Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
216 postów 2426 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Edukacja czy eutanazja

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jeżeli samokształcenie w rodzinie nie wzmocni samopomocy zdrowia, wkrótce globalne korporacje zajmą się naszą demografią.

Napisałem sporo tekstów o potrzebie wsparcia rodziców w pracy solidarnej dla wychowania dzieci. Napisałem o potrzebach tej pracy dla samopomocy zdrowia, by sprawiedliwie korzystać z cyfrowych narzędzi i technologii. Dla tej zasady  narysowałem schemat modelu humanistycznego systemu ochrony zdrowia. Narysowałem też schemat modelu kapitalistycznego, ułatwiającego korporacjom sterowanie naszym zdrowiem za pomocą cyberpastuchów.
 
Teksty te powstają z perspektywy praktyka gospodarczego, widzącego ospałe dryfowanie systemów ochrony zdrowia i edukacji w Polsce. Wprowadzane aktualnie zmiany w ustroju edukacji mają się nijak do wyzwań modernizacyjnych, które zachodzą i będą zachodziły, bez względu na ospałość akademickiej refleksji i doraźność rządowych strategii. Nie powinniśmy liczyć, że państwo przymusi Polaków do korzystania z anachronicznych krajowych rozwiązań, jeżeli w otwartej gospodarce sieci wiedzy pojawią się atrakcyjniejsze oferty usług społecznych.
 
Czytelnicy moich tekstów ostrzegają mnie czasami, że perspektywa zwiększania wysiłków edukacyjnych, wcale się nie uśmiecha ani juniorom, ani seniorom, ani nestorom. Że najbardziej nawet aksjologicznie przekonująca zasada samokształcenia w rodzinie, mobilizuje zaledwie około 5 procent naszych rodaków. Więc nawet szkoda zachodu na precyzyjne przeliczanie tego marginesu.
 
Zgadzam się z tym szacunkiem, ale nie zgadzam się z wnioskiem o zaniechaniu wsparcia wspólnoty, dla tych najlepszych 5–ciu procent. Choćby budową Polskiej (m)Arki.
 
Bo stawką wysiłku edukacji przez całe życie, jest nie tylko odpowiedniość systemu ochronny zdrowia, czy ekonomii dla humanistycznej tradycji naszej cywilizacji.
 
Stawką jest obrona naszej wolności, przed potopem nowej eugeniki i eutanzją.
 
O czym przekonującą pisze Michał Klichowski, w dostępnej w sieci książce „Narodziny cyborgizacji, nowa eugenika, transhumanizm i zmierzch edukacji”, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Adama Mickiewicza, Poznań 2014.
 
Na zachętę przedstawiam tabelę systematyzującą zmiany w myśleniu o eugenice (strona 92).
 
Eugeniczne systemy myślenia
 
Staroeugeniczne
 
Plemienny
Należy eliminować jednostki obciążające plemię
 
 
Platoński
Należy kształcić i wychować dzieci najlepszych obywateli, a pozostałe eliminować
 
 
Arystotelesowski
Prokreacja powinna być zarządzana przez państwo, dzieci niepełnosprawne należy eliminować ze społeczeństwa, należy dokonywać aborcji w sytuacji poczęcia nadliczbowego
 
 
Campanelli
Państwo powinno zarządzać prokreacją i decydować o losie nowo narodzonych
 
 
Ekonomiczny
Prokreacja powinna być sterowana ekonomią, należy zlikwidować wszelką  charytatywność
 
 
Reform
Należy wspierać  młode, zdegenerowane rodziny i namawiać  do ograniczenia prokreacji rodziny zdegenerowane w stopniu niemożliwym do naprawy
 
 
Ewolucyjny
Głód i nędza są naturalnym mechanizmem ewolucji, dlatego nie należy im przeciwdziałać
 
 
Rasistowski
Należy zakazać  krzyżowania się  ras i objąć  szczególną  opieką  przedstawicieli rasy najwyższej – Ariów
 
 
 
Demagogiczny
Z teorii ewolucji wynika, iż  należy akceptować  walkę  jednostek, promocję silnych i eliminację słabych, a z teorii społecznej reprodukcji dewiacji, iż nie należy pomagać społecznemu marginesowi, gdyż przyczynia się to do eskalacji ludzkich wypaczeń
 
 
Prewencyjny
Ponieważ  dewiacji towarzyszy określona powierzchowność, to należy sterylizować wszelką  młodzież przejawiającą  fizyczne cechy dewianta (nawet przy braku jakichkolwiek negatywnych zachowań)
 
 
Eksperymentalny
Należy zlikwidować wszelkie działania na rzecz społecznych reform, ponieważ eksperymenty (na myszach!) ukazały, iż zmiany wywołane tymi działaniami i tak nie zostaną przekazane dalszym pokoleniom
 
 
Dziedziczenia
Ponieważ cechy patologiczne są dziedziczone, należy ograniczyć prokreację degeneratów
 
 
Despotyczny
By eugenika była efektywna, ludzi należy hodować tak jak bydło
 
 
Davenportowski (ERO)
Ponieważ  Bóg nie zakończył  jeszcze kreacji  świata, potrzebni są  eugenicy, którzy pomogą mu w udoskonaleniu człowieka poprzez separację i sterylizację ras niższych i promocję rasy najlepszej
 
 
Nazistowski
Należy wyeliminować wszystkie rasy niearyjskie
 
 
Nowoeugeniczne
 
Kryptologiczny
Ponieważ słowo eugenika posiada pejoratywne konotacje, należy jest zastąpić innym, które skutecznie kamuflować  będzie eugeniczne podłoże podejmowanych działań.  Takim słowem może być  genetyka, bowiem w walkę  z dewiacjami DNA (poprzez selekcję embrionalną) wpisać można walkę z ludzkimi dewiacjami, a w ideę poprawy DNA (czyli konwersji ludzkości na najwyższy poziom genetyczny), ideę  konstrukcji rasy panów
 
 
Genetyczny
By konwersja ludzkości na najwyższy poziom genetyczny była możliwa, należy dokonywać: selekcji przedimplantacyjnej (tworzenia wielu embrionów, wybierania najlepszego i eliminacji pozostałych), selekcji prenatalnej (aborcji na płodach nieidealnych) i selekcji poporodowej (eliminacji noworodków nieidealnych)
 
 
Reprogenetyczny
Należy wykorzystać technikę do produkcji ludzi najlepszych z możliwych, dlatego też prokreacja musi być  kontrolowana eugenicznie – musi zachodzić  w laboratoriach i poddana być  ścisłej lustracji ukierunkowanej na wykrycie ekstraembrionów  i eliminację pozostałych (tych nie ekstra)
 
 
Inżynierii genetycznej
Należy w stopniu najwyższym z możliwych dążyć do poprawy ludzkiej rasy poprzez selekcję  embrionów i zaprojektowane modyfikacje genetyczne ekstraembrionów, polegające na wprowadzaniu do DNA obcego materiału genetycznego (ludzkiego, sztucznego lub zwierzęcego)
 
 
Liberalny
Rodzice mają  mieć  pełną  wolność  w projektowaniu genetycznym swoich dzieci, a genetyczny projekt ma zastąpić działania edukacyjne (wychowawcze, kształcące)
 
 
Neoliberalny
Należy stworzyć wolny rynek genetyczny, tak by każdy mógł konstruować konkurencyjne projekty genetyczne. Rodzice projektowanie genetyczne dziecka powinni traktować jako inwestycję, konstrukcję kapitału swojego potomka. Państwo nie powinno w żaden sposób pomagać jednostkom przegrywającym na rynku, bowiem ich porażka nie jest winą  państwa, a ich rodziców, którzy zbyt mało, lub  źle, zainwestowali w ich genetyczny kapitał
 
 
Arka Noego, z portalu Religie i wierzenia
 

KOMENTARZE

  • Autor
    Pozwolę sobie na zbudowanie analogii do mojej odpowiedzi w temacie równoległej, nieco tylko wcześniejszej notki o humanizacji ekonomii:

    "Mam wrażenie, że eugenika otwiera przed światem całkiem inne obszary rozwoju. Możliwe, że rozwoju degenerującego, ale jednak rozwoju".

    Nie. Albo rozwój, albo degeneracja.
    Eugenika to tylko narzędzie służące opisowi natury płodu ludzkiego. Nie jest ani zła ani dobra, ani piękna ani brzydka, ani nie służy życiu ani śmierci.
    To, jakie będą skutki posługiwania się nią zależy tylko od intencji i woli, oraz umiejętności tych co się nią posługują. Do tego zależy od naszego rozumienia natury przy pomocy zmysłów i innych narzędzi, aby zachowywać poczucie realizmu.
    Modele dotychczasowe dawały nam tu większe możliwości czucia realiów czasu i miejsca, oraz materii. Łatwo było odczytywać wolę Bożą, łatwo było kierować rozwojem duchowym, uczuciowym i emocjonalnym dzieci, bo kierowała nami miłość. - Eugenika to jednak już abstrakcja, której uwierzyć łatwo, a więc i oszukanym można być łatwo, a co za tym idzie - nie mamy też narzędzi do weryfikacji fachowców i pośredników.
    Inaczej mówiąc, bez starych, poczciwych narzędzi w postaci moralności i rzeczywiście stosowanego systemu naszych ludzkich, narodowych, rodzinnych i religijnych wartości mamy w eugenicznej rzeczywistości znacznie trudniej, by przetrwać... A gdzie rozwój?

    Rewolucja cyfrowa powoduje tu tylko zmniejszenie presji na umiejętności. Problem, że i umysł ludzki będzie mniej ćwiczony i obciążany, więc i mniej sprawny - dojdą więc do ułatwień dla wychowania, nabywania wiedzy i umiejętności również i utrudnienia przez liczniejsze jak zwykle błędy.

    W moim odczuciu cała dzisiejsze podejście do eugeniki jest wielkim błędem, a ogłupianie społeczeństw jeszcze rośnie. Rośnie też ich okradanie, bo to zabiegi kosztowne, a więc i pozbawianie możliwości działania - w tym zwłaszcza korygowania błędów i nauki na nich, by się wystrzegać dalszych."

    W efekcie może i według kryteriów eugeników rodzące się w wyniku ich zabiegów dzieci i będą miały potencjał do bycia nawet i wszechstronnie uzdolnionymi, ale i tak nic z ego dobrego nie będzie jeśli nie trafią do rodzin na wysokim poziomie rozwoju moralnego i dojrzałego człowieczeństwa. Rodzin kochających, zdolnych do wszelkich ofiar i poświęceń, a zwłaszcza świecenia nienagannym przykładem osobistym, aby wychowywane dzisko pociągać za sobą aż do uzyskania zdolności do samodzielnego życia tak w świecie materialnym, jak i duchowym.

    Efekty tych eugenicznych nowoczesności więc zapowiadają się nie tylko, że marne, ale i grozi, że w przypadku nieuchronnych błędów wychowawczych efektem będą liczni Frankensteinowie.
  • @miarka 20:21:07
    Mała korekta .
    W końcowem fragmencie analogii jest:
    "Rewolucja cyfrowa powoduje tu tylko zmniejszenie presji na umiejętności."

    a powinno być:
    "Eugenika powoduje tu tylko zmniejszenie presji na umiejętności i ćwiczenia ciała, umysłu i ducha."
  • @miarka 20:21:07
    "W moim odczuciu cała dzisiejsze podejście do eugeniki jest wielkim błędem, a ogłupianie społeczeństw jeszcze rośnie. "

    Nie wiem o którym podejściu Pan pisze.
    Ja widzę trzy.
    1) Nie zajmowanie się tym zagadnieniem od strony zmian w stylu życia (podejście dominujące).
    2) Akceptacja dla wszelkich eksperymentów genetycznych.
    3) Negacja jakichkolwiek eksperymentów genetycznych.

    Co do finalnego wniosku jesteśmy zgodni: ekonomi winna wzmacniać samodzielność dla solidarności, czyli warunki dla pracy solidarnej. Najbardziej praktyczne wyzwania dotyczą różnych wymiarów samorządności. Samorządności świadomej gigantycznych zagrożeń nie tyle inżynierii genetycznej co transhumanizmu. Czyli ciągu dalszego dla podejścia 2).

    Ze strony 106 cytowanej książki:
    "Transhumanizm (H+) to zatem – co ukazuje Riccardo Campa – filozofia
    techniki. H+ poszukuje – co warto szczególnie podkreślić  – naukowych sposobów wykorzystania techniki do stworzenia istot postludzkich.
    Transhumanizm jest więc nie tylko obiektem badań  naukowych (jako
    pewne zjawisko współczesnego świata), ale jest przez wielu naukowców
    uznawany za ważną kategorię współczesnej nauki, za istotny nurt badań 
    nad człowiekiem. Bernard M. Daly uznaje H+ nawet za nowy paradygmat myślenia o człowieku, o jego rozwoju i przyszłości.

    Transhumanizm to jednak nie tylko pewien system myślenia czy społeczne zjawisko. Dla wielu osób H+ to sposób na życie, to zbiór idei konstytuujących każde ich działanie (względem siebie, ale też innych). George Dvorsky twierdzi, że transhumanizm dla tysięcy nam współczesnych to racjonalność projektująca to, jak spać, jeść, pracować, wychowywać dzieci, mieszkać, kochać  czy uczyć  się, słowem: jak  żyć. A wszystko to w imię zasady „Osiągnij maksimum ze swojego potencjału”".

    Jeżeli świadomość / zainteresowanie zagrożeniami transhumanizmu w Polsce nie przekroczy obecnego poziomu 1-5 %, humanizację ekonomii trzeba skupić na budowie Arki.

    Czyli podejście 3).
  • @Andrzej Madej 05:29:36
    Dla mocniejszego powiązania tej notki z komentowaną przez Pana moją poprzednią notką, jeszcze cytat ze strony 114:

    "Warto dodać, że Nick Bostrom postawił w tym kontekście tezę, zakładającą,  że godność cyborga (zarówno przejściowego, jak i ostatecznego) będzie radykalnie wyższa od godności człowieka.

    Enuncjacja ta wywołała sporą debatę wśród bioetyków, filozofów, socjologów i futurologów, dzieląc badaczy transhumanizmu na obóz promujący tezę wyższej godności cyborga oraz obóz uznający cyborga za pozbawionego jakiejkolwiek godności (być może dysputę tę zakończą kiedyś cyborgi).

    Kończąc rekonstrukcję  podstawowych idei transhumanistycznego
    systemu myślenia, warto podkreślić,  że system ten kwestionuje wiele  
    z naszych kulturowych, filozoficznych i etycznych założeń na temat ludzkiego  życia i przyszłości gatunku ludzkiego.

    Znakomitą egzemplifikacją transhumanistycznego sprzeciwu wobec kulturowego standardu jest przypadek transhumanistycznego filozofa i pisarza, Fereidouna M. Esfandiary (1930‐2000), który w latach 70. XX wieku zastąpił  swoje imiona i nazwisko znakami: FM‐2030. Fereidoun M. Esfandiary uważał,  że imię/imiona i nazwisko/nazwiska człowieka przyczyniają  się  do rekonstrukcji systemów kulturowych jego przodków oraz są  naznaczające cechami przodków czy warstw społecznych, przez co utrwalają kulturowe stereotypy, powodują, że człowiek jest więźniem tradycji. Postulował on więc, by zlikwidować imiona i nazwiska, tak by każdy mógł sam określać, poprzez jakie znaki będzie identyfikowany. "


    Moim zdaniem przyjęcie przez niektórych filozofów założenia, że każdy człowiek stylu H+ będzie mógł sam nadawać sobie numer obozowy, nie świadczy o ich głupocie, lecz o ich działaniu w złej wierze.
  • @Andrzej Madej 06:03:00
    Ciekawe z tymi numerami, czy symbolami zamiast nazwisk. To już kompletna humanizacja rozumiana jako odczłowieczenie – ja bym tu nawet powiedział „humanoizacja”.

    To wprost łatwe zaszufladkowanie każdego pod kątem przewidywanej użyteczności dla systemu, a przy tym z odcięciem człowieka od jego korzeni, od jego ciągłości duchowej, od całego świata uczuć, które go wiążą z pokoleniami, którym zawdzięczamy to, co w nas ludzkie.

    Trzeba też widzieć, że to również przerywa nasz związek z naszym potomstwem, jako tymi, co mogą kontynuować nasze dzieło.W efekcie to my się wyalienowujemy z narodu, ale oni się już rodzą jako wyalienowani, co w praktyce oznacza „jako byty chwilowe, eksperymentalne”.

    Nie zostaje nic innego, jak „cyborgizację” nazwać „zawłaszczaniem człowieka” i zbrodnią na człowieczeństwie naszego potomstwa. Czyż może być wyższa godność człowieka jak godność dziecka Bożego?

    Ale czy świadomość tego powstrzyma Wiktorów Frankensteinów, jak i ich sponsorów korporacjonistyczno-syjonistyczno-globalistycznych, których niewątpliwie interesują takie potwory łatwe w manipulacji przez szalonych naukowców (też łatwych w manipulacji)?
  • @Andrzej Madej 05:29:36
    ""W moim odczuciu cała dzisiejsze podejście do eugeniki jest wielkim błędem, a ogłupianie społeczeństw jeszcze rośnie. "

    Nie wiem o którym podejściu Pan pisze.
    Ja widzę trzy. :.."

    "2) Akceptacja dla wszelkich eksperymentów genetycznych".

    A całe to ogłupianie, to sugerowanie, że można mieć jakąś cudowną drogę na skróty do bycia człowiekiem, a więc jakąś istotą wyhodowaną według swoich projekcji jak ma wyglądać to człowieczeństwo.

    A jest tu jeszcze element praktyczny. Mianowicie moralność tych szalonych naukowców i jeszcze bardziej ich szalonych skonsorów i obłąkanych żądzą zysków korporacjonistów.

    Przecież tu nie byłoby możliwe uznawanie jakichkolwiek zahamowań moralnych, czy choćby tylko etycznych, a więc i wciąż przybywałoby tym humanoidom cech potworów.


    "Transhumanizm ... w imię zasady „Osiągnij maksimum ze swojego potencjału”"

    A to jest chyba w tym najgorsze, jako najbardziej odczłowieczające. To sedno egoizmu, interesowności, ideologia samokreacji pod kątem zamieniania swojego potencjału na korzyści dla siebie.
    To nic innego, jak hodowla bestii w ludzkiej skórze.

    Normalny człowiek jest jednak zorientowany na swój rozwój, ale pod kątem dobra innych ludzi, dobra wspólnego, wspólnot i życia wspólnotowego. Pod kątem życzliwego i bezinteresownego dawania z siebie co najlepsze w nadziei, że to będzie to, co Bóg zaakceptuje jako nadające się do życia.
    Cyborg tego nie zrozumie. Cyborg nigdy nie będzie miał wyczucia moralnego rozumianego jako "Jak daleko można się posunąć", nigdy nie będzie dalekowzrocznie odpowiedzialnym za całość. Nigdy nie będzie kierował się sumieniem. Nigdy nie zrozumie co to pokój.


    "Jeżeli świadomość / zainteresowanie zagrożeniami transhumanizmu w Polsce nie przekroczy obecnego poziomu 1-5 %, humanizację ekonomii trzeba skupić na budowie Arki. "

    Przeciwnie. To przed tymi transhumanistami" trzeba by szykować Arkę - ocalać naturę ludzką.
  • @miarka 10:30:43
    Ja:
    "Jeżeli świadomość / zainteresowanie zagrożeniami transhumanizmu w Polsce nie przekroczy obecnego poziomu 1-5 %, humanizację ekonomii trzeba skupić na budowie Arki. "
    Pan:
    "Przeciwnie. To przed tymi transhumanistami" trzeba by szykować Arkę - ocalać naturę ludzką."

    Pomiędzy naszymi poglądami ja nie widzę sprzeczności merytorycznej.

    Może nawet ja widzę ostrzej zagrożenia. Przykładowo w projekcie Rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, znajduję takie ujęcie "solidarności międzypokoleniowej", które ucieka od konkretu "junior - senior - nestor" otwierając przestrzeń wyzwań rozwojowych dla "mowy - trawy".

    Wobec takiej słabości, przyjmuję, z dobrą wiarą intencje Rządu wsparcia rodziców w wychowaniu (Program Rodzina 500+, deklaracje strategii: Edukacja + Zdrowie), ale trochę nie wierzę w przyjęcie tych intencji do wprowadzanych programów rozwojowych. Niestety.
    Stąd moja alternatywa: Polska Arka przed transhumanistami.

    http://si.neon24.pl/post/133903,czas-potrzebnych-zmian
  • @Andrzej Madej 13:59:07
    Ja to rozumiem ten transhumanizm jako korporacjonistyczną patologię, jak i wszystko, czego się dotykają korporacjoniści-syjoniści-globaliści.

    Mając z czymś takim do czynienia jesteśmy już skazani na wyniszczające, destrukcyjne użerki - o jakimkolwiek normalnym życiu, a zwłaszcza rozwoju, mowy nie ma.

    Pierwsze to się obronić, obronić swoję wolność i własność, a zorganizować się ku odpowiedzialnemu planowaniu i racjonalnemu gospodarowaniu.

    A rządowi to tu nie wolno ufać jak psu.
    Mussolini sam podał definicję faszyzmu jako związku porporacji prywatnych i państwa. Tam jeszcze wszystko było w miarę normalne, bo silniejsze było państwo. Tu w korporacjoniżmie -syjoniźmie-globaliźmie role się odwróciły i to co prospołeczne stało sie tylko parawanem dla prywaty. Sam rząd jest do szpiku kości skorumpowany w ramach korupcji politycznej, a czasami i materialnej.

    Efekt tego będzie tylko taki, że wszędzie gdzie korporacje dojrzą szansę zysku dla siebie, tam waadze im go dadzą, a o użyteczności społecznej podejmowanych działań od razu zapomną.

    Z tej całej "alternatywy: Polska Arka przed transhumanistami" to korzyści mogą być tylko i wyłącznie wtedy, gdy będzie ona oparta o finansowanie własne.


    Inaczej mówiąć, nic z tego, tak jak się zaczęło, być nie może. - Będzie z tego jedynie prywatyzacja zysków (przez korporacje prywatne), a uspołecznienie strat i kosztów, czyli przerzucenie ich na państwo (to zaś na obywateli - i to zarówno tych co tu zapłacą w formie podatków, w formie zmienionej realnie kwoty zarobków, czy w formie relacji kursowych pieniądza, albo długów państwa, jego wyzbywania sie majątku itd.).
    Jeśli zaś chodzi o rodziny i naród, to dobrze będzie jak przetrwają czasy panowania tej korporacyjnej patologii.


    A tak w ogóle, to projekt Rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest w ogóle bez sensu. Państwo i rząd nie są od tego żeby być odpowiedzialnymi, ani podejmować plany rozwojowe. One maja się kierować przede wszystkim obowiązkami wobec rodziny i Narodu. To Naród i rodzina są odpowiedzialnymi, bo to wspólnoty - organizmy ludzkie i moralne.

    Naród czy rodzina nie upoważniają władz państwowych do robienia planów dla państwa, które ich dotyczą. - To jest ich gestia, by opracować i uzgodnić założenia i zatwierdzić opracowania fachowców, a nadto prowadzić na bieżąco kontrolę nad wykonaniem (w tym finansami).
    Oczywiście w praktyce to gestia ruchów, organizacji i związków rodzicielskich i narodowych. (nie mylić z politycznymi, ani obywatelskimi)
  • @miarka 17:39:25
    Nie ma wątpliwości, że Państwo ma powinności wobec edukacji i ochrony zdrowia. Kluczowe by nigdy nie zapominało, że powinności te powinno realizować służebnie wobec organiki społecznej w tym przede wszystkim rodziny.
    Co wskazuje nie tylko aksjologia, Konstytucja ale i ekonomia XXI wieku.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930