Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
197 postów 2295 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Gdy Ziemia nabiera formy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kiedy jeden z naszych ogłosił, że Ziemia jest okrągła, ruszyły protesty uczonych i woziwodów a możnowładcy kazali palić, nie tylko książki.

Do czasu. Wkrótce odkryto Indian i nadeszła koniunktura.

 

Teraz znów przychodzi nam nad Wisłą podważyć globalnie wypasiony mit, jakoby podatek był opresją rządzących, zadawaną rządzonym rękami administracji.

 

Nie. Podatek, jak wskazuje jego polska nazwa, jest daniną ludzi dla wspólnoty.

Wspólnoty zapewniającej bezpieczeństwo i rozwój człowieka.

 

Pogląd przeciwny bywa przydatny, w państwach nie stosujących zasady pomocniczości. By lud, pozbawiony łacińskiej wolności, słuchał i płacił bez szemrania, uczeni dali mu liberałów i socjalistów. By rozważali z zapałem, kto lepiej potrafi ludowi dogodzić.

 

Dziś, korzystając z cyfrowych wynalazków, dla zmiany charakteru państwa z opiekuńczego na pomocnicze, dla zmiany stosunku do ponoszenia kosztów życia publicznego z poczucia opresji na realizację wolności, również wywołamy protesty uczonych i woziwodów.

Nie wspominając już o emocjach możnowładców i pogrobowców różnej maści.

 

 

1. Charakter naszej wolności wyznaczać będzie sposób użytkowania zasobów informacji o możliwościach i potrzebach obywateli, gromadzonych przez administrację publiczną w „bibliotekach pamięci”1). Publicznych obszarach cyberprzestrzeni życia społecznego.

 

1.1. Jeżeli głównym użytkownikiem bibliotek pamięci, będzie komercyjna instytucja, odpowiedzialna przed administracją publiczną za dostarczanie dóbr i usług publicznych, wolność jednostki będzie domeną uznania rządzących, relacje państwa i obywatela będą miały charakter opiekuńczy a władza sprawowana będzie w sposób autokratyczny. Dla takiego sposobu zorganizowania cyberprzestrzeni życia społecznego, właściwym jest termin „cyberprzestrzeń oligarchiczna”.

 

1.2. Jeżeli głównym użytkownikiem bibliotek pamięci, będzie obywatel, samoregulujący korzystanie z dóbr i usług publicznych zgodnie ze swoimi preferencjami, wolność jednostki będzie aktem jej uczestnictwa w życiu społecznym, relacje państwa i obywatela będą miały charakter pomocniczy a władza sprawowana będzie w sposób demokratyczny. Dla takiego sposobu zorganizowania cyberprzestrzeni życia społecznego, właściwym jest termin „cyberprzestrzeń demokratyczna”.

 

2. Warunkiem spójności wybranego przez społeczeństwo charakteru cyberprzestrzeni, będzie dobranie właściwego systemu podatkowego, utrzymującego koszty infrastruktury komunikacyjnej państwa oraz koszty interwencji administracji publicznej na rzecz bezpieczeństwa i rozwoju.

 

3. Modele systemów podatkowych oraz systemów interwencji (tworzące model systemu fiskalnego) dla państw o cyberprzestrzeni oligarchicznej, będą analogiczne jak we współczesnych państwach opiekuńczych.

 

4. Modele systemów podatkowych oraz systemów interwencji dla państw o cyberprzestrzeni demokratycznej, wymagają zaprojektowania nowych rozwiązań, specyficznie dla poszczególnych dziedzin życia pomocniczego państwa.

 

5. Wydaje się, że w państwach o cyberprzestrzeni demokratycznej, koszty jego funkcjonowania, powinny być ponoszone częściowo obowiązkowo, w efekcie parlamentarnego uzgodnienia, częściowo dobrowolnie, w formule milionów partnerstw prywatno – publicznych. Podobnie jak kiedyś nad Wisłą, Niemnem i Dniestrem, „datkowane” były koszty funkcjonowania Rzeczy- pospolitej.

 

6. Dla rozróżnienia tych dwóch typów danin, przy utrzymaniu dotychczasowej nomenklatury naszego pięknego języka: (i) „datek” obowiązkowy ustalony obiektywnie, w proporcji do konsumpcji, dochodu lub majątku, nazywamy „podatkiem”, natomiast (ii) „datek” świadczony wedle subiektywnego poczucia uczestnictwa w kosztach bezpieczeństwa i rozwoju, proponuję nazwać „dodatkiem”.

 

Ta  Propozycja ta jest pierwszym krokiem, dla wypracowania modeli podatkowych, które pozwolą na efektywne wykorzystanie cyberprzestrzeni dla wolności i dobrobytu . Liczba mnoga podkreśla, że systemy podatkowe służące integracjom lokalnym, samorządowym, winny pozostawać w gestii tych samoorganizujących się wspólnot.

 

      Moc zadań, a czas ucieka.

 

      Dla mnie jest pewne, że zaplecza intelektualne centrów zarządzających procesami europejskiej unifikacji, mają przygotowane modele fiskalne, monetarne i medialne, dla oligarchizacji cyberprzestrzeni. W swoim poprzednim poście przedstawiłem wątpliwość, czy wznoszona aktualnie w Polsce przez wiodące media, fala ataku na Kościół katolicki, nie służy odwracaniu wagi, od wprowadzania tych modeli do praktyki politycznej.

 

      Ale ofiarą tego zamachu będzie nie tylko nasza łacińsko pojmowana wolność, czy szansa na rozwój europejskich społeczeństw. Stosując choćby proste analogie historyczne widać, że totalitarne organizmy, prędzej czy później, zapadają się pod ciężarem swoich nieefektywności.

 

      Tym razem raczej prędzej, co wcale nie powinno nas pocieszać.

 

W zarysowanej mapie wyzwań, odwołuję się do dziedzictwa historii Rzeczpospolitej wielu narodów. Zmiany charakteru europejskich państw, z opiekuńczego na pomocniczy, wymagają wypracowania i wdrożenia modeli, których nie da się wyprowadzić z doświadczeń polityczno – gospodarczych XVIII, XIX czy XX wieku.

 

Sytuacja gdy koszt dostępu do informacji o indywidualnych możliwościach i potrzebach rozwoju edukacyjnego, do informacji o indywidualnych możliwościach profilaktyki i interwencji medycznej, do informacji o indywidualnych wartościach kulturowych w publicznych i zamkniętych przestrzeniach, dla każdego ciekawego jest bliska zeru, jest sytuacją cywilizacyjnie nową.

 

Aby wykorzystać tę nadzwyczajną sytuację dla rozwoju, warto sięgnąć do doświadczeń ustrojowych państwa, rozwijającego się przez kilka wieków dzięki sile obywatelstwa. 

Sile czerpanej z umiłowania wolności i braterstwa. Obywatelstwa wpisanego w horodelską Konstytucję.

 

Los sprawił, że wespół z Białorusinami, Litwinami i Ukraińcami, Polacy są kresowymi dziedzicami tej Europejskiej tradycji.

Czy potrafimy ją ująć we współczesne słowa, modele, aspiracje.

Czy potrafimy się skupić w odsieczy dla demokracji, dla humanizmu.

 

Wykorzystać dla wolności europejczyków momentum, gdy Ziemia nabiera sieciowej formy ...

---------------------------------------------

1) Przypis autora z dnia 22 stycznia 2012. Po wielu rozmowach na temat pojęć wprowadzanych dla opisywania nowych obiektów, relacji i zasad w cyberprzestrzeni, uznałem że lepszym terminem na określenie skoncentrowanych zasobów informacji o przeszłości i perspektywach konkretnych osób, społeczności i wartości, od pierwotnie wprowadzonego "hurtownia pamieci" jest termin "biblioteka pamięci". Dlatego zamieniłem te terminy w aktualnym brzmieniu tekstu. 

KOMENTARZE

  • O to chodzi
    Gratuluję, to bardzo ważny tekst.
  • @Andrzej Madej
    Sama prawda czy mogę mieć zaszczyt cały temat wstawić do mojego bloga, Demokracja Cyfrowa? http://democyfro.blogspot.com
  • @goodness
    Bardzo proszę. Uważam, że kultura jest albo pro publico bono albo nie jest kulturą.
  • @Andrzej Madej
    Kultura jest dobrem demokracji, której nikt nie ma prawa blokować, więzić, manipulować, zatrzymywać jej rozwój. Dzięki za zgodę.
  • Kilka uwag
    O rany. To już chyba tylko na głowę profesora Bazijewa.

    Poza tym, świstak siedzi i zawija w sreberka.
  • @eugen, @goodness,
    Moja mama mawiała, że "dobre słowo to więcej niż pieniądz".
    Dzięki.
  • @nonscolar
    Świstak.
    To też jakiś Polak ???
  • @Andrzej Madej
    ---------- cytat -----------

    Kiedy jeden z naszych ogłosił, że Ziemia jest okrągła, ruszyły protesty uczonych i woziwodów

    ---------- koniec cytatu ----------

    Czy chodzi o waldemara.m?
  • @nonscolar
    Jestem ekonomistą,nie historykiem, więc nie mogę znać wszystkich ówczesnych polemistów.

    A woziwody, to się bali ulewania na kobyłę ...
  • @goodness
    Kultura jest dobrem demokracji
    w jakim kabarecie wystepujesz? :D
    a co do tekstu definicja podatku jest nieprawidlowa
    i wogule to smierdzi socjalizmem
  • @cezar
    Niesamowicie rzeczowa argumentacja - prawie jak u Stalina.
  • @cezar
    Jak wiemy z teorii, praktyki i Wikipedii, prawidłowa definicja podatku zawiera cechę "przymusowość".
    Inna prawidłowa definicja "pracodawcy" wskazuje na "odbieranie pracy" od pracownika i sprzedawanie jej z zyskiem.

    Jak na razie to z prawidłowych definicji

    "praco-dawcy" wiemy że jest to osoba która "prace bierze",

    "po-datku" wiemy że jest to akt przymusowy.

    Coś tu Panu Cezarze, w tych prawidłowościach nie śmierdzi ???
  • @Andrzej Madej
    A świstak dalej te srberka zawija.
  • @nonscolar
    To jest fajna fikcja.
    On siedzi na Wielkiej Kupie Kasy.
    I zawija.

    Ale czy on jest Polakiem ???
  • @Andrzej Madej
    Ważny temat, powinien zmieścić się w tabeli pod nr 16, można się zapytać. http://inamina.nowyekran.pl/post/43275,krecia-robota-na-nowym-ekranie
  • @goodness
    Się zmieścił w Tabeli ...
  • @Andrzej Madej
    Bardzo dobry tekst programowy.
    Pozwolę sobie na kilka uwag, które zarysują - jak mi się zdaje - obszary polemiki.
    1.
    Nie wydaje mi się realne natychmiastowe i całkowite odejście od podatku o charakterze opresyjnym. Przyczyną jest zadłużenie państwa i rozdmuchana administracja centralna. Dlatego proponowałem, by podatki pośrednie (VAT) służyły utrzymaniu tej biurokracji, aparatu opresji i zaspokajaniu dłużników. Pozostałe podatki miałyby charakter oddolny (płacone lokalnie) i byłyby poza zasięgiem rządu (może poza cłem).
    Zmniejszając podatki pośrednie moglibyśmy z czasem ograniczać ich znaczenie.
    2.
    Ta opozycja demokratyczny - oligarchiczny pokazuje de facto jeden z głównych procesów, jaki występuje obecnie w rozwoju cyberprzestrzeni.
    Chodzi o to, że środki techniczne oraz rozwój portali społecznościowych stwarzają możliwości do demokratyzacji i humanizacji infosfery. Każdy może być nadawcą informacji i każdy może wybierać treści jakie chce odbierać. To jest śmiertelnym zagrożeniem dla obecnych monopoli. Dlatego są wydawane horrendalne pieniądze na takie ukształtowanie cyberprzestrzeni, by umożliwić istnienie monopoli w świecie z natury demokratycznym. Temu służy cyfryzacja, rozwój inwigilacji i budowanie wielkich scentralizowanych baz danych o obywatelach i ich aktywności.
    Temu też służą olbrzymie inwestycje w internet tradycyjnych mediów - ale tu akurat mamy do czynienia z mechanizmem rynkowym, który pozwoliłby (bez centralnych interwencji) na przyhamowanie tych zapędów. Najgorsze jest to, że buduje się struktury zniewolenia za nasze pieniadze, wciskając nam kit o "modernizacji kraju".
    3.
    Podobnie wygląda sprawa infrastruktury. W żadnej innej dziedzinie bankowość islamska nie byłaby bardziej wskazana.
    W moim przekonaniu jednym z ważniejszych osiągnięć ekipy Gierka był rozwój infrastruktury telekomunikacyjnej. Ale wystarczyła jednak decyzja Buzka i jego ekipy, by oddać to w całości w obce ręce. To jest w moim przekonaniu największa szkoda wykonana przez "styropianowców".
    Teraz trwa wielka modernizacja, finansowana w dużym stopniu z pieniędzy unijnych. Niestety nie zanosi się na to, by udało się odwrócić tendencje zawłaszczania infrastruktury. Dlatego ja jestem wielkim pesymistą. Z jednej strony, procesy antydemokratyczne są bardzo zaawansowane, a z drugiej społeczeństwo skutecznie ogłupione. Zanim się zorientuje co jest grane - będzie za późno.
    Jakąś nadzieję stwarza nadchodząca zmiana pokoleniowa.
    4.
    Młodzież buduje swoje własne światy. Bez telewizji.
    Ich postawa jest postawą odmowy uczestniczenia w tym, co istnieje.
    Nasze starania są z tego punktu widzenia śmieszne i nieważne.
    Ale patrząc z szerszej (historycznej) perspektywy one mają swoją wagę.
    Gdy ja byłem młody, odrzuciliśmy zupełnie PRL-owski ład. Ale wówczas alternatywą byłą wolna Polska. Dla III RP alternatywą nie jest IV RP - twór równie skompromitowany i bezsensowny. Alternatywą jest moim zdaniem brak Polski. Proboszcz mojej rodzinnej parafii zadał sobie trud i policzył, że na 2,5 tys duszyczek, 500 przebywa za granicą. To są głównie ludzie młodzi. Obawiam się, że większość z nich to pewnego rodzaju kosmopolici. Dla nich Ojczyzna to w najlepszym razie strony rodzinne. W moim głębokim przekonaniu III RP jako państwo się nie sprawdziło i zostanie odrzucone.
    Jedyne co ma do zaoferowania w formie alternatywy "patriotyczna ferajna" to zagrożenie ze strony Rosji i Niemiec. Czy to wystarczające spoiwo? Ludzie rozsądni widzą, że współczesne zagrożenia nie mają charakteru militarnego lub politycznego, ale gospodarcze.
    Nikt nie będzie tu wprowadzał obcych wojsk, ani obcej administracji.
    Wystarczy gospodarcza dominacja, która będzie się wiązać z kontrolą mediów. A to się dzieje na naszych oczach i istnienie państwa polskiego jest z tego punktu widzenia praktycznie obojętne.
    Co miałoby więc zapewnić jego trwanie i żywotność? Byty polityczne, które nie są użyteczne, umierają.
  • @Jerzy Wawro
    Cześć.
    Minął tydzień a tu Polska nie zginęła.

    Zarysowałeś zatem cztery perspektywy:

    1. Fiskalną: refleksja nad sposobem utrzymywania rzeczy - pospolitej, respektującej korzystanie z wolności wyprowadzanej z godności człowieka. (rekomendacje dla konstytucji państwa wielu narodów ...)

    2. Instytucjonalną: refleksja nad sposobem takiego poukładania dziedzin życia społecznego (realizacji potrzeb) by ułatwiać ludziom samodzielność (samoorganizacje, samoregulacje ...). (rekomendacje dla spójności w europejskich politykach)

    3. Publicznej infrastruktury: refleksja nad obowiązkami administracji publicznej do ułatwiania w korzystaniu z cyberprzestrzeni, (rekomendacje dla naszego Ministra Administracji i Cyfryzacji)

    4. Kultury pamięci: refleksji nad pamięcią i tożsamością w znomadyzowanej Europie. (głosy z kantoka dla malarzy i poetów)

    Czy tak by to można ująć ???
  • @Andrzej Madej
    Tak. To dobre usystematyzowanie.
    Jednak najważniejsze są związki między tymi elementami. Nie da się na przykład sensownie rozwijać infrastruktury, bez ustalenia zasad finansowania (perspektywa fiskalna?), zarządzania (perspektywa instytucjonalna) i hierarchii celów ("kultura pamięci),.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930