiązania modelowe 
 
 
Samokształcenie w rodzinie  
 
Możliwość wykorzystania nowoczesnych technologii dla bezpośredniego zaspakajania potrzeb, wymaga stałego aktualizowania wiedzy i umiejętności oraz traktowania pracy jako wyrazu godności. Podejmowaniu tego wysiłku w każdym okresie naszego życia, powinno pomóc przyjęcie samokształcenia w rodzinie za podstawową kompetencję społeczną i uznanie jej za główny cel wszystkich polityk społecznych.
 
Bez wprowadzenia opartej na postawie godności pracy i solidarności, zasady samokształcenia w rodzinie, do praktyki edukacji przez całe życie, bez wykorzystania do tego potencjału odpowiedzialności seniorów, należy się obawiać, że indywidualizowanie usług edukacyjnych, doprowadzi do spirali negatywnego wzmacniania się procesów wykluczania materialnego i wykluczania kompetencyjnego. Dodając do obecnych marginalnych problemów wykluczania społecznego, masowe problemy rozwarstwiania społecznego. 
 
Aby samokształcenie w rodzinie stawało się integratorem pracy podejmowanej w rodzinach dzięki poczuciu solidarności międzypokoleniowej oraz dobroczynności wspólnot narodowych wartości, koniecznym jest wypracowanie i wprowadzenie do domowego obyczaju nowych metod edukacyjnych, opartych na powszechnie rozpoznawalnych standardach i powszechnie stosowanych obyczajach.
 
Wprowadzenie tych praktyk wymagać będzie w pierwszej kolejności inicjatywności społecznej, potem wsparcia samorządów zawodowych i terytorialnych a w końcu rządowych akceptacji w narodowych strategiach i programach. Dla ich efektywnego realizowania konieczne będzie sieciowe współdziałanie, w formule zapewniającej integrację interwencji (polityk społecznych) i kontrolę społeczną. Wydaje się, że dla klarownego potwierdzenie takich powiązań oraz dla zapewnienia szerokiej kontroli społecznej, warto wykorzystać doświadczenie i potencjały instytucji finansowych w opisywaniu zobowiązań, nawiązywaniu porozumień i ich rozliczaniu.   
 
 
Obligacja do Strategii
 
Przedstawiając identyfikację głównego braku projektu Strategii SOR, poprzez zestawienie dwóch Modeli interwencji wsparcia, dokonałem domyślnego zwartościowania ich właściwości, odpowiednio do specyfiki Polskiej kultury i zapisów Konstytucji. Robę to bardzo esencjonalnie, mobilizowany krótkim czasem pozostającym do końca konsultacji społecznych (30 września).
 
Forma tych konsultacji i moje możliwości organizacyjne, nie pozwalają na opracowanie i przedstawienie całościowych rekomendacji, odpowiednio do głębokości przyczyn wskazanego braku.
 
Prawdopodobnie, koniecznym byłoby rozpoczęcie budowy fundamentów dla alternatywnej propozycji, od  poszerzenia dominującej obecnie definicji ekonomii. Poszerzenia refleksji o roztropnym rozporządzaniu zasobami materialnymi, na refleksję o roztropnym i dobroczynnym rozporządzaniu zasobami materialnymi. Dopiero takie poszerzenie pozwoliłoby na rezygnację z absolutyzowania kryterium zysku w mechanizmach samoregulacji gospodarczej i wyeksponowania kategorii pracy (jako postawy opartej na godności człowieka, a nie na pożądliwości posiadania). Pracy jako wartości ważniejszej w sieci wiedzy dla wzrostu gospodarczego niż kategoria oszczędności (kapitału). Czyli w naszym przypadku na zastąpienie w kategorii „dochód” w celu głównym Strategii, na kategorię „dobrobyt”. I konsekwentną zmianę celów szczegółowych i innych systematyk, w oparciu o szeroko omówione w publicznej debacie czynniki wzrostu oczekiwanego i zagrażającego (te przedstawione na rysunkach traktuję zaledwie jako propozycje do takiej debaty).
 
Skupię się tylko na potrzebie mocniejszego wyeksponowania w Strategii jednego z nowych instrumentów: obligacji społecznej. Instrumentu powstającego na doświadczeniach i infrastrukturze rynku finansowego, ale pozwalającego na integrację partnerów stosujących również niepieniężne kryteria wartościowania. Takich jak samorządy zawodowe, samorządy terytorialne czy gospodarstwa domowe (rodziny). Integrację konieczną dla efektywnego organizowania rządowych polityk społecznych, poprzez sieć horyzontalnie skomunikowanych partnerów. Polityk opartych na precyzyjnym określeniu rezultatów, zasadach partnerstwa i uczestnictwa.   
 
Przykładem takich polityk i integracji, może być opisane tydzień temu wykorzystanie obligacji społecznych do  inicjatywy stowarzyszeń kultury fizycznej (trzech konkretnych samorządów zawodowych), wykorzystania sportu dla promocji zdrowia //si.neon24.pl/post/133840,sport-zbliza-ludzi. Czyli wykorzystanie cyfrowych narzędzi do takiego uatrakcyjnienia ogólnokrajowej rywalizacji sportowej, by jej efekty mogły służyć rodzicom do cyfrowego kontrolowania rozwoju dziecka. By poprzez domową edukację medyczną, realizowały zasadę samokształcenia w rodzinie.   
 
Instrument obligacja społeczna pojawia się w SOR tylko raz, całkowicie marginalnie, pomimo prowadzenia od kilku lat jego promocji przez OECD i pomimo podjęcia przez Ministerstwo Rozwoju kilka miesięcy temu działań dla  wypracowania jego Polskiego modelu. Obawiam się zatem, że rząd planuje jego wykorzystanie jedynie do uzupełniania niedoborów budżetowych na finansowanie różnych zadań publicznych opartych na zasadzie płatności za rezultaty, zadań które wcale nie wymagają tak kosztownego montażu organizacyjnego jak obligacja. A w konsekwencji proponowane dla nazwania Polskiego modelu obligacji społecznej pojęcie "obligacja posagowa", będzie jeszcze musiało poczekać na ustrojowe zwodowanie. 
 
Tymczasem bez wprowadzenia nowego instrumentu pozwalającego na objęcie kontrolą społeczną krajowej współpracy sieciowych partnerów, wzmocnienie solidarności międzypokoleniowej przez nowoczesne technologie, opartej na samorządowej pracy organicznej i rodzinnej pracy będzie niewykonalne. Grożąc Polsce realizacją, scenariusza zniewolenia, opisanego w wizji Modelu etatystycznego wsparcia.

Scenariusza, który dzięki gigantycznym postępom w cyfryzacji procedur medycznych, może się wkrótce rozpocząć od wprowadzania przez instytucje medyczne zasady i praktyki Sterowania  zdrowiem
 
 
Konkretne propozycje korekt projektu Strategii złożę do Ministerstwa Rozwoju internetowym formularzem. Osobom zainteresowanym, mogę je przesłać pocztą elektroniczną.
 
Osoby zainteresowane konsekwencjami dynamiki w horyzontalnej komunikacji, dla poszerzenia przestrzeni Społecznej gospodarki rynkowej, zapraszam do drugiej części mojej refleksji nad rządową Strategią. 

KOMENTARZE

  • @
    "Daremnie"??? Czy Pan myślał inaczej? Nie trzeba być uczonym aby widzieć co się święci. Od początku piszę iż jest to manewr socjologiczny z lichwą w tle. Ludziska połowicznie się cieszą bo jakby inaczej. Darmowe pieniądze zawsze są mile widziane. Jaka jest jednak prawda o tym programie? Jest to wybieg zjednania sobie głosów dla rządzącej partii. Co więcej, te pieniądze są puste. Aby je zdobyć Polska musi pożyczać od banków lichwiarskie pieniądze. Za te pożyczone pieniądze, wydane i tak na produkty niepolskie, tuczymy Polaka jak brojlera którego wysyłamy później na przykład do Anglii jako taniego robotnika. W Polsce taki koleś pracować nie będzie bo przyzwyczajony do socjalu pracować tu nie zamierza. Wytworzone przez ten program długi jeszcze bardziej zmniejszą rozwój polskiego przemysłu gdzie i tak jego jak na lekarstwo. "+500" dla Polski w perspektywie jest czymś strasznym nie tylko pogłębiającym degradacje, ale także zabijającym oddolne jak i odgórne inicjatywy ku polepszeniu gospodarczemu oraz o dziwo demografii w Polsce (hodujemy dzieci na wyjazd z kraju). Tak to po chłopsku ujmując wygląda.
  • @Stara Baba 16:11:57
    "Daremnie".
    ... nadzieja umiera ostatnia, a my póki co, żyjemy.

    Moja ocena 500+ jest pozytywna. Od początku jest dla mnie funduszem posagowym solidarności międzypokoleniowej. Ma pomagać w byciu bliżej, razem, w powrotach w dynamicznym świecie bez granic. Ten program warto wspomagać i cierpliwie czekać na owoce ...
    http://si.neon24.pl/post/129360,piecset-plus-solidarnosc

    A że marnujemy pieniądze Polskich podatników, na wychowanie młodzieży lekceważącej swoje rodowe/narodowe obowiązki ?
    To właśnie na to Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju powinna coś poradzić. A przynajmniej powinna postawić ten problem ...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY