Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
206 postów 2331 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Narodowa odpowiedzialność ekonomistów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Skoro na zdrowiu znają się wszyscy Polacy, ekonomiści też.

Społeczna debata o zdrowiu 

Kilka dni temu uczestniczyłem na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie w Konferencji poświęconej strategii zmian w systemie ochrony zdrowia.
 
Konieczność tych zmian wynika z wprowadzanego przez cyfrową diagnostykę indywidualizowania i formalizowania procedur medycznych, prowadzących do zmiany hipokratejskiego rozkładu odpowiedzialności pomiędzy: rodziną  – chorym – lekarzem – instytucją medyczną.
 
Politycznie możliwe jest przyjęcie w Polsce jednej z trzech strategii modernizacyjnych: humanizacji, kapitalizacji albo kontynuacji.
 
Rekomendowana przez Grupę Inicjatywną Krakowskiej Strategii Profilaktyki Medycznej strategia humanizacji, koresponduje z paradygmatem „Samopomoc zdrowia”. Podkreślającym, że kluczowe dla jakości systemu, jest powszechne uznanie odpowiedzialności człowieka za dobrostan zdrowia swojego i swoich bliskich. Paradygmatem powiązanym poprzez profilaktykę medyczną i uczenie się przez całe życie, z paradygmatem systemu edukacji „samokształcenie w rodzinie” .
 
W swojej prezentacji rozważałem warunki wprowadzenia nowych paradygmatów do systemów leczenia i uczenia oraz proponowałem wprowadzenie nowych zasad efektywności ekonomicznej, dla zapewnienia subsydiarnego wsparcia solidarności międzypokoleniowej i wolności gospodarowania -
zasad specyficznych dla Sektora dobroczynności.
Najważniejszego z sektorów gospodarki sieci wiedzy.
 
 
Witalizacja i humanizacja systemu ochrony zdrowia
 
Szanse dla sprawiedliwego wykorzystania nowoczesnych technologii, otwierają przed nami witalizacja kultury solidarności i humanizacji gospodarki sieci wiedzy.
 
Witalizacja, w tym ujęciu oznacza poznawcze wykorzystanie przez kulturę, cyfrowo poszerzonych wymiarów czasu i przestrzeni. Humanizacja, w tym ujęciu oznacza praktyczne wykorzystanie przez gospodarkę, kompetencyjnie rozwijanej efektywności pracy dobroczynnej.
 
Najbardziej skuteczne wykorzystanie czasu i przestrzeni, zapewni oparcie uczenia się przez całe życie na samokształceniu w rodzinie. Najbardziej skuteczne wykorzystanie kompetencji pracy dobroczynnej, zapewni praktyka solidarności międzypokoleniowej.
 
Dzięki takiej witalizacji kultury solidarności i humanizacji gospodarki sieci wiedzy, możliwym będzie zastosowanie przy wprowadzaniu usług telemedycznych, nowych zasad efektywności ekonomicznej.
 
 
Pięć zasad efektywności ekonomicznej
 
Proponuję przyjęcie następujących zasady efektywności ekonomicznej systemu ochrony zdrowia :
 
W odniesieniu do polityk zdrowia zasady: SAMORZĄDOWE WSPARCIE SAMODZIELNOŚCI DLA SOLIDARNOŚCI.
 
W odniesieniu do rynku usług medycznych zasady: KOMPETENCYJNA SAMOREGULACJA TELEMEDYCYNY.
 
 
Rys. 1.  Pięć zasad efektywności ekonomicznej rynku usług medycznych. Opracowanie własne Andrzej Madej.
  
Pomiędzy dwoma wymienionymi kluczowymi zasadami, wprowadzam dwie zasady kompetencyjnej integracji obszarów profilaktyki medycznej i interwencji medycznej oraz zasadę „wspólnego podejmowania decyzji” przez pacjenta i lekarza.
 
We wcześniejszych tekstach prezentowałem relacje i instrumenty składające się na kompetencyjną integrację profilaktyki medycznej oraz kompetencyjną integrację interwencji medycznej. Zasada „wspólnego podejmowania decyzji” jest obecnie bardzo głęboko rozważana, w środowisku lekarzy rodzinnych.
 
 
W okowach gospodarki kapitału
 
W panelu dyskusyjnym doszło do przeciwstawienia ocen efektów proponowanych strategii wzmacniania przez wspólnoty polityczne kompetencji i praktyki pracy dobroczynnej, ze efektami strategii wzmacniania interwencji medycznych wykorzystujących płatne produkty i usługi. Czyli do rozważania politycznych szans na wprowadzenie w Polsce strategii humanizacji, wobec szans na wprowadzenie strategii kapitalizacji.
 
Powinniśmy się obawiać, że rzecznikami tej drugiej strategii, mogą zostać politycy rozliczani medialnie z realizacji programów gospodarczych, oceną zmian wskaźnika Produkt Krajowego Brutto. Tym samym stawać się mogą programowymi sojusznikami producentów i sprzedawców pastylek, tomografów i szczepionek.
 
Czy zawarcie takiego sojusz jest koniecznością ?
 
Przecież samodzielna troska o zdrowie, nie oznacza rezygnacji z wydatków na produkty sektorów rolniczego, przemysłowego czy usługowego.
 
Rozwój profilaktyki medycznej poprzez masowe imprezy sportowe, nie byłby możliwy bez gigantycznego rozwoju sprzedaży na rynkach wysokiej jakości sprzętu sportowego (obuwie), suplementów wspomagających ubytek minerałów (izotoniki), cyfrowych technologii umożliwiających pomiary wyników (chipy), czy ich doskonalenie (trenażery).
 
Praktyka samopomocy zdrowia tworzy zatem nowe potrzeby sportu, rekreacji, edukacji w dużym zakresie powodujące wzrost mitycznego PKB.
 
Ekonomiści zaczynają dostrzegać potrzeby powiązania mierników pieniężnych, oddających zmiany aktywności w trzech sektorach wymiany towarów i usług oraz mierników jakościowych, oddających zmiany aktywności w podstawowym w gospodarce sieci wiedzy sektorze dobroczynności.
 
 
Narodowa tożsamość systemu ochrony zdrowia
 
Dyskusję o tych zagadnieniach prowadziliśmy w panelu o narodowych właściwościach systemu ochrony zdrowia.
 
Tytułem dla podkreślenia tego „Polskiego” wyróżnika, jest dla nas janopawłowe globalne rzecznictwo ekonomii jako roztropnej i dobroczynnej troski o rozporządzanie zasobami. Zgodne z grecką etymologią, chrześcijańską aksjologią i wielowiekową polską praktyką ekonomii. 
 
Czy nasze uczelnie ekonomiczne podejmą to dziedzictwo dla wsparcia medyków, nauczycieli i polityków w debacie o zmianach w ustroju ochrony zdrowia w Europie narodów bez granic ?
 
Czy porzucą, oparte na chciwości i politpoprawności pieniężne  mierniki efektywności ekonomicznej ?
 
Czy pomogą samorządom, we wprowadzaniu do usług społecznych instrumentarium właściwego dla demokracji po Gutenbergu ?   
 
 

KOMENTARZE

  • @Autor
    "Czy porzucą, oparte na chciwości i politpoprawności pieniężne mierniki efektywności ekonomicznej ?"

    W tym pytaniu znajduje się cały sens notatki, który sprowadza się do postulatu porzucenia "pieniężnego miernika efektywności ekonomicznej".

    Dlaczego ten miernik ma zostać odrzucony?

    Jego efektywność sprawdza się od setek lat, a doświadczenia socjalizmu pokazały że kierowanie się innymi miernikami przynosi o wiele gorsze rezultaty. Analiza teoretyczna tego miernika także pokazuje iż dobrze wpływa on na efektywność działań społeczeństwa opartego na podziale pracy i specjalizacji. Kierowanie się właśnie tym pieniężnym miernikiem spowodowało rozmnożenie różnorodnych towarów z których społeczeństwo może korzystać, znacznie poprawiając jakość swojego życia. To właśnie dzięki temu miernikowi powstały narzędzia o wykorzystywaniu których może pisać szanowny Autor.

    Czy zatem ma on być odrzucony dlatego że jest za dobry i zbyt szybko wychwytuje błędy nieefektywności?
  • @programista 10:18:33
    Faktycznie - to zdanie było początkiem naszej mocnej debaty.
    To zdanie i refleksja, że samodzielne smażenie jajecznicy, zmniejsza PKB.

    Ten problem był też przyczynkiem do debaty na Konserwatorium w siedzibie PTE, Czwartki u ekonomistów (styczeń 2018, co opisałem tutaj: https://si.neon24.pl/post/142216,nowoczesnosc-dla-wolnosci ).

    Jestem pewien, że jakiś pieniądz, jakieś płacidło i to najlepiej w postaci materialnej, jest konieczne dla wolności gospodarowania. Zatem i miary pieniężne zostaną utrzymane dla rozważania efektywności ekonomicznej.
    Moje propozycje nowych zasad (i miar) efektywności, wynikają z potrzeb zracjonalizowania systemu ochrony zdrowia, odpowiednio do poszerzenia zakresów czasu i przestrzeni naszego działania.

    To jest rewolucja ...
  • @Andrzej Madej 11:05:23
    Wydaje mi się, że szanowny Autor w przypadku "pieniężnego miernika efektywności" łączy z tym miernikiem kwestię wielkości wskaźnika PKB, co jest pewnym pomieszaniem pojęć.
    "Pieniężny miernik efektywności", lub "płaciwo" działa przecież tylko i wyłącznie na tej zasadzie, że jeżeli wytwarzam coś dla innych ludzi, to cena jaką mi za to "coś" ludzie zapłacą ma być większa od ceny którą zapłaciłem za wszystkie produkty potrzebne do wytworzenia tego "czegoś". Tak powstała różnica jest wskaźnikiem efektywności podjętego wytwarzania, im różnica wyższa tym efektywność większa.
    Wskaźnik PKB zaś mierzy tylko wartości wszystkich zawartych pomiędzy ludźmi transakcji. Nie jest to wskaźnik efektywności.

    Dlaczego szanowny Pan uważa, że
    "Moje propozycje nowych zasad (i miar) efektywności"
    będą lepiej wskazywać na efektywność działań niż dotychczas stosowany "pieniężny miernik efektywności"?
    Tylko odpowiedź na to pytanie może uzasadnić twierdzenie szanownego Autora, iż proponowane przez niego zmiany będą prowadziły do zracjonalizowania systemu ochrony zdrowia w porównaniu z całkowicie płatnym systemem ochrony zdrowia.

    Szanowny Autor jest w o tyle komfortowym położeniu, iż w obecnym systemie ochrony zdrowia nie ma żadnego wskaźnika efektywności i jakikolwiek przyjęty wskaźnik będzie lepszy niż brak wskaźnika. Dlatego też obecny system ochrony zdrowia nie powinien stanowić żadnego punktu odniesienia dla analizy propozycji szanownego Autora.
  • @programista 12:02:13
    Faktycznie uprościłem wprowadzając do charakterystyki PKB jego "pieniężny" charakter, skupiając w nim ilościowych charakter miernika PKB.
    Oczywiście nie zapominam o znaczeniu pieniądza dla elastyczności w wyborze form oszczędzania, w tym dla akumulowania zysków.

    Podtrzymuję opinię, że
    "Moje propozycje nowych zasad (i miar) efektywności"
    będą lepiej wskazywać na efektywność działań niż dotychczas stosowany "pieniężny miernik efektywności"?.

    Znów nieco upraszczając, obecnie stosowane w systemie ochrony zdrowia miary efektywności oparte na pieniądzu (np ceny za usługi komercyjne (a to 30 % środków w naszym systemie), wyceny usług placówek medycznych w kontraktach z NFZ, konkursy na zadania publiczne w politykach zdrowia), prowadzą do tego, że system jest nastawiony na zarządzanie wydatkami. Adekwatnym do tego określeniem dla "Ministerstwa Zdrowia" powinno być "Ministerstwo Chorób". Tak się nie ogarnie perspektywy racjonalności gospodarstwa domowego, szans witalizacji kultury solidarności.

    Oczywiście głównym problemem jest zracjonalizowanie wydatków publicznych. W bodaj najpoważniej zorganizowanym systemie USA poziomy wydatków publicznych i prywatnych są niemal równe (polecam interesujące zestawienie z roku 2016 Fundacji Razem dla zdrowia, Raport za rok 2016 strona 20; https://razemdlazdrowia.pl/media/W1siZiIsIjIwMTgvMDQvMTEvNGFwNmFncjZqaF9GaW5hbnNvd2FuaWVfaV9vcmdhbml6YWNqYV9zeXN0ZW11X29jaHJvbnlfemRyb3dpYV93X29jemFjaF9wYWNqZW50X3cucGRmIl1d?sha=46f4f73295d83540 ).

    Ja proponuję sprawdzać praktycznie odpowiedniość proponowanych zasad i odpowiadających im wskaźników, począwszy od ustroju/usług medycyny szkolnej i medycyny pracy. W takich konkretnych obszarach daje się ocenić obecną efektywność wydatków (szacuję ją na ok 20 %. Innymi słowy 80 % wydatków na te usługi idzie w dym politpoprawności). W takich konkretnych obszarach daje się postawić rekomendacje naprawcze.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031