Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
195 postów 2287 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Między nami, elitami

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kontakty poza limitem czasu, przestrzeni i interesów.

Zgłoszona przez wicepremiera Jarosława Gowina propozycja zwiększenia uprawnień wyborczych rodziców odpowiednio do liczby wychowywanych dzieci, to w mojej ocenie pierwsza innowacja ustrojowa rządu, odpowiednia dla jego sztandarowego programu Rodzina 500 i możliwości XXI wieku.

 
Dlatego w otwartej a Salonie24 dyskusji o Głosowaniu rodzinnym napisałem:
 
„Obowiązki rodzicielskie wiążą się z licznymi obowiązkami, subsydiowanymi przez instytucje i polityki publiczne. Praktyczna znajomość tych problemów przez osoby wychowujące dzieci jest znacznie lepsza, niż przez osoby które tego nie robią. 
Jeżeli powiązać nowy model ordynacyjny w przedstawicielskim zakresie demokracji (szczególnie do rad gmin i powiatów), ze wzrostem znaczenia instytucji demokracji bezpośredniej (referenda - już bez specjalnych uprawnień), to jakoś zaczniemy przybliżać samorządność do samodzielności i solidarności. Politykę do ludzi. Obecnie te powiązania są jedynie deklaratywne.
 
Sama notka i znakomita większość komentarzy była wobec propozycji mniej lub bardziej pogardliwie krytyczna. Ucieszyłem się, że jeden z moich internetowych znajomych, pan Krzysztof Wojtas, nie tylko odniósł się do pomysłu życzliwe, ale otworzył przy okazji szerszą dyskusję o znaczeniu elit. Dyskusję, w której niestety nie przekonałem go, że w tej chwili przewodnictwo w debatach rozwojowych wymaga w pierwszej kolejności zgodności sposobów modernizacji ustroju życia gospodarczego, a nie zgodności ideowych.
 
Dla uzupełnienia swojej argumentacji posłużę się przykładem debaty kilku blogerów NEona24, o jednej z kilkudziesięciu moich innowacji ekonomicznych.  
 
 
Dwa lata temu pisząc w tekście Przedsiębiorczość dla wolności projektowałem powstanie Polskiej Giełdy Startupów, jako nowej instytucji dla niepieniężnego wartościowania:
 
„… Rośnie znaczenie prezentacji nowych propozycji, przy okazji bezpośrednich spotkań wokół jakiejś wartości istotnej dla horyzontalnego społeczeństwa.
 
Spada znaczenie ośrodków rynkowych wycen perspektyw rozwoju (szans/ryzyk) tych propozycji. Ośrodków, wykorzystywanych w gospodarce wymiany przez przedsiębiorców i inwestorów, jako punkty obiektywnej informacji, dla określenia proporcji w dźwigni finansowej, przy dopasowywaniu produkcji do skali rynku. Dźwigni wprowadzanej do potencjału finansowego przedsiębiorstwa, dzięki, której przedsiębiorca posiadający osobistą własność kapitału i praw, może uzyskać ponadprzeciętny efekt ekonomiczny.
 
Miejsce punktu oparcia koniecznego dla zastosowania dźwigni finansowej, a zajmowane w gospodarce wymiany przez ośrodki wyceny ryzyk, w prowadzonej poprzez sieci wiedzy gospodarce daru, zaczynają zajmować spotkania wokół wartości.
 
Spotkania skupiające samorządność, na wykorzystywaniu samodzielności dla solidarności.
Spotkania powiązane z systemem edukacji, zgodnie z narodowo uznanymi standardami.
Spotkania wspierane przez państwowe administracje, zgodnie z demokratycznie określonymi politykami społecznymi. …”
 
 
Poniżej przypominam wszystkie komentarze do tej mojej notki:
 
@Autor
Logika daru wyklucza przedsiębiorczość, gdyż uniemożliwia przeprowadzenie kalkulacji ekonomicznej.
programista 10.02.2016 10:08:14
 
@programista 10:08:14
Nie piszę o usunięciu logiki wymiany, tylko o wprowadzeniu logiki daru w centralne miejsce refleksji ekonomicznej. Podejmowanie ryzyka, czyli gospodarcza przed-się-biorczość, jest oczywiście wyrazem naszej wolności. 
Potrzeba zamiany miejsc w ekonomii, pomiędzy logiką daru a logiką wymiany, jest konsekwencją globalnego skoncentrowania zarządzania kapitałami i praktyką manipulowania wycenami.
Andrzej Madej 10.02.2016 10:19:52
 
Andrzej Madej 10:19:52
W którym miejscu będzie granica pomiędzy logiką daru a logiką wymiany w refleksji ekonomicznej?
Gdy chcemy wybudować dom, potrzebna jest logika wymiany.
Gdy chcemy zbudować fabrykę, potrzebna jest logika wymiany.
W każdym przypadku, gdy chcemy coś stworzyć, co wymaga wytwarzania w czasie kolejnych elementów i podziału pracy na wielu ludzi, potrzebna jest logika wymiany.
Gdzie się ma zaczynać logika daru?
programista 10.02.2016 10:37:22
 
@programista 10:37:22
Logika daru potrzebna jest, gdy chcemy pozostawić coś pomiędzy ludźmi. 
Moja śp. mama mówiła nam, że jesteśmy jej PKO. Czyli jej Pocztowa Kasa Oszczędności, na której od kresowych czasów, jest jeszcze zapisane ok 2500 Złotych Polskich. 
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gmach_Pocztowej_Kasy_Oszcz%C4%99dno%C5%9Bci_w_Warszawie
Dzieje, stare, ale jare. Słucham o nich w każdą niedzielę ... 
Dużo zależy od tego, co człowiek chce budować. Teraz coraz częściej można i warto uzgadniać. Wartościować. Nie koniecznie wyceniać. 
To sens proponowanej Giełdy.
Andrzej Madej 10.02.2016 10:50:45
 
@Andrzej Madej 10:50:45
Czyli w odpowiedzi na konkrety pozostają wyłącznie slogany, oczywiście bardzo górnolotne.
programista 10.02.2016 11:20:40
 
@programista 11:20:40
Wspomniane Hrubieszowskie Towarzystwo to 329 gospodarzy, uwłaszczonych na majątku swoich ofiarnych rodaków w ośmiu wsiach. Ksiądz Stanisław Staszic był przedsiębiorcą społecznym. I nowe instytucje ekonomiczne, działające dla kilku pokoleń. Dużo konkretnych domów i innych pożytków z wolności. Działające wedle logiki daru, ale w warunkach dominacji logiki wymiany. 
To i były i się zbyły ...
Okres dominacji logiki wymiany w gospodarce nie kończy się dla satysfakcji Papieży, czy mojej. Kończy się, bo własność kapitału przestała chronić wolność. 
Problemem XXI wieku jest zagrożenie dla wolności człowieka, a nie zachowanie elegancji, wykorzystywaniem matematyki dla wyliczania sprawiedliwości między ludźmi.
Andrzej Madej 10.02.2016 12:04:46
 
Zbyt górnolotne sformułowania i nawiązywanie do jakiejś
bliżej nieznanej filozofii, czy religii, czynią tekst zupełnie niestrawnym i nie do przebrnięcia.
interesariusz z PL 10.02.2016 12:08:38
 
@programista 10:08:14
a możesz wyjaśnić, to to jest "logika daru", no i oczywiście dlaczego nie możesz wprowadzić takiej wielkości do rachunku ekonomicznego. Przecież wynikiem rachunku może być zakres wartości, a nie konkretna liczba.
interesariusz z PL 10.02.2016 12:11:11
 
@interesariusz z PL 12:11:11
Logika daru czyli ja ofiarowuję komuś jakąś rzecz, licząc na to że obdarowany zrewanżuje mi się innym darem.
Efekt - nie mam żadnego wpływu na to, co otrzymam w zamian, nie mogę tego w żaden sposób przewidzieć ani oszacować wartości tego nieznanego czegoś. 
Dlatego nie mam żadnej wielkości którą mógłbym wprowadzić do rachunku ekonomicznego.
programista 10.02.2016 12:24:08
 
@programista 12:24:08
Oczekiwanie rewanżu jest w logice wymiany. W logice daru oczekującym jest sumienie. Ono tylko napomina - nie kalkuluje.
Andrzej Madej 10.02.2016 12:32:12
 
@interesariusz z PL 12:08:38
Do napisania tekstu skłoniło mnie pytanie postawione profesorowi Andrzejowi Nowakowi o praktyczne pożytki z Polski (60 minuta).
http://www.program7.pl/odzyskana-pamiec-spotkanie-z-prof-andrzejem-nowakiem/
Profesor odpowiedział o znaczeniu kultury, ja chciałem dodać o znaczeniu gospodarowania. W obu wymiarach wspólnota coraz bardziej zobowiązuje. Też przy wartościowaniu ryzyk gospodarczych, podejmowaniu ryzyk jakości pracy. 
Mam wrażanie, że program 500+ pozwala postawić te dylematy w kontekście racji stanu Rzeczpospolitej w XXI wieku.
Andrzej Madej 10.02.2016 12:47:51
 
@Andrzej Madej 12:47:51
Szanowny Panie, być może pana tekst jest odkrywczy,
ale ja z powodu swojej ułomności umysłu nie jestem w stanie się z nim zapoznać i zrozumieć,
oczywiście, nie powinno to być dla Pana problemem, jeśli jestem jeden, no ale jeśli takich jak ja jest ze 20 milionów, to powinien się Pan zastanowić, dla kogo i po co Pan pisze.
interesariusz z PL 10.02.2016 13:56:45
 
@interesariusz z PL 13:56:45
Dziękuję za uwagi. 
Trudno się pisze publicznie o wyzwaniu, którego opis zajął mi ponad dwieście stron 12 -tką worda. Chętnie je Panu odsłonię w prywatnej korespondencji, by nie narażać się na przedwczesną debatę. 
Postawiłem powyższy wyimek, by wzmocnić gospodarczy kontekst Programu Rodzina 500+. Nadmiernie redukowanego do wymiarów demograficznego i socjalnego. 
Albo wręcz jako oręża medialnej nawalanki. 
Pozdrawiam AM
Andrzej Madej 10.02.2016 14:42:23
 
 
Przez minione dwa lata, nie tylko umocniłem się w swoim przekonaniu o potrzebie pozapieniężnego wartościowania w gospodarce sieci wiedzy, ale wprost wskazuję na tą cześć gospodarki, która korzysta z pracy dobroczynnej, jako najważniejszy sektor gospodarczy (Sektor dobroczynności). Wskazuję, też na konieczność uzupełnienia miar ocen rozwoju dobrostanu społecznego z ilościowego PKB na jakościowe solidarnego rozwoju wiedzy.
 
Raz jeszcze dziękuję w/w blogerom za ich krytyczne opinie. Taka narodowa wymiana myśli, mobilizuje do pracy. 
 
Dodam, że od adresatów wzmiankowanego szerokiego opracowania (ponad dwieście stron 12-worda),  osób zatrudnionych przez Nasze Państwo do naukowej refleksji nad zagadnieniami rozwoju gospodarczego, nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. 

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031