Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
197 postów 2295 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Edukacja do starości, czy dla mamony.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Aby edukacja ułatwiała wiązanie równości i wolności, Polacy nie mogą zostawić rozwoju wiedzy o dobrostanie zdrowia pigularzom i wojennym.

1. Nowoczesne technologie pozwalają na zachowanie sprawiedliwości i efektywności w podnoszeniu dobrostanu zdrowia i dobrobytu materialnego własnego i swoich bliskich, dzięki samodzielności.

1.1. Sprawiedliwość samodzielności wymaga potencjału solidarności do podejmowania pracy dobroczynnej.
1.2. Efektywność samodzielności wymaga motywacji do zdobywania wiedzy przez całe życie.
 
2. Państwo powinno wspierać organiczne potencjały solidarnego rozwoju wiedzy i bezpieczeństwo cyfrowych danych.
   
2.1. Naturalnym źródłem rozwoju solidarności są międzypokoleniowe więzi rodzinne.
2.2. Najbardziej efektywnym sposobem solidarnego rozwoju wiedzy jest samokształcenie w rodzinie.
2.3. Państwo powinno depozytować cyfrowe rejestry zdarzeń dla najmłodszego (juniorzy) i najstarszego pokolenia (nestorzy), jako zadanie publiczne.
 
3. Największy potencjał odpowiedzialności i czasu dla podejmowania obowiązków samokształcenia w rodzinie, mają nestorzy.
 
4. Państwo powinno wzmacniać kompetencje nestorów do integrowania perspektywy kultury fizycznej i kultury pamięci w domowych programach formacyjnych, odpowiednio do postawy uczenia się przez całe życie.
 
5. Dla standaryzacji kompetencji i certyfikacji kwalifikacji nestorów w politykach społecznych edukacji do starości, konieczna jest praca narodowego ośrodka standaryzacji pracy dobroczynnej.
 
6. Należy przewidywać, że pomocnicze wspieranie wykorzystywania pracy dobroczynnej dla podnoszenia dobrostanu zdrowia i dobrobytu materialnego, dzięki solidarności międzypokoleniowej i solidarnemu rozwojowi wiedzy, doprowadzi do uformowania nowego sektora gospodarki opartej na wiedzy, określanego wstępnie jako Sektor pracy dobroczynnej (lub inny termin: Sektor dobroczynności).
 
7. Rozwinięty Sektor dobroczynności powinien posiadać publiczną infrastrukturę, zdolną co najmniej do: (1) wertykalnej logistyki informacji dla organizatorów posagowego wsparcia narodu w krajowych wydarzeniach edukacji do starości (usługi wertykalnej logistyki, dla uczestników funduszy posagowych), (2) montażu prywatno-publicznego dla efektywnego finansowania bezpośrednich spotkań w narodowej sieci współdziałania i rywalizacji (budżety obywatelskie, obligacje społeczne), (3) porównywania niekomercyjnych metod wsparcia pracy dobroczynnej (giełda aplikacji pracy dobroczynnej, koncentrująca przedsiębiorczość dla wsparcia pracy dobroczynnej).
 
8. Najlepszą okazją dla formowania potrzeb i praktyk pracy dobroczynnej, jako właściwości czwartego sektora gospodarki (po sektorach: rolnictwa, przemysłu, usług; sektor daru), jest rozpoczynający się obecnie proces wprowadzania do systemu ochrony zdrowia cyfrowej informacji medycznej.
 
9. Dla wykorzystania tego procesu humanizacji ekonomii, kluczową rolę powinny w nim zająć szkoły i instytucje kultury.
 
10. Co wymaga politycznej aktywności współnot samorządowych, w zapewnianiu warunków partnerstw prywatno publicznych, odpowiednich dla organiki życia społecznego.  
 
 
Należy przy tym bacznie patrzeć na ręce pigularzom, wojennym i kolektywom czcicieli złotego cielca, którzy będą chcieli wykorzystać proces cyfryzacji systemu ochrony zdrowia, dla powiększania swoich zarobków z zarządzania chorobami i sterowania rozwojem wiedzy.
 
 _____________
Obraz wprowadzający: Adoracja złotego cielca autorstwa Nicolasa Poussina http://www.cts.edu/ImageLibrary/Public_domain.cfm, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=475193

KOMENTARZE

  • Autor winien się zdecydować, czy zależy Mu na nauce ekonomii, czy na ekonomicznej ideologii
    "9. Kluczowe role w tym procesie humanizacji ekonomii powinny zająć szkoły i instytucje kultury."

    Nikt nie postawi postulatu o humanizowanie nauk technicznych, ponieważ one z zasady są merytoryczne, opierają się na prawach fizycznych. Bo gdyby opierały się na ideologiach ich stosowanie kończyłoby się katastrofą.

    Podobnie nie trzeba humanizować ekonomii, ponieważ ekonomia również opiera się na prawach fizycznych.
    W świecie Zachodu mamy jednak do czynienia nie z ekonomią, tylko z ideologią ekonomiczną lub ekonomiczną religią opartą na dogmatach (np. dogmat wolnego rynku). Otóż tej ekonomicznej religii nie trzeba humanizować, tylko ją usunąć i zastąpić nauką ekonomii.
  • Panie Madej!
    Po tym jak się Pan włączyłeś na blogu Ruszkiewicza do zaprzeczania oczywistościom, wstąpiłem ze swoich nizin w pańskie wysokie progi ukłonić się i zapoznać. Aby nie pleść o panu bzdur, jak to zasugerował mi Wielce Czcigodny Spirito Libero. Zatem, aby zapoznać się postanowiłem przeczytać pański tekst (po owocach ich poznacie), bo dotąd nie miałem przyjemności. Aliści, od razu odbiłem się o jakiś mur! Piszesz Pan tu o zdrowiu, ale by sprawdzić "dobrostan" czytelników aplikujesz im językową ścieżkę zdrowia. Nie wiem czy są na to kondycyjnie przygotowani, ja w każdym razie nie. Pan chyba piszesz usługowo dla Ruszkiewicza, który na takich tekstach obnaża płycizny umysłowe czytających bez zrozumienia. Przyznaje się bez udziału złowrogiego SL - nie zrozumiałem tego coś Pan tu nabazgrolił. Już w pierwszym zdaniu utkwiłem: słowo "pigularz" nie jest mi obce, także słowo "wojenny". Ale nie rozumiem kontekstu, nad czym ogromnie ubolewam, bo jako Polak do którego Pan apeluje, nie chcę oddawać w ręce "pigularzy i wojennych" rozwoju wiedzy. Ale skoro związałeś Pan wcześniej równość i wolność, to może i ma jakich sens i ten związek. Nie byłoby jednak jeszcze lepiej, gdyby rozszerzyć listę tych którym nie należy powierzać rozwoju wiedzy? Np. znachorom i zimnowojennym, konowałom i niepiśmiennym a nawet konsyliarzom i niesolennym?
    Wprawdzie próbowałem wgłębić się dalej, ale przyznaje że takiego bólu dupy na tej ścieżce zdrowia nie miałem nawet wtedy gdy zgłębiałem się w "Cywilizację Polską" niegdysiejszego blogera NEONU, filozofa i przyjaciela Pana Ruszkiewicza, Krzysztofa J. Wojtasa. Nie byłem w stanie przeczytać dwa razy tego światłego teksu i praktycznie jak to przy lekturach szkolnych bywało, skupiłem uwagę jedynie na rudymencie i końcowym punkcie 10.
    Ten punkt mnie nawet rozbawił, o patrzeniu na ręce pigularzom już było, ale niedopuszczanie bankierów i prywatnego biznesu, aby broń boże, nie żerowali na rozwoju wiedzy, to zaprezentowanie siebie jako praktyka socjalizmu i etatyzmu od urodzenia i ten zwięzły rys swojego CV powinien Pan tu skorygować. A już perełką jest, że przed kapitalistami, jak żrenicy oka, trzeba chronić "zarządzanie chorobami". Panie Madej "zarządzanie chorobami" przynosi same straty i najlepszym wyjściem byłoby oddać w prywatne ręce nie tylko ten sektor, ale i sektor "zarządzania zdrowiem".
    Jeśli można tak powiedzieć, albo nawet więcej: Połączyć te dwa sektory w jeden w pański "Dobrostan zdrowia"
  • @Rzeczpospolita 19:18:49
    Ja nie jestem teoretykiem refleksji ekonomicznej, tylko praktykiem przedsiębiorczości gospodarczej.
    W mojej medycznej branży, wadliwe ustalenia doktryny ekonomicznej (ideologii kapitału społecznego, czy jak to zwać) skutkują iluzjami i wadliwymi rozwiązaniami ustrojowym.

    Pisując o szansach i zagrożeniach zmian zachodzących w ustroju ochrony zdrowia, muszę wprowadzać nowe pojęcia ekonomiczne dotyczące pracy. Póki co kontekstowo.
  • @Slav 19:47:23
    Ten mój tekst jest wyimkiem z dłuższego opracowania, adresowanego do osób zainteresowanych organizacją edukacji dla różnych pokoleń.

    Nieszczęśliwie dla przyszłości Polski, naukowcy projektujący "edukację przez całe życie" lekceważą znaczenie solidarności międzypokoleniowej, rodziny a zatem i samokształcenia w rodzinie. W konsekwencji ich oderwania od rzeczywistości, edukacji tej brakuje spójności i skuteczności. Stąd "Edukacja do starości" (nie jestem autorem tego ujęcia).
    Gdyby Pana to ciekawiło, to o tym problemie nieefektywności edukacji, jest na NEonie kilkadziesiąt moich tekstów.
    I jeszcze będzie. Mam nadzieję ...

    Pigularze i wojenni się pojawili, bo to dwa najmocniejsze źródła finansowania nowoczesności w medycynie. Choćby z tego względu, ich opinie są poważanie traktowane przez polityków.

    Tymczasem obecnie pojawia się konflikt pomiędzy różnymi oczekiwaniami, wizjami warunków ustrojowych dla cyfryzowanej medycyny. Czyli konflikt pomiędzy zasadami "samopomocy zdrowia" a "sterowania zdrowia". Konflikt pomiędzy modelami "humanistycznym ochrony zdrowia" a "kapitalistycznym ochrony zdrowia".
    Więcej: http://si.neon24.pl/post/131412,model-systemu-ochrony-zdrowia

    Ja oczywiście opowiadam się za pierwszą wizją przeciw drugiej.
    Skrótu "sterowanie chorobami" użyłem nie tylko dla ubarwienia tekstu, ale i dla ukazania drugiego dna biznesu.

    To co mnie obecnie najbardziej interesuje u tańczących wokół złotej krowy, to ich poczucie kolektywu.
  • Komentarze, jak to komentarze ...
    Dla osób zaciekawionych ideowymi przesłankami opinii blogera Katana, tu linka do jego rekomendacji o relacjach między religiami / cywilizacjami.
    http://katana.neon24.pl/post/136237,jezus-chrystus-buddha

    Nie podejmę polemiki, bo mi szkoda czasu/emocji, na podrzucane problemy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930