Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
216 postów 2425 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Polska w Europie narodów bez granic

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rewolucja komunikacyjna ułatwiając korzystanie z wolności, zobowiązuje nas do informacyjnej interaktywności i mobilności. Wymaga nowej kultury pamięci, nowych zasad wsparcia rozwoju kultury narodowej przez administracje publiczne.

Czy nam się to podoba czy nie, cyberprzestrzeń destabilizuje nasze życie prywatne i publiczne.

Interaktywność informacyjna, otwierając możliwości i potrzeby bezpośredniego reagowania na zmieniające się sytuacje, ogranicza czas na analizę, na prognozowanie, zmusza nas do decyzji w warunkach doraźności, pod presją mijających szans i zaskakujących zagrożeń.
 
Mobilność informacyjna, otwierając możliwości i potrzeby równoległego uczestnictwa w wielu kręgach kulturowych, gospodarczych czy politycznych, zmieniając perspektywy i horyzonty ocen,  powoduje osłabianie utartych więzi, zmusza nas do dokonywania wyborów w sytuacjach poczucia konfliktów interesów, konfliktów lojalności.
 
Coraz częściej mamy wrażenie życia w świecie poplątanych kalendarzy, w świecie płynnych horyzontów. Wymaga to od nas nieustannej koncentracji, nagłych i wielostronnych ocen sytuacji, wymaga trafności w lokowaniu zaufania, umiejętności szacowania ryzyk. Ponieważ dotyczy to każdego z nas, jest to też problem całej naszej wspólnoty wartości, składającej się dzięki wspólnocie pamięci, na wspólnotę działania. A raczej dotyczy wspólnot działania, bowiem potrzeby modernizacji dotykają zarówno wspólnot lokalnych, narodowych jak i związków wielonarodowych.
 
Widać wyraźnie, że obsługujący te wspólnoty system instytucji i ich administracji, uformowany w okresie papierowych bibliotek pamięci, wytracił już swoją wydolność. Nie tylko, że nie jest już przydatny do wsparcia naszych potrzeb w nowych zindywidualizowanych warunkach, ale wręcz sprzyja patologizowaniu życia publicznego. Widać, że system ten wymaga zmian zasad i procedur odpowiednio do wyzwań nowych czasów i możliwości oferowanych przez cyfrowe biblioteki pamięci.
 
 
Świat poplątanych kalendarzy
 
Obwiązujące obecnie zasady organizacji naszego życia społecznego podporządkowane zostały logice działania w systematyce czasu miarowego. Ale Grecy dopuszczali dualizm systematyki czasu, uznając poza Chronosem, bogiem czasu miarowego, również i Kairosa, boga czasu wyjątkowych momentów. Kairos pomagać miał w wykorzystywaniu dobrych okazji i w unikaniu nieszczęść. Ale dla administratorów papierowych bibliotek pamięci, Kairos powodowałby zbyty kosztowne zamieszanie. Został zapomniany.
 
Rewolucja cyfrowa ponownie stawia nas przed dylematem różnego tempa korzystania z czasu, przez zróżnicowanych w swych talentach członków naszego społeczeństwa. Zobowiązuje do poważnej refleksji nad współczesną użytecznością rozwiązań ustrojowych wyrosłych w innych, nie interaktywnych warunkach uczestnictwa w sprawach publicznych. 
 
 
Świat płynnych horyzontów
 
Podstawą naszej łacińskiej tożsamości i perspektywy ocen jest poczucie terytorialnego zakorzenienia. Naród, Ojczyzna, Kraj posiadają swoje udomowione ziemie, wyznaczające zewnętrzne i wewnętrzne granice administrowania sprawami bezpieczeństwa i rozwoju. Granice odpowiedzialności rządzonych, rządzących i administracji. Dobór granic gmin, powiatów, województw odpowiada wielkościami i lokalizacją funkcji, organicznym potrzebom ustabilizowanego społeczeństwa.
 
Ale mobilność, przyśpieszenie komunikacyjne pozwalają nam dzisiaj na swobodę korzystania z udogodnień oferowanych równolegle przez wiele wspólnot terytorialnych. Coraz częściej mieszkamy w gminie A, pracujemy w gminie B, korzystamy z  instytucji kultury w gminie C. Rynki, w tym obsługiwane przez publiczne administracje lokalne rynki dóbr i usług publicznych, wykorzystują te mobilności do racjonalizowania działań instytucji prywatnych i publicznych. Nasze zróżnicowane potrzeby i możliwości, znajdują zindywidualizowane warunki zaspokojenia.
 
W ten sposób naruszana jest zgodność tożsamości politycznego suwerena i kulturowego użytkownika. Zobowiązania wynikające z tych tożsamości, są podejmowane w różnych perspektywach, z różnymi horyzontami. Kontakty te rozwijają się spontanicznie, bowiem internetowe platformy pozwalają nam na udział w dowolnej konfiguracji intelektualnych debat o wspólnych sprawach. Ale skuteczność tych debat, wymaga ich zazębienia z platformami samoregulacji suwerenów dokonujących finalnych, politycznych wyborów.
 
Efektywne uczestnictwo w przenikających się platformach debat intelektualnych i platformach samoregulacji politycznej, wymaga nowych cyfrowych bibliotek pamięci. I nowych zasad dla pracy obsługujących je administracji, zasad uwzględniających konieczność integracji pomiędzy różnymi wymiarami wspólnot.
 
 
Społeczna strategia zmian
 
Bez względu na sposób rozpoznania i opisania cywilizacyjnych skutków rewolucji komunikacyjnej, z perspektywy praktyka widać potrzebę zmian ustrojowych w systemach finansowych, gospodarowania przestrzenią, ochrony zdrowia, edukacji,  przedsiębiorczości społecznej, samorządności terytorialnej. Cyfrowa technologia, otwiera te obszary na większą bezpośredniość, na większą personalizację obsługujących je instytucji. Odpowiednio do nowych potrzeb, do nowych możliwości i aspiracji poprawy bezpieczeństwa i komfortu życia społeczeństwa sieci, społeczeństwa wiedzy, społeczeństwa inwestorów.
 
Ale póki co widzimy, że nowe technologie wykorzystywane są dla realizacji najbardziej zachowawczej strategii administracji instytucji publicznych i prywatnych, czyli  dla minimalizowania ryzyk trwałości tych instytucji. Strategia ta prowadzi do koncentracji zarządzania tak w sferze gospodarczej jak i politycznej. Skutkując ukrytym współdziałaniem grup prywatnych interesów oraz zanikiem kontroli społecznej. Tak, w sferze politycznej jak i ekonomicznej. Skutków określonych przez Piotra Marca terminami Wielkiej Mistyfikacji oraz Abdykacji Suwerena //marcowe.nowyekran.net/post/55213,wielka-mistyfikacja-i-abdykacja-suwerena.
 
Trzeba podkreślić, że te wsteczne z punktu widzenia szans rozwojowych naszego społeczeństwa procesy, są źródłem osiągania prywatnych korzyści, przez osoby korzystające z  renty korupcyjnego arbitrażu pomiędzy różnymi kręgami lojalności. Rządzący i pracownicy administracji publicznej, posiadając pierwszeństwo w dostępie do informacji i do możliwości kierunkowania publicznych debat, mogą wykorzystywać te warunki do realizacji lepiej lub gorzej ukrywanych prywatnych interesów. Tym samym mogą oni wykorzystywać efektywność cyfrowych bibliotek pamięci, wbrew konstytucyjnie określonym celom wspólnot, którym formalnie mają służyć.
 
Realność tego zjawiska powoduje, że propozycja zmian istniejącego modelu ustrojowego powinna powstać i uzyskać rzecznictwo poza ośrodkami pracy intelektualnej kontrolowanej przez polityków i administrację. Te ośrodki, mniej lub bardziej świadome swojego konformizmu, unikać będą osłabiania trwałości dotychczasowego modelu ustrojowego. 
 
Naszą szansą na wypracowanie i realizację społecznej strategii zmian, jest wykorzystanie doświadczeń i świadectw rodowodu politycznego Polaków. Jest odnowienie i europejskie rzecznictwo sposobów, dzięki którym Polska stawała się Polską.
 
 
Europa bez granic
 
Najważniejszymi procesami jakie uwzględniać musi społeczna strategia zmian, są asynchroniczność czasu naszego uczestnictwa w sprawach publicznych oraz zmienność terytorialnych granic perspektywy naszej intelektualnej czy politycznej odpowiedzialności. Te procesy, destabilizując miary i granice, zmuszają do podstawowych pytań o znaczenie czasu i przestrzeni dla wychowywania postaw uczestnictwa we wspólnocie, o charakter źródeł siły narodu dla kultury solidarności, o publiczne wsparcie dla kultywowania dziedzictwa narodowego. Zobowiązują do troski o fundament naszej dumy narodowej, w którym najżywsza jest heroiczność i europejska wyjątkowość, dwukrotnie skutecznej w XX wieku drogi do niepodległego Państwa Polaków.
 
Moja rodzina i ja byliśmy mniej lub bardziej bezimiennymi uczestnikami tych wysiłków. Dlatego nie jest mi łatwo podkreślić, że absolutną koniecznością w sformułowaniu realistycznej propozycji naprawy istniejącego w naszym Kraju stanu rzeczy, jest dziś przyjęcie ponadnarodowej perspektywy modernizacyjnej. Jest otwarte przyznanie, że etos polskości w którym jesteśmy wychowywani od dwóch wieków, opiera się na przestarzałej już dzisiaj dziewiętnastowiecznej koncepcji rozwoju narodu poprzez korzystanie z praw suwerena w swoim państwie. Na przestarzałym już dzisiaj, oparciu odpowiedzialności za kulturę życia publicznego na systematyce granic.
 
Nie znaczy to, że powinniśmy o granicach zapominać. Dzięki wszechstronności naszych antenatów, mamy dla polskiej kultury pamięci piękny wybór znaczenia granic w dziejach narodu. Oto dumę z jakości naszego Kresowego Obwarzanka, możemy prawdziwie przedstawiać zarówno w kontekście zaradności siły militarnej, czyli legionów Józefa Piłsudzkiego, jak i w kontekście moralności otwartości kulturowej, czyli dywizji Jana Pawła II.
 
Na naszych oczach europejska otwartość w wymianie gospodarczej, powiązana z oczekiwaniami ludzi do otwartości w wymianie kulturowej, doprowadziły do zmiany funkcji granic pomiędzy europejskimi narodami. Nie da się obecnie sformułować propozycji modernizacyjnych respektujących szanse stworzone przez rewolucję komunikacyjną, z zachowaniem obowiązujących od kilku stuleciu zasad organizacji państw narodowych.
 
I, o czym Polacy nie powinni nigdy zapomnieć, zasad które doprowadziły Europę na próg samozagłady.
 
 
Polska w rodzinie narodów
 
Zgodne ułożenie stosunków pomiędzy Europejskimi narodami, w sposób trwalszy niż poprzez potęgę administracji wykorzystującej dla ochrony bezpieczeństwa i wolności obywateli terytorialnie zarysowane polityczne, gospodarcze i kulturalne granice, był podejmowany w politycznych debatach Polaków od początku zdobywania unionistycznych doświadczeń.
Warto przypomnieć konkluzje naszych politycznych reprezentantów, pozostawione po okresie najtrudniejszego w historii naszego społeczeństwa świadectwa umiłowania wolności. Po sześciu latach ofiary heroizmu milionów Polaków, nasz podziemny parlament pozostawił przesłanie do Narodu Polskiego i Narodów Zjednoczonych.
 
„ (…)
·        Demokracja to rząd prawa, czyli praworządność, obowiązująca zarówno rządzących jak rządzonych, a zabezpieczająca tak wolność obywatelską, jak autorytet władzy.
·        Demokracja to sprawiedliwość oparta na zbiorowym poczuciu słuszności, przyznającym każdej jednostce, warstwie pracującej i narodowi prawo do warunków życia zapewniających im nie tylko materialną egzystencję, ale i wszechstronny rozwój ich możliwości twórczych.
·        Demokracja to system zbiorowego bezpieczeństwa, w którym wszystkie państwa wyrzekają się użycia siły i zobowiązują się podporządkować decyzjom międzynarodowych organów, wypływających z obiektywnych norm prawa międzynarodowego.
·        Demokracja to uznanie i zabezpieczenie równych praw mniejszych i większych narodów, aby ukrócić raz na zawsze dążenie mocarstw do hegemonii nad innymi narodami i do podziału świata na strefy wpływów.”
 
Te słowa, te wyzwania dla urządzenia świata ludzi równych i wolnych, są dziś dla nas nie mniej zobowiązujące jak 1 lipca 1945 roku.
 
Ale jak uniknąć hegemonii narodów silniejszych, tendencji do faworyzowania przez silniejszych wiodącej religii, wybranego języka, znaków tożsamości. Jak zachować stosowanie zasady równości i wolności, gdy nowe warunki komunikacyjne, powodują indywidualizację horyzontów i tempa uczestnictwa w życiu publicznym odpowiednio do naszych po ludzku zróżnicowanych możliwości podejmowania ryzyk ?
 
 
Horodelski sposób 1  – Miłość
 
Podobne wielkie pytanie o utworzenie trwałego organizmu ustrojowego ale bez jednego ośrodka sterującego, bez jednego centrum kulturowego, stanęło przez inicjatorami polskiego unionizmu na przełomie XIV i XV wieku. Zrealizowanie tego zamierzenia oparto na sile atrakcyjności modelu obywatelskich wolności. Andrzej Nowak (wykład  Krajowa Szkoła Administracji Publicznej 5.9.2007) pisze:
 
„Fundamentem wspólnoty jest przyjaźn – filia, opisana w “Etyce Nikomachejskiej” (ks. VIII i IX) przez Arystotelesa. Szacunek oparty na wzajemnej znajomości, na podzielanych wzajemnie podstawowych wartościach i na wspólnym uczestnictwie w rzeczywistości. Najważniejszym może, a na pewno pierwszym zadaniem, jakie stoi przed naszą służbą publiczną jest praca nad odbudową przyjaźni między Polakami, przyjaźni w ramach polskiej polis. Bez odtworzenia przyjaźni w tej najszerszej z naturalnych wspólnocie nie tylko nie zrealizujemy żadnej zbiorowej misji, ale  nie obronimy się przed bandytami, naszych dzieci przed pornografią, siebie samych przed eutanazją... Tylko przyjaźń wzajemna we wspólnocie może budować klimat sprzyjający walce z tym, co ją, a więc i nas w niej, niszczy.
 
W języku chrześcijan Arystotelesowska przyjaźn – filia – przetłumaczona została na inny nieco termin: caritas.  On właśnie tworzy podłoże specyficznej formy patriotyzmu, którą zostawiła nam w spadku Rzeczpospolita. Zapomnianym wyrazem tego wspaniałego dziedzictwa są słowa dokumentu, jaki wytworzyła 600 lat temu polska służba publiczna – dokumentu ułożonego przez urzędników kancelarii Władysława Jagiełły w roku 1413, urzędników wykształconych w pierwszej polskiej szkole administracji publicznej: w Akademii Krakowskiej. To słowa unii w Horodle. Przypomnijmy je:
 
„Wiadomo wszystkim, że nie dostąpi zbawienia, kto nie będzie wspierany  t a j e m n i c ą  m i ł o ś c i, która nie działa opacznie, lecz promieniejąc własną dobrocią, zwaśnionych godzi, pokłóconych łączy, odmienia nienawiści, uśmierza gniewy i daje wszystkim pokarm pokoju, rozproszone zbiera, znękane krzepi, szorstkie wyrównuje, krzywe prostuje, wszystkie cnoty wspomaga, nikogo nie krzywdzi, wszystko miłuje, tak że ktokolwiek w jej ramiona się ucieka, znajdzie bezpieczeństwo i nie będzie się obawiał niczyjej napaści. Przez nią prawa się tworzą, królestwa rządzą, miasta porządkują i stan rzeczypospolitej do najlepszego końca dochodzi; ona wśród wszystkich cnót pierwsze miejsce zajmuje, a kto nią wzgardzi, wszelkie dobro utraci”.
 
 Misterium caritatis – tajemnica miłości: który związek polityczny w dziejach Europy wprowadzał takie rozważania ? I który okazał się trwalszy od tego, na czterysta lat wiążącego unią Polskę z Litwą ? ”
 
 
Horodelski sposób 2  – Samoregulacja
 
Ustalenie fundamentu aksjologicznego dla obywatelstwa Rzeczpospolitej wielu narodów, poprzez określenie wspólnej koncepcji źródeł miłości człowieka, nie było jedynym novum wprowadzonym przez autorów Unii horodelskiej dla pomyślnego rozwijania równoprawnego związku politycznego narodów. Drugim było oparcie edukacji i egzekwowania etyki życia publicznego na integrującej pracy kilkudziesięciu herbowych rodów. Ich przedstawiciele byli, obok władców Polski i Litwy, sygnatariuszami horodelskiej umowy. Polskie rody przyjęły na siebie obowiązek przekazania swoim litewskim odpowiednikom umiejętności i tytuły do korzystania z bardziej wówczas w Polsce nowoczesnych praw. Tworząc tym samym ponad narodowe węzły lojalności, węzły samoregulacji.
 
Ten niezwykły zamysł podjęcia odpowiedzialności za Państwo siłami, jakby to powiedzieć dzisiejszym językiem, społeczeństwa obywatelskiego, nie realizował się prostymi ścieżkami. Faktyczne znaczenie rodów słabło, wyrastały nowe formy samorządności. Ale sam koncept oparcia kultury politycznej na lokalnych wspólnotach wartości, pamięci i działania był interesującym novum ustrojowym, zbliżonym do dzisiejszych propozycji organizacji cyfrowych węzłów i platform skupień społeczeństwa sieci.
 
A co by się działo gdyby Dobry Bóg dał światu w 1450 roku nie maszynę drukarską a Internet ?! Pisałem już o tym //si.nowyekran.net/post/50258,z-odsiecza-dla-brukseli.
 
 
Rocznicowa debata o owocowaniu tradycji
 
Społeczny udział w debacie o przyszłości Europy narodów bez granic, społeczny udział w określeniu zasad wolności europejskiego społeczeństwa, wymaga wsparcia się o świadectwa rodowodu politycznego narodów dawnej Rzeczpospolitej. Wymaga specjalistycznej kompetencji co do dawnej i obecnej rzeczywistości, odpowiedniości jej opisu, wyobraźni o możliwościach cyberprzestrzeni. Debata jest i będzie prowadzona pomiędzy blogerami, komentatorami, na seminariach, konferencjach, w ośrodkach akademickich.
 
Możliwe, że zaowocuje skupieniem rekomendacji w społecznej strategii zmian ustrojowych.
 
Chcąc sprzyjać rozwojowi tej debaty, w gronie kilkudziesięciu społeczników spotykających się corocznie dla przy okazji kolejnych październikowych rocznic Unii horodelskiej, w tym roku inicjujemy konkurs na prace magisterskie o współczesnym owocowaniu horodelskiej tradycji.
 
Ogłoszenie Konkursu przez Towarzystwo Miłośników Ziemi Horodelskiej nastąpi 6 października 2012 na konferencji „Polska w Europie bez granic”.  
 
Rozstrzygnięcie na jubileuszu 600 lecia tego wiekopomnego horodelskiego wydarzenia.
   
 
__________________________
Na zdjęciu Kaplica Trójcy Świętej (Kaplica Zamkowa) w Lublinie. 

KOMENTARZE

  • AUTOR
    Europa narodów bez granic powstanie tylko wtedy, gdy jej fundamentem będzie suwerenność każdego narodu i jako suma tych suwerenności. Obecnie wszystko co dzieje się w Europie ale też na świecie w pojęciu NWO to odbieranie narodom wszelkimi możliwymi sposobami suwerenności, szczególnie tymi sposobami są działania ekonomiczne a w nich problemy pieniądza. Dobro człowieka w takim podejściu schodzi na dalszy plan bo najważniejszy staje się zysk, każdy możliwy, dobro człowieka schodzi na plan dalszy lub całkowicie znika z myślowej perspektywy. Miłość i samoregulacja, o których wspominasz to wynik określonej filozofii, która dawniej była bardziej przewodnią siłą niż obecnie. Bardzo dobrze, że to wszystko napisałeś, patrząc na problem z wiekowej perspektywy. Przed nami jako narodem dużo do zrobienia. Pozdrawiam.
  • @Lesław Andrzej Wilk 21:16:43
    „Jestem synem narodu, który przetrwał najstraszliwsze doświadczenia dziejów, którego wielokrotnie sąsiedzi skazywali na śmierć – a on pozostał przy życiu i pozostał sobą. Zachował własną tożsamość i zachował pośród rozbiorów i okupacji własną suwerenność jako naród – nie biorąc za podstawę przetrwania jakichkolwiek innych środków fizycznej potęgi jak tylko własna kultura, która okazała się w tym przypadku potęgą większą od tamtych potęg”.

    Jan Paweł II UNESCO 2.6.1980, tuż przed Solidarnością ...
  • @Lesław Andrzej Wilk 21:16:43 - od siebie dodam ...
    Jaka jest szansa na nasze stanowienie i kontrolę reguł cyfrowej technologii naszej bezpośredniości ? Nowego światowego porządku komunikacji.

    A pieniądz. Nikt mi nie wmówi, że wola i umiejętność podejmowania ryzyka zależy od koloru na banknotach. Fakt, trzeba uważać by nie okradali.
    Aż tyle i tylko tyle.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930