Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
180 postów 2190 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Edukacja dla uczestnictwa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy dostęp do otwartych zasobów wiedzy, poprzez lokalne rynki usług edukacyjnych, wymaga iluminacji, czy tylko odwagi

 

Należę do tych komentatorów kryzysu kulturalno – polityczno – gospodarczego, których nie uspokaja przekonanie o moralnej przewadze ateńskiego ludu nad niemieckimi bankierami. Przyczyny ogólnej degrengolady, od lat lokuję w skutkach rewolucji komunikacyjnej, załamujących więzi lojalności wewnątrz naszych wspólnot 1). Uważam, że świadomość dramatyzmu i zakresu wyzwań cywilizacyjnych stających przed narodami Europy, powinna być przesłanką głębokich reform w systemie edukacji.

Warunkiem skutecznego uczestniczenia w rynku pracy lub przedsiębiorczości, w gospodarce opartej na wiedzy, jest stałe podnoszenie kompetencji. To z kolei wymaga rozwoju instrumentarium uczenia przez całe życie dla przekazywania wiedzy, wzmacniania umiejętności oraz formowania postaw. Prace nad nowymi metodykami prowadzone są na całym świecie. Szczególnie dynamicznie rozwijają się w zakresie przekazywania wiedzy i doskonalenia umiejętności, dzięki wykorzystaniu technologii cyfrowych i powiązań sieciowych.

Trzecia z dziedzin uczenia się wymaga odmiennego podejścia. Osobistych relacji pomiędzy nauczycielem a uczniem, bezpośredniego kontaktu z realnymi świadectwami, rozbudzania ciekawości prawdy emocjami uczestnictwa. Należy się spodziewać, że metodyka uczenia wartości i reguł, formowania ciekawości prawdy i odpowiedzialności za wolność,  objęta będzie nową dyscypliną: pedagogiką kultury pamięci. Będzie ona wiązała wiedzę pozyskiwaną na lekcjach polskiego, historii, geografii, przyrody, ekonomii ze świadectwami zasobów dziedzictwa kulturowego. Ukazując pożytki z lojalności, umacnianej regułami postępowania.

Należy się spodziewać, że ten zakres edukacji, innymi słowy wychowanie do uczestnictwa w życiu wspólnoty, stawać się będzie podstawowym zakresem obowiązków szkół powszechnych. Że rozwinie się nowa metodyka, że prawo do wyboru takiej szkoły i do jej kontroli, administracja publiczna pozostawi rodzicom.  Że w konsekwencji rozwoju tej specjalizacji, uformowany zostanie segment rynku usług edukacyjnych. Pozostający w regulacji zarządu lokalnej wspólnoty samorządowej i poddany jej z użyciem instrumentarium demokracji bezpośredniej.  

Drugim segmentem rynku, poddanym temu samemu lokalnemu zarządowi i  kontroli, będzie rynek usług wiedzy i umiejętności. Gdzie dostarczycielami usług będą szkoły posiadające specjalizacje przedmiotowe. Zasięg organizacyjnych tych szkół będzie miał wymiar globalny, stąd operowanie w tym segmencie rynku wymagać będzie nowych zawodowych kompetencji. Z jednej strony znajomości potrzeb konkretnego ucznia, ustalonych z rodzicami w jego indywidualnym planie rozwoju, z drugiej ofert szkół przedmiotowych.  Oba dopełniające się instytucjonalnie segmenty lokalnego rynku usług edukacyjnych, stanowić będą przestrzeń interwencji administracji publicznej dla egzekucji przymusu edukacyjnego.

 

Ciekawe jest to, że dla wprowadzenia tego prostego, dwusegmentowego modelu lokalnego rynku usług edukacyjnych, respektującego rolę rodziny, pomocniczości, samorządności, społecznej gospodarki rynkowej, powszechności kształcenia oraz wymogi efektywności finansów publicznych, wcale nie musimy czekać na brukselskie konsensusy. Zmiany wprowadzane od kilku lat w całej Europie, w zakresie standaryzacji kompetencji, kwalifikacji czy certyfikacji, tworzą doskonałe warunki ramowe do modyfikacji systemu na tym poziomie, na którym każdy z nas dokonuje konkretnych wyborów. Na poziomie miast, powiatów, regionów.

Uważam, że tworzenie lokalnych rynków usług edukacyjnych może być w Polsce przedmiotem strategicznych decyzji władz samorządowych.

Bo choć nie od razu Kraków zbudowano, to nie zaczynano tego ani od Warszawy, ani od Magdeburga ... 

_______________________

1) W sprawie kryzysu lojalności: 

Krach systemu potrójnej nielojalności, Aleksander Surdej  http://aleksandersurdej.salon24.pl/

Szelkomrówek ponad wszystko, Andrzej Madej http://si.nowyekran.net/post/30259,szelkomrowek-ponad-wszystko

 

KOMENTARZE

  • Czyżby miało sie cos zmienic?
    Im więcej tego "nowoczesnego" "kształcenia" tym wyzszy stopień "debilności" ludzi młodych i dojrzałych.
    W Anglii to około 60% ludzi dorosłych to wtórni analfabeci. W Polsce jeszcze tak źle nie jest na szczescie.
    Namawiam autora do podjecia tematu, bo wazny ze wzgledu na przyszlosc Polski i wazny dla zidentyfikowania jądra przyczyn tego upadku poziomu wykształcenia ludzi.
  • @radosław
    Dzięki za zachętę.
    Próbuję namawiać swoich krajan w Krakowie, do wystąpień o zmianę odpowiedzialności za szkołę. Bo te decyzje ustrojowe, wcale nie muszą zapadać w Parlamencie Europejskim, czy w Sejmie. Wystarczą odważne lokalne władze. Najtrwalszym rozwiązaniem ustrojowym Polaków z przełomu XVIII i XIX wieku, nie była Konstytucja 3 Maja lecz Liceum Krzemienieckie (Czacki, Kołłątaj). Nawet dziś mogło by być traktowane jako rozwiązanie modelowe.
  • @Andrzej Madej
    Jeśli już stawiać ten problem w kontekście greckiego kryzysu (co jest ryzykowne), to ja to widzę nieco inaczej.
    Nie wyobrażam sobie, by wykształcone i świadome społeczeństwo wzięło na siebie ciężar rozwiązywania kryzysu, bez rozliczenia winnych. Przywódcy UE od lat utrzymywali jedynie pozory demokracji, samemu podejmując decyzje. Dlatego teraz powinni wziąć odpowiedzialność za powstałą sytuację.
    Widać więc, że edukacja działa antysystemowo. Dlatego mała szansa na jej odgórne zmiany.
    Ryzykowność takich rozważań wiąże się z tym, że kwestia kryzysu wymaga natychmiastowych działań, a zmiany w edukacji muszą być rozłożone na lata.
  • @Jerzy Wawro
    O kryzysie greckim wspomniałem, bo to jeden z barwniejszych spośród tysięcy praktycznych problemów naszej multi lokalności. Chcesz czy nie, wykorzystując dość liche instrumentarium finansowe, politycy wwikłali nas w odpowiedzialność za niechęć Greków do płacenia podatków. Czy któryś z Brukselskich mądrali poniesie odpowiedzialność moralną, polityczną za tą ustrojową głupotę, czy raczej za zbudowanie lichej maszynki do zarabiania przez instytucje finansowe, to już inna sprawa. Barwna ale marginalne ...

    Tak czy inaczej z reformą edukacji, od góry nie poradzimy. Widać jakie są granice skuteczności administracji, w jej słusznych działaniach na rzecz standaryzacji i certyfikacji w systemie edukacji. Tak jak napisałem, teraz ruch po stronie gospodarzy konkretnych szkół, gestorów publicznych pieniędzy na finansowanie edukacji.
    Lokalne władze powinny powiedzieć: nie chcemy się sami męczyć z budynkami, dyrektorami, pokojami nauczycielskimi. Chcemy wsparcia rodziców. Ich odpowiedzialności, sprawiedliwości, energii. Umożliwimy im wybór w przejrzystych warunkach obowiązków i dopłat ...

    Bo bez edukacji dla uczestnictwa, bez samorządności obywatelskiej, bez nowych instytucji budowania lojalności w rywalizacji gospodarczej, bez powszechności w kulturze, rozwalona egoizmami Europa, rozlezie się na wszystkie strony (wiatry).

    I nie ma tu co udawać Greka, że może być albo tak, albo śmak ...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031