Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
161 postów 2063 komentarze

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Sport promotorem solidarności

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy tak jak w końcu XIX wieku, kultura fizyczna pomoże naszej wolności.

Nie ma wolności bez własności 

Przedstawiony w charakterystyce tożsamości hybrydowego przedsiębiorcy, działającego nie tylko w systematycznym porządku czasu Chronos ale i w spontanicznych momentach czasu Kairos,  proces odchodzenia od zysku, jako uniwersalnej miary oceny sukcesu gospodarczego, prowadzić będzie do ograniczania znaczenia posiadania w motywacji przedsiębiorców.
 
Taka zmiana w postawach, nie jest specyficzna dla osób zawodowo podejmujących ryzyka zarządzania swoimi inwestycjami. 
W opinii psychologów, podobny proces rezygnacji z maksymalizowania posiadania, widoczny jest również wśród osób zaspakajających potrzeby materialne przez wykonywanie pracy komercyjnej. Czyli osób, które ja chciałbym nazywać po Polsku "praco-dawcami", bo to właśnie ich praca jest przez nich dawana „przed-się-biorcom” do zarządzania, ale niestety muszę nazywać "praco-biorcami". Muszę, bo taki błąd językowy popełnili nasi ekonomiści pod pruskim zaborem.
 
Tak stajemy przed pytaniem o konsekwencje zmian zachodzących w stosunkach gospodarczych, nie tylko dla dobrostanu zdrowia i dobrobytu materialnego, ale i dla prywatnej własności.
 
Która to prywatna własność, jest też od początków historii gospodarki rynkowej, ochroną wolności.
   
Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina
 
Pytanie o znaczenie prywatnej własności dla wolności, wprowadza pytanie o znaczenie własności dla powiązania wolności z solidarnością. Czyli subsydiarności Rzeczpospolitej wobec troski obywateli o swoich bliskich w rodzinie, w narodzie.
 
Wprawdzie zapisy naszej Konstytucji nakazują rządzącym ochronę własności prywatnej, wolności gospodarczej, solidarności, samorządności i subsydiarności, ale przecież, wobec możliwej współpracy  central władzy gospodarczej z centralami władzy politycznej, przy zastosowaniu cyberpastuchów do sterowania naszym zdrowiem, a w konsekwencji do sterowania naszym życiem, rzeczone zapisy Konstytucji, to za mało.
 
Sądzę, że dla ochrony wolności i solidarności, konieczna jest nam jeszcze powszechność doświadczeń z pożytków osiąganych osobiście, dzięki wykorzystywaniu nowoczesnych technologii do podnoszenia dobra swojego i swoich bliskich.
 
Powszechność satysfakcji z osobistego zaspakajania potrzeb, dzięki urządzeniom Sektora dobroczynności. Tego najstarszego i najważniejszego z czterech sektorów gospodarki.
   
O głosach z obrazu
 
Jednym z moich rozczarowań jakością rządowych prac nad rozwojem gospodarczym, jest anachroniczność projekcji Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju. Pomimo deklarowanej nowoczesności, konkluzje nie odpowiadają głębokości i rozmachowi zmian społeczno gospodarczych.
 
Sądzę, że anachroniczność ta wynika z jednej strony z dynamiki wyzwań modernizacyjnych wywołanych cyfrową rewolucją, z drugiej ograniczeń możliwości poznawczych głównego nurtu Polskiej ekonomii, poddanych redukcjonizmowi poprawności politycznej.
 
Sądzę, że praprzyczyną tych słabości naszej ekonomii, jest łatwość wprowadzenia ustaleń Społecznej Nauki Kościoła Katolickiego, do życzeniowo dobieranych propozycji normatywnych. Na to nakłada się kultura intelektualnego kopizmu, właściwa procesu włączania Polski w struktury ustrojowe Unii Europejskiej.
 
Choć faktyczne przyczyny tych błędów rządowej Strategii mogą być inne, zlekceważenie przez jej autorów postanowień Polskiej Konstytucji w zakresie solidarności i subsydiarności, może być groźne dla wolności gospodarczej.
 
Innowatorzy ekonomii jutra
 
Świadom tych słabości, podejmuję mniej lub bardziej otwarte wystąpienia o potrzebie wprowadzania konkretnych innowacji ekonomicznych. Podejmuję je i wobec zawodowych współpracowników, i wobec znajomych z różnych swoich pasji i wobec użytkowników moich blogów i wobec ekonomistów z mojej Alma Mater.
 
Mówię z nadzieją o spodziewanych elementach infrastruktury solidarnego rozwoju wiedzy:
 
1) Trój-pokoleniowy ekosystem innowacji rozwojowych, jako poszerzenie modelu Ekosystemu innowacji rozwojowych wprowadzonego przez autorów  rządowej Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, odpowiednio zarówno do praktyki życia społecznego jak i do zapisów Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej (art. 20).
2) Sektor dobroczynności, jako ogół podmiotów gospodarczych subsydiarnego wsparcia pracy dobroczynnej, odpowiednio do jego znaczenia jako pierwszego z czerech sektorów gospodarki. 
3) Laboratorium solidarności, jako otwarta przestrzeń wielopokoleniowego sprawdzania użyteczności nowoczesnych technologii wsparcia pracy dobroczynnej.
4) Obligacja posagowa, jako instrument społecznej kontroli racjonalności sieciowych polityk społecznych.
5) Cracovia Canvasjako model opisu partnerstwa programów badań stosowanych w formie mapy myśli z sekcjami tablic i preliminarzy.
6) Inkubator innowacji A 43, jako forum spotkań badaczy z wyższych uczelni, z innowatorami gospodarki i liderami społeczności, obejmujące cztery obszary tematyczne i trzy formy spotkań.
 
Nie mam wątpliwości, że bez wprowadzenia tych przykładowych sześciu i kolejnych, dalej idących innowacji ekonomicznych, same zapisy Konstytucji nie ochronią własności prywatnej, wolności gospodarczej, solidarności, samorządności i subsydiarności.
 
W zdrowym ciele zdrowy duch
 
Sądzę, że publiczną debatę nad elementami infrastruktury solidarnego rozwoju wiedzy, debatę prowadzoną przez innowatorów Sektora dobroczynności, najłatwiej jest prowadzić z perspektywy uspołecznienia profilaktyki medycznej.
I to pomimo, że każda próba zmian w zasadach leczenia czy uczenia, napotka na linie oporu rzeczników sterowania naszym zdrowiem i życiem.
 
Sądzę, że pokonanie tych barier będzie możliwe, powiązaniem dobrych praktyk kultury fizycznej i kultury solidarności.
Sądzę, że tak jak na drodze do drugiej niepodległości, raz jeszcze sportowa rywalizacja w publicznych przestrzeniach, ułatwi Polakom korzystanie z wolności.

 
http://si.neon24.pl/post/138548,tozsamosc-hybrydowego-przedsiebiorcy
http://si.neon24.pl/post/129797,spoleczna-gospodarka-rynkowa
http://si.neon24.pl/post/138535,infrastruktura-solidarnego-rozwoju-wiedzy
http://si.neon24.pl/post/133903,czas-potrzebnych-zmian
http://si.neon24.pl/post/138451,konstytucja-dla-gospodarki-opartej-na-wiedzy
http://si.neon24.pl/post/131412,model-systemu-ochrony-zdrowia
http://si.neon24.pl/post/133840,sport-zbliza-ludzi

KOMENTARZE

  • @
    Proszę wybaczyć, ale Pana forma wypowiedzi jest równie zawiła jak jakieś suahili. Proszę odrobinę zniżyć się do poziomu tego portalu, a będzie to z pożytkiem dla Pana i czytelników.
  • @Arjanek 07:33:20
    Dziękuję za uwagę.
    Nawet wiem, że można.

    Zdanie ostatnie.
    Jest:
    "Sądzę, że tak jak na drodze do drugiej niepodległości, raz jeszcze sportowa rywalizacja w publicznych przestrzeniach, ułatwi Polakom korzystanie z wolności."
    Może być:
    "Nie byłoby Pierwszej Kadrowej, nie byłoby Legionów Piłsudskiego, gdyby 25 lat wcześniej doktor Henryk Jordan, pasjonat higieny i zdrowego życia, nie założył w Krakowie Ogrodu Jordanowskiego. Miejsca spotkania pierwszych Polskich drużyn piłkarskich, gimnastyków Sokoła, strzelców Drużyn Strzeleckich z pomnikami Wielkich Polaków. Do dziś aktywnego miejsca dla manifestacji patriotycznych i pikników rodzinnych. "

    Ale :)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930