Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
314 postów 3336 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Do przodu Polsko

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Tracone lata
 
Dwadzieścia lat temu zacząłem pisywać do uczestników rynku kapitałowego, o kluczowym wyzwaniu modernizacyjnym społecznej gospodarki rynkowej, którym jest dopuszczenie współpłatności do cyfrowo indywidualizowanych usług społecznych. Pisywałem o tym między innymi z głębokim przekonaniem o potrzebie szybkiego wprowadzania cyfrowych form współpłatnych usług medycznych, jako warunku koniecznym dla powszechnego i sprawiedliwego wykorzystania nowoczesnych technologii.
 
Dziesięć lat temu uznałem, że fundamenty technologiczne narodowego płatnika są ustawione tak solidnie, że jeszcze tylko trzy, pięć lat i już zaczniemy korzystać z cyfrowo humanizowanego systemu ochrony zdrowia. A wówczas konkurowanie pomiędzy placówkami medycznymi, udostępniającymi różne formy powiązań usług profilaktycznych, interwencyjnych i rehabilitacyjnych, nabierze miłego sercu przedsiębiorcy wigoru.
 
Osiem lat temu nabyłem małą specjalistyczną placówkę medyczną by nie stracić okazji do osobistych sukcesów z tej dynamiki.
 
Stracone lata ?
 
 
Pisanie na Berdyczów
 
Od dziesięciu lat pisuję na swoim blogu Społeczeństwo Inwestorów, o konkretnych wyzwaniach kompetencyjnej integracji profilaktyki medycznej, jako podstawy cyfrowej humanizacji ochrony zdrowia. Prezentuję też konkretne technologie medyczne wspólnego podejmowania decyzji przez pacjenta lub jego opiekuna, dostępne dzięki cyfryzacji zasobów wiedzy, w tym dokumentacji medycznej 1).
 
Publikację niektórych rekomendacji, poprzedzałem kilku miesięcznymi nieskutecznym próbami przekonania pracowników instytucji polityk zdrowia do przeprowadzenia programów badawczo-wdrożeniowych. Nieskutecznymi, bowiem polski system ochrony zdrowia zablokował się na dogmacie tzw. darmowej służby zdrowia. Utrzymywanym, ku pożytkowi tłustych kotów i grubych misi, mniej więcej od roku 1945.
 
Wszystkie apele o polityczne odblokowanie tego reliktu sowieckiej politpoprawności, są tak rokujące jak e-listy do Kresowego Oddziału Poczty Polskiej w Berdyczowie koło Lwowa.
 
Stracone koperty ?
 
 
System odpornościowy
 
Jedynie skuteczną formą ochrony przed wirusowym skażeniem powietrza okazuje się ograniczenie bezpośredniości międzyludzkich kontaktów. Tylko bezpośredniości, bo nic nie przeszkadza roztropnym instytucjom na korzystanie ze zdalnej pracy swoich handlowców, prawników, księgowych. Roztropnym, czyli takim, które na poważanie traktują cyfrowe poszerzenie naszej kultury, posiadając dzięki temu systemy odpornościowe na skażenie powietrza.
 
Polski system ochrony zdrowia nie ma rozwiniętego systemu zdalnych relacji pomiędzy pacjentem a lekarzem. Pomimo wprowadzenia wielu imponujących narzędzi i technologii medycznych. I pomimo imponującej nowoczesnością tradycji II Rzeczpospolitej, w której usługa telemedyczna była najwyżej wycenioną poradą medyczną.
Powtórzę: w II Rzeczpospolitej usługa telemedyczna była najwyżej wycenioną poradą medyczną.
 
Nie mamy przygotowanego systemu odpornościowego, ale mamy gigantyczne potrzeby zdalnego leczenia tu i teraz. Dlatego wieczna chwała Panu Ministrowi Zdrowia, który z dnia na dzień uwolnił płatności środkami Narodowego Funduszu Zdrowia za zdalne specjalistyczne usługi medyczne.
 
Kopernikański przewrót w czasach zarazy.
 
 
Od powietrza, głodu, ognia i wojny
 
Misjonarze Internetu Rzeczy, Sztucznej Inteligencji i Cyber Pastuchów, mobilizowani z ukrycia przez pigularzy i wojennych do ułatwiania im wprowadzenia ustroju segmentacji, segregacji i eutanazji, zastygli na jakiś czas wobec politycznej powagi globalnej formy morowego powietrza. Od wiek wieków pierwszego z mediów powszechnego zagrożenia.
 
Te nadzwyczajne okoliczności, otwierają szansę na wprowadzanie cyfrowych wynalazków samopomocy zdrowia. W tym na wprowadzanie nowych instytucji ubezpieczeniowych zainteresowanych podnoszeniem kompetencji społecznych dla samopomocy zdrowia oraz nowych instrumentów współpłatności usług medycznych.
 
Tak, żebyśmy w czasie kolejnej pandemii, po politycznym wprowadzeniu regulacji „dystansu społecznego”, mogli korzystać nie tylko z kompetencji do komercyjnej pracy domowej, ułatwianej przez roztropne instytucje, ale i z kompetencji do dobroczynnej pracy domowej, ułatwianej przez przedsiębiorczych dostawców usług społecznych, w tym medycznych.
 
Tak nam dopomóż Bóg, w cyfrowo poszerzanej kulturze narodowej.
 
 
_______________________
 
1)O zintegrowaniu profilaktyki medycznej pisałem 23 lutego 2018 http://si.neon24.pl/post/142585,zintegrowana-profilaktyka-medyczna
O Telemedycznej Kontroli Terapii pisałem 4 lipca 2018 http://si.neon24.pl/post/144451,telemedyczna-kontrola-terapii
O iluzjach telemedycyny bez współpłatności pisałem 31 lipca 2018 http://si.neon24.pl/post/144863,strategia-kartek-na-zdrowie

KOMENTARZE

  • taka prawda
    Co tu dużo mówić, wizyty lekarskie na web-cam i wypisywanie recept połączonych z pobliskimi aptekami przez internet powinny już istnieć od przynajmniej 10 lat. Nie tylko polepszyło by to sprawność opieki zdrowotnej jak i rozładowanie kolejek ale i ułatwiło by to pacjentom i lekarzom życie. Ostatnio w związku z wirusem ktoś wyskoczył z wizytami na telefon. Nie jest to funkcjonalne ale może małymi kroczkami przyjdzie ten 21 wiek do Polski. Inne kraje mnie nie obchodzą.

    PS: wszystkie Pana teksty są bardzo ważne i mądre ale... napisane takim językiem że to co chce przez posty przekazać spotyka się ze znużeniem i niezrozumieniem. Taki styl pisania można uprawiać w ścisłym gronie naukowców i "doktorków" ale dzięki nim systemu pan nie zmieni. Musi pan dotrzeć do zwykłych ludzi a taka pisownia ze stylem jaki teraz reprezentuje nic nie wskóra i wszystko, cała praca, pańska praca idzie do rynsztoka. Ludzie są uczuleni na "doktorków" więc zmień w końcu człowieku styl bo naprawdę szkoda twojego wysiłku i pracy w słusznej sprawie.
  • Dodam że likwidacja czapy biurokracji{NFZ}
    Drogą zmniejszenia kosztów i realizacji
    Systemu naczyń połączonych jednolicie
    By nie podtrzymywać chorobę, ale życie
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • @Stara Baba 16:48:49
    do Ps-a
    Z moją skutecznością rzeczywiście słabowato. Pewnie to sprawa trochę talentów, a pewnie i mało atrakcyjnej perspektywy ekonomisty.
    Tak czy inaczej, zamierzam też próbować od innej strony ...
  • @Autor
    Robi Pan zasadniczy błąd w swoich wywodach.

    Otóż za zdrowie pacjenta - odpowiedzialny jest w pierwszej kolejności sam pacjent, o ile chce nim być.

    Zatem - nie darmowa służba zdrowia i tp. a wybór własny. A potencjalny pacjent wybiera, gdzie ma lepsze warunki.
    Większość zaś jest tak głupia i biedna, że ZAWSZE wybierze, gdzie taniej i pewniej (propaganda).

    Niech Pan to przemyśli.
  • @JAM.M 17:11:01
    Wbrew pozorom NFZ-owska "czapa systemu" nie jest aż tak droga. To nie cały jeden procent Funduszu. Co często podkreślają władze NFZ-tu, porównując się do relatywnie wyższych kosztów administracyjnych ubezpieczycieli w innych systemach.

    Ta efektywność kosztowa bazuje na sensownej architekturze systemu (określonej kilkanaście lat temu), na dużej precyzji informacji o konkretnych zdarzeniach wprowadzanych w placówkach medycznych i na bardzo dużej sprawności technologicznej prywatnej firmy informatycznej obsługującej NFZ (KAMSOFT).

    Kluczowy problemem NFZ-tu widzę w jego monopolistycznej pozycji, blokującej chęć przed-się-bierania rozwoju. Dlatego piszę o nowych ubezpieczycielach, ale takich nie nastawionych komercyjnie na optymalizację przez centralę doboru (kosztu) świadczeń, tylko nastawionych wspólnotowo na optymalizację przez uczestnika doboru (jakości) usług.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:04:39
    Podstawą moich rekomendacji jest paradygmat "samopomoc zdrowia" czyli maksimum odpowiedzialności człowieka za dobrostan własny i swoich bliskich.

    Nie jestem doskonały i dostrzegam słabości swoich rodaków. Tym bardziej, że po-oświeceniowy rozwój instytucji opiekuńczych, formuje nas do bezradności. Ale to droga do politpoprawnego końca wolności, przy bramie z napisem OŚWIECENIE CZYNI WOLNYM.

    Cyfrowa dynamika pozwala na zmianę stosunku do gospodarowania. Do oparcia rozwoju społecznego na pracy dobroczynnej, na infrastrukturze sektora dobroczynności.

    Domowa edukacja medyczna, której konsekwencją powinna być efektywność cyfrowo humanizowanej ochrony zdrowia, jest jednym z trzech przedmiotów Domowej edukacji pracy solidarnej. Obok domowych edukacji historycznej i ekonomicznej ...

    A pigularze i wojenni już zacierają kosmate łapeczki.
    To trzeba widzieć.
  • @Andrzej Madej 18:29:33
    :))))) Salute .
  • to skomentuj Pan to
    zamiast recepty dostałem od lekarza numerek,

    muszę pójść do apteki, aby się dowiedzieć, co lekarz mi przepisał.

    i kupić w ciemno, ryzykując, że nie starczy mi na chleb,

    potem będę mógł przeczytać ulotki, i część owych drogich leków wyrzucić, jako szkodliwe w moim przypadku, do kosza, bo zwrotów nie ma,

    no a potem pójść do innego lekarza, i zmarnować tylko czas, bo ten zaglądnie do systemu informatycznego, przepisze rozpoznanie pierwszego lekarza, i zaordynuje mniej więcej te same leki,

    potem muszę pójść do znachora, może coś poradzi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:04:39
    Szanowny Panie,
    w Polsce obowiązuje ustawowy zakaz dostępu pacjentów do wiedzy medycznej.
  • Pisanie na Berdyczów
    Jako ciekawostka.
    Zwrot: pisz na Berdyczów, jest obecnie opacznie rozumiany. Zwrot ten wywodzi się z carskiej Rosji, ze środowiska kupców. Ludzie ci byli w ciągłym ruchu, wędrując po całej Rosji. Kontaktu z nimi nie było. Jeśli jednak ktoś chciał się skontaktować z konkretnym kupcem to "pisał na Berdyczów". W Berdyczowie odbywały się cykliczne targi na których spotykali się wszyscy znaczący kupcy. Listy adresowane do konkretnych kupców były przechowywane w skrytkach pocztowych i wręczane zainteresowanym.
    Czyli listy pisane do jakiegoś Ivanowicza i adresowane "na Berdyczów" na 100% do tego Ivanowicza trafiały.
    W jaki sposób zwrot "pisz na Berdyczów" stracił swój pierwotny sens, trudno dziś dociec!
  • Komputerowy program dla obywatela
    Marzy mi się komputerowy program diagnostyczno leczniczy, dla obywateli. Przykładowo. Żle się czuję, boli mnie głowa, żyły mi nabrzmiały. Wpisuję te objawy do komputera. Komputer wyświetla komunikat: zmierz ciśnienie. Mierzę a wyniki wpisuję do komputera (powiedzmy: 180/100) . Komputer komunikuje: masz nadciśnienie tętnicze. Musisz ustalić jaka jest tego przyczyna. Zbadaj sobie krew na zwartość elektrolitów (potas, magnes, sód) oraz na zawartość witaminy D3. Wykonuje takie badania i wpisuję wyniki. Komputer diagnozuje: wyniki ok. musisz wykonać następne badania i wymienia jakie, udaję się do lekarza i proszę o skierowanie na cykl badań aby potwierdzić bądź wykluczyć nadciśnienie jako objaw innych chorób (nadciśnienie nerkowopochodne, pochodzenia hormonalnego, guz mózgu, itp).
    Gdy już wykluczę przyczynę nadciśnienia jako objaw innej choroby, komputer komunikuje: nasz nadciśnienie samoistne. Ustal przyczynę. Pyta ile ważysz? Czy masz stresująca pracę? jak się odżywiasz? czy jesteś aktywny fizycznie, itp....itp.
    Po serii pytań komputer zaleca:
    zmniejsz masę ciał do...kg, rozpocznij aktywność fizyczną, jedz dużo owoców i warzyw......rozpocznij leczenie ziołami (wymienia jakimi: ruta, jemioła, głóg, itp)...... i tak aż do skutku, czyli unormowania się ciśnienia.
    Jak jest obecnie? Lekarz nie wnikając w przyczynę nadciśnienia ordynuje od razu leki na obniżenie ciśnienia, mające dziesiątki skutków ubocznych!
    Pacjent truje się lekami, a być może wystarczyłoby do wyzdrowienia, aby przebywał na słońcu po 15 minut dziennie (słońce jest konieczne do wytworzenia witaminy d3 w skórze), albo też aby przez pewien czas pił sok z buraka, albo nalewkę na czosnku.
    Autor takiego programu komputerowego diagnostyczno leczniczego, skierowanego do obywateli, zrobiłby dużą kasę, może więc Pan (Panie Madej) taki program zainicjuje.
  • @interesariusz z PL 00:07:05
    Pisze Pan:
    "zamiast recepty dostałem od lekarza numerek"

    Nie prawda.
    Dostał Pan receptę, dla usprawnienia zapisaną w formie cyfrowej.
    Dla jej odczytania trzeba mieć szkiełko powiększające i znać literki.
    To kłopotliwe ale efektywne.

    Podobnie jak z papirusem.
  • @władek 08:37:54
    Faktycznie ja używam zwrotu "pisz Pan na Berdyczów" w międzywojennym znaczeniu: adresat i tak nie przeczyta listu. Tak jak używała go moja śp. Mama rodem z Podola.
    Rzeczywiście Google potwierdzają i przeciwne znaczenie: adresat prędzej czy później list przeczyta.

    Splotem cywilizacyjnych okoliczności, moje użycie terminu pisanie "e-listu", czyli do środowiska wiedzy w którym nigdy nic nie ginie, bliższe jest temu pierwotnemu znaczeniu.
    Czyli Pana "ciekawostka" naprowadza i mnie i czytelnika na właściwe tory :)

    Dziękuję :)
  • @Stara Baba 16:48:49
    ad PS. - jest Pan niesprawiedliwy; tekst jest wyjątkowy i super a każdy komentarz wnosi jakąś wartość dodaną uzupełniając go (z punktu widzenia piszącego)
  • @W.b S. 13:19:46
    "... tekst jest wyjątkowy i super ..." .
    Daję Panu za ten komentarz sześć gwiazdek.
    I życzę dużo zdrowia :)
  • @Andrzej Madej 09:11:27
    Dlaczego żartuje sobie Pan z poważnych spraw,

    czy wszystkie pańskie zalecenia też są kpiną podszyte?

    /
    co konkretnie usprawnia numer recepty zamiast jej treści?

    Moim zdaniem jest to krok w kierunku pakowania lekarstw w białe pudełka, nikt nie będzie wiedział, czym lekarz go szprycuje.
  • @interesariusz z PL 10:32:02
    Wprowadzenie e-recept i e-skierowań to przełom w stosunku lekarzy do elektronicznej dokumentacji medycznej.

    Ten przełom uwalnia efektywność: z jednej strony cyfrowych platform relacji pomiędzy podmiotami medycznymi, z drugiej strony cyfrowych platform zarządzania swoimi danymi przez pacjentów.

    Moje pisywanie o nowych standardach, o nowych instytucjach i nowych instrumentach, domyślnie odwołuje się do efektywności takich platform. I nie tylko dzięki cyfrowej szybkości czy ilości przetwarzanych informacji, ale i dzięki możliwości wsparcia lekarzy i farmaceutów przez różnych asystentów. I dzięki różnym formom społecznej kontroli dla organizacji systemu świadczeń ubezpieczeniowych.

    Sądzę, że albo już są albo wkrótce powstaną jakieś aplikacje (szkiełka), które przepiszą te cyferki na język czytelny dla każdego oka. Bo ma Pan rację, że chodzi nie tylko o wspólne podejmowanie decyzji medycznych ale o samo kontrolę ich realizacji.

    ------------
    Lubię żartować, czasami na pograniczu.
    Na przykład wczoraj dopisałem na S24 komentarz, że nasz rząd powinien zrewanżować się Unii Europejskiej za hojne wsparcie walki z epidemią (32 mld zł), zamknięciem nie tylko Sądu Dyscyplinarnego ale i wszystkich innych sądów.
    Dostałem za ten komentarz 6 łapek w górę i 32 łapki w dół.
    Czyli ten dowcip osiągnął 15% skuteczności :)
  • @Andrzej Madej 16:24:45
    elektroniczna dokumentacja medyczna to horror,
    lekarze zamiast badać pacjentów wypisują dokumentację.
  • @interesariusz z PL 16:02:00
    EDM jest obowiązkiem lekarza wspomaganego coraz częściej przez dla przejrzystej kontroli terapii.
    I usprawnienia kolejnych diagnoz.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY