Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
216 postów 2426 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

SPOŁECZEŃSTWO INWESTORÓW (2)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Globalne skupienie świata czyni nas obserwatorami i niemal uczestnikami zdarzeń odległych kulturowo i cywilizacyjnie.

Zmusza też do precyzji w określeniu zakresu naszej bezpośredniej odpowiedzialności poltycznej. Do wyznaczenia terytorialnych granic w których chcemy się czuć gospodarzami. Granic uzgadniania zasad bogacenia się oraz powiększania dobra wspólnego.

 
W pierwszym artykule o Społeczeństwie inwestorów, pisałem o gospodarce jako przestrzeni oczekiwań BOGACTWA, pożądanego przez człowieka. Sumę trzech kategorii ekonomicznych, ukazałem jako pierwszy postulat rozwoju Społeczeństwa inwestorów.
 
BOGACTWO = PRACA + OSZCZĘDNOŚCI + RYZYKO
 
BOGACTWO całego społeczeństwa, powstające dzięki traktowaniu pracy jako przejawu godności człowieka, traktowaniu oszczędności jako przejawu solidarności międzypokoleniowej, wraz z ryzykiem jako przejawem wolności i różnorodności, odbywa się poprzez gospodarowanie indywidualnymi możliwościami i aspiracji przez członków wspólnoty ustrojowej. Ich wspólną aspiracją jest powiększanie DOBRA WSPÓLNEGO, pozwalającego na stanowienie, rozumienie i przestrzeganie prawa w poczuciu sprawiedliwości. BOGACTWO i DOBRO WSPÓLNE stanowią zatem dopełniające się postulaty wobec przestrzeni ustrojowej w terytorialnie ograniczonej przestrzeni politycznej.
 
W moim przekonaniu w XXI wieku taką przestrzenią bez wewnętrznych granic dla polskiego narodu, powinna być wspólnota europejska. Dla udziału w debacie o szczegułach ustroju tej przestrzeni, dla wypracowania jej konstytucyjnych fundamentów, winniśmy przywoływać doświadczenia rodowodu politycznego dawnej Rzeczpospolitej. Tradycji politycznego unionizmu, religijnej tolerancji i  sejmikowej samorządności. Tradycji bardzo żywej dla współczesnych otwartych sieci współpracy gospodarczej, reguł tolerancji religijnej i procedur demokracji bezpośredniej.
 
 
Bezpośredniość komunikacji
 
Przesłanką przełomu w naszym życiu publicznym są cyfrowe możliwości zapamiętywania i komunikowania. To one mają pomóc w umacnianiu zaufania między ludźmi. Przez kilka wieków zaufanie to wspierały administracje publiczne oraz komercyjne media. Publiczne administracje państw hierarchiczno – opiekuńczych,  pozostawały pod kontrolą rządzących, mniej lub bardziej liczącących się z opinią społeczeństwa. Media, korzystając z wynalazku Guttengerga, szanowały wiarygodność dziennikarzy, pozwalając im dociekać prawdy w opisywanych zdarzeniach czy osobach. Wszystko to pomagało w prawidłowym lokowaniu zaufania w obrocie gospodarczym i w życiu publicznym.
 
Trwający przez cały XX wiek rozwój technologii gromadzenia, przetwarzania i przesyłania informacji, z jego kulminacyjnym momentem cyfrowego przyśpieszenia, zmienia warunki dla pracy publicznych administracji i dla organizacji mediów. Przed społeczeństwem otwierają się możliwości sprawowania bezpośredniej kontroli nad pracą administracji publicznej, bezpośredniego zarządzania ogromnymi bibliotekami pamięci i bezpośredniego debatowania z nieograniczoną liczbą partnerów. Powiększenie zakresu bezpośredniości w publicznej komunikacji i politycznej kontroli, będzie skutkowało ograniczeniami znaczenia demokracji przedstawicielskiej oraz tradycyjnych instytucji medialnych. 
 
Trzeba też pamiętać, że infrastruktura publiczna służąca bezpośredniej komunikacji jest mało widoczna, ale nie znika i wymaga regulowania. Jej rozwijanie i zarządzanie mają w dużym stopniu charakter globalny ale użytkowanie i kontakt z przestrzenią realnego życia podlega regulacjom lokalnym. Wymagających respektowania cywilizacyjnych i kulturowych uwarunkowań. Zrozumiałym jest przy tym, że proces rozwijania i regulowania infrastruktury bezpośredniej komunikacji nie może liczyć na wsparcie ze strony beneficjentów aktualnych rozwiązań ustrojowych.  
 
 
Dobro wspólne
 
Pierwszą zasadą do jakiej odwołuje się polska Konstytucja dla rozwinięcia kategorii Dobra wspólnego jest godność człowieka. To chrześcijańsko zdefiniowene źródło wolności i praw człowieka, było wskazane jako źródło pracy, wykonywanej w warunkach rywalizacji o zasoby gospodarcze dla osiągania bogactwa. W warunkach DOBRA WSPÓLNEGO, czyli dobra przekraczającego wymiar indywidualny, poza godnością konieczna jest zgoda na treść współodpowiedzialności i współdziałania. Tak ujawnia się problem uzgodnienia perspektywy oceny rzeczywistości, problem prawdy. Im więcej prawd potrafimy uzgodnić we wspólnocie odpowiedzialności i działania, tym DOBRA WSPÓLNEGO będzie więcej.
O ile rzecz jasna prawda słowa potwierdzona będzie prawdą miłości, czyli ofiarnością. Czy inaczej solidarnością, tyle że tym razem nie tylko międzypokoleniową, na co wskazałem przy zasadzie oszczędności w kontekście bogacenia, ale solidarności z każdym potrzebującym.
 
Pomocniczość  jest również zasadą obecną w naszej Konstytucji. Jest tam ona powiązana z organiczną podstawą ustroju praw pierwszeństwa i zobowiązań instytucji życia publicznego do działania, czyli rodziną. Dalej ujawniają się terytorialne i celowościowe wspólnoty samoregulacji politycznej i ekonomicznej.
 
W konsekwencji uzyskujemy sumę trzech kategorii kulturowych i politycznych powiązanych w stosunkach publicznych, jako drugi postulat rozwoju Społeczeństwa inwestorów.
 
DOBRO WSPÓLNE = PRAWDA + OFIARNOŚĆ + POMOCNICZOŚĆ
 
 
Okulary w Europie narodów bez granic
 
Następujące na skutek rewolucji komunikacyjnej zmiany tempa i przestrzeni naszego życia, wywołują konieczność zmian perspektywy ocen i działania. Pływające granice i kalendarze, naszego równoczesnego uczestnictwa w wielu wspólnotach, zobowiązują do korzystania z zasobów gromadzonej w cyfrowych bibliotekach pamięci. Należy się spodziewać, że ustroje poszczególnych sfer naszego życia, będą coraz przyjaźniejsze dla osób czy instytucji wspierających naszą kompetencję w organizowaniu i wykorzystywaniu tych zasobów.
 
Powstawanie nowych instytucji, modeli, regulacji ustrojowych a w końcu narzędzi do przeglądania cyberprzestrzeni, wymaga określenia terytorialnego zakresu podejmowanych reform. Uważam, że przedstawione dwa postulaty Społeczeństwa inwestorów, powinny być przyjęte do formowania stosunków w całej wspólnocie europejskiej. W kręgu kultur narodowych wywodzących się z łacińskiego pojmowania prawdy, piękna i dobra. W kręgu cywilizacyjnym w którym powszechnie uznanymi właściwościami człowieka są jego przyrodzona godności oraz jego zdolność do poznawani widzialnej rzeczywistości.
 
Polacy wiele razy podejmowali  wysiłek umacniania zasad dobrosąsiedztwa pomiędzy europejskimi narodami. Nadzwyczaj skutecznie robili to Paweł Włodkowic i Jan Paweł II. Żaden z nich nie wahał się przy wykreślaniu granic Rzeczpospolitej daleko poza polskim kręgiem etnicznym. Tymczasem wśród patriotycznie nastawionych blogerów Nowego Ekranu, czyli wśród naturalnych kontynuatorów tego rodowodu politycznego, trwa obecnie licytacja na pomysł nasjkuteczniejszego odgrodzenie się od Niemców, Czechów, Litwinów ...  By  tymi granicami chronić się przed poplątaniem języków, przed multikulti, przed rzeźbiarzami mitycznego człowieka nowego typu i przed złodziejstwem. By żyło nam się lepiej. By łatwiej nam było przeciwstawiać się szantażom moralnym kolektywów ludzi nachalnie eksponujących swoje odmienności, w celu osiągania partykularnych interesów.
 
Podzielam istnienie zagrożeń, nie podzielam propozycji działań.
 
Mam nadzieję, że to odejście od całościowych perspektyw, jest jedynie chwilową reakcją na utrzymywaną w interesie elit władzy dysfunkcyjność naszego ustroju politycznego i na nieporadność naszych władz w ochronie interesu narodowego. Reakcją na oczywiste zmistyfikowanie naszego życia publicznego. Na brak kontroli społecznej nad rzekomo służącą jego rozwojowi, administracją publiczną, na realizowanie przez rzekomo publiczne media prywatnych interesów.  Na irytujące pozoranctwo w wykorzystywaniu przestarzałych urządzeń ustrojowych, w całkiem nowych warunkach możliwości cyfrowego zapamiętywania i bezpośredniości komunikacyjnej.
 
Mam nadzieję, że to abstrahowanie od zachodzących bardzo głęboko i  nieodwracalnie w całej Europie procesów zmian społecznych, procesów w których uczestniczy też Polska, to tylko choroba wieku dojrzewania, do zaleczenia na zasadzie samopomocy.
 
Do świadomego i kreatywnego uczestniczenia w tych rewolucyjnych zmianach, potrzebne są parafie, błonia i sieci. Jak na progu naszej niepodległości w 1979 roku. Trzeba się dobrze zliczać i skupiać w węzłach sieci, przy społecznej pracy nad wykorzystaniem naszej kultury do rozwoju Polski w Europie wielu narodów wzmacnianych cyberprzestrzenią. 

KOMENTARZE

  • Panie Andrzeju...
    pierwszym warunkiem wolności czowieka, jest... broń. I to nie taka która na pierwszy rzut oka kojarzy sie z tym słowem a przede wszystkim broń przed niszczącą tą wolnośc indywidualną, (byc może jest to juz nudne) wolnością GIGANTÓW KAPITAŁU. BY nie rozpisywac się, podam tylko przykład giganta MONSANTO. Jest sztandarowy przykład globalnej niewoli nakładanej na nas wsyztskich po kolei w imię WOLNEGO RYNKU:-):-):-). Wyobraża Pan sobie wolny rynek który prowadzi do niewoli? Jeżeli nie, to polecam akurat przykład tego giganta, bo w tym wypadku za jednym zamachem załatwia się parę zamachów, także ten dosłowny na POPULACJĘ LUDNOŚCI na świecie... PAnie Andrzeju, jeżeli jeszcze mamy instynkt samozachowaczy to myślmy wszyscy jak uratowac tą najprostszą, zdrową pod każdym względem SPOŁECZNĄ GOSPODARKĘ RYNKOWĄ i jak ją skutecznie uchronic przed zamachem na nią ze strony tego śmiertelnie dla nas groźnego pod każdym względem GLOBANEGO KAPITAŁU
  • @Jan Paweł 15:09:54
    wydaje się, że obrona przed tą niszczącą SIŁĄ GLOBALIZMU jest niemożliwa z uwagi na tą własnie SIŁĘ. Jak pokazuje praktyka SIŁA ta potrafi rozprawic się z opornymi przywódcami narodów a co dopiero z poszczególnymi urzędnikami. I to jest PROBLEM jak znaleźc BROŃ na tą SIŁĘ... ŻYJEMY W MATRIXIE WOLNEGO RYNKU W MATRIXIE WOLNOŚCI...
    Zachęcam do obejrzenia filmu (jeżeli jeszcze go Pan nie widział):
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=PaHdGGDNh7k#!
  • @Jan Paweł 15:09:54
    Mniej więcej do 2002 roku przyglądałem z dość bliska procesom centralizacji zarządzania kapitałem (zarządzałem średniej wielkości firmą maklerską). Ręce mi opadały kiedy nasi polityczni i akademiccy mentorzy opowiadali głupoty o wolnym rynku. Teraz się nie przyglądam i nie przysłuchuję. Oszczędzam nerwy.

    Wiem, że źródło zła jest na pograniczu państwa i rynku. Że trzeba wszelkimi siłami bronić rozproszenia własności, ryzyk, wolności. Myślę że rzeczników tych wartości możemy spotkać w całej Europie. Do tego trzeba stawiać postulaty rozwoju.

    Bardzo sympatyzuję z Jerzym Wawro, w jego pracy dla Społecznej Gospodarki Rynkowej. Dobrze rokuje, że korzysta z niemieckich doświadczeń. Szkoda, że żadna instytucja w Polsce nie chce mu pomóc ...
  • @Jan Paweł 15:21:34
    Myślę, że jedną z naszych blokujących działanie iluzji, jest przekonanie że sieć internetowa istniej sama z siebie. Że dzięki niej wyrwaliśmy się z problemów medialności. Nie, to też jest medium, ale sądzę że można znaleźć sojuszników, którzy będą sprzyjać regulowaniu sieci, autoryzacji uczestnictwa i przepływowi praw intelektualnych, w sposób sprzyjających korzystania z wolności.
    To wielka i jedyna szansa, na pożegnanie państw hierarchiczno - opiekuńczych. Wyznaczających ludowi granice dla "róbta co chceta".
  • @Andrzej Madej 15:29:02
    niestety, jest jeszcze bardzo, bardzo wielu fanatyków Globalizmu wsórd... jego ofiar- zwykłych zjadczy, tego najzwyklejszego chleba, czasami tego najtańszego. To wydaje się byc główna przyczyną tych oporów przed SGR. Drugą przyczyną wydają się byc restrykcje państwowe nakłądane na indywidulaną (tą właśnie SGR) przedsiębiorczośc, pod dyktando nie kogo innego jak własnie GK...
    Więc chyba mamy już zdefiniowane dwie kłody pod nogami SGR: 1. brak powszechnej świadmości, 2. aksamitna okupacja (administracyjno-fiskalna). Wydaje się że zarówno jedna jak i druga kłoda, są nie do przejścia...
  • @Jan Paweł 15:38:56
    Szukajmy sojuszników :)
    Oni są. Tylko trzeba uczciwie powiązać SGR z urynkowieniem systemu szkolnictwa, systemu ochrony zdrowia, ubezpieczeń.
    Każdy z tych obszarów wymaga pogłębionych studiów, ale już wszędzie można korzystać z Polskich i zagranicznych doświadczeń.
    Najgorzej zamknąć się i liczyć, że byle wśród swoich, że jakoś to będzie ...
  • @Jan Paweł 15:38:56
    Państwo wybiło ludziom z głowy przedsiębiorczośc (i aktywnośc) do tego stopnia, że ludzie wybierają ucieczkę w iluzję oferowna im przez TV, co jeszcze bardziej pogłębia tą zapaśc świadomości. Nie pomoże tu internet, bo większośc używa go do utwalania się w tej iluzji, tym razem wspólnie np na fejsbuku.
  • @Andrzej Madej 15:44:42
    ma Pan rację, trzeba szukac sojuszników. Podobno 65% polskich firm ma charakter MSP (małych i średnich), jest to potencjał który mógłby coś zrobic. Problem jest w dotarciu do tej grupy i przekonaniu do działań
  • @Jan Paweł 15:45:26
    Nie ma innej drogi jak przedsiębiorczość. Nie tylko indywidualna ale i społeczna, pytanie jak i gdzie tego uczyć. No przecież nie w klasach z uczniami skupionymi na wykładzie nauczyciela i grzebiącymi w sieciach. Potrzeba nowej pedagogiki dla formowania wiary, wizji i wytrwałości przedsiębiorcy. Dziś nie jestem przygotowany na staranną prezentację prowadzonych prac, ale wkrótce :)
  • @Andrzej Madej 15:44:42
    Natomiast, co do urynkowienia szkolnictwa, to jak pokazuje praktyka, na świecie tylko te renomowane uczelnie typu MIT, Sorbona, OxBreagde, Harvard itd, mogą poszczycic sie wynikami na najwyższym poziomie. Reszta tego anglosaskiego modelu edukacyjnego to... jeden wielki szajs. Dokładanie wygląda sprawa u nas w prywatnych uczelniach, które nie są w stanie ze względów finansowych sprostac wpółczesnym wymogom szkolnictwa na wyskim poziomie. Niestety nikt nie wymyślił jeszcze niczego lepszego od tego naszego Polskiego Modelu Edukacji który był jednym z FILARÓW wyniesienia Polski na 12-te miejsce w sensie potencjału gospodarczego (niektóre statystyki podaja nawet że było to miejsce 10te). Problem polega obecnie w tym że ten rozdający karty na tym świecie, GK, przewidział dla nas, dla Polski wyraźne miejsce w szeregu i ten planowy upadek tego Polskiego Modelu Edukacji, ma uniemożliwic już kiedykolwiek zmianę tego miejsca na lepsze. Całą reszta, która się dzieje wokół polskiej edukacji, jest tylko i wyłącznie pochodną tego.
  • @Jan Paweł 16:02:27
    Myślę o przemianach szkolnictwa do maturalnego, czyli systemu szkół powszechnych opartych na modelu klasowe - lekcyjnym. Tu dynamiczne zmiany zachodzą na całym świecie. Prawdopodobnie będę o tym mówił 14 listopada na konferencji Obywatelskiej Komisji Edukacji Narodowej w budynku Sejmu RP.
  • @Andrzej Madej 16:11:44
    no, jest to wielka odpowiedzialnośc. Szzcerze mówiąc bałbym sie manipulowania przy tym. Polski system 8 klas obowiazkowej szkoły podstwowej był jednak powaznym argumentem w poniesieniu powszechnej świadomości. Dalej, cały system slidnych szkół zawodowych takży był tym filarem przygotowującym solidne zaplecze kadry tego potencjału gosporczego. Bo to nie tylko inżynierowie tworzyli ten potencjał, ale ktoś o wysokich kwalifikacjach wykonawczych musiał to zrealizowac. Więc solidne szkoły zawodowe i takie technika kształcące średnia kadrę wykonawczą także były tymi filarami tyc możliwości powstania tego potencjału. Był ten model edukacji oparty o przedwojenne szkoły (m.in lwowską) więc nieszczenie tego można powiedziac Polskiego Modelu Edukacji jest (nie tylko w mojej opini) poważnym błędem, który może prowadzic do strat nieodwracalnych. Wg mnie kombinowanie przy tym jest WYSOCE RYZYKOWNE, JEŻELI CHCEMY JESZCZE MYŚLEC O POMYŚLNOŚCI POLSKI...
  • @
    Wrócę do sieci ok 20:00.
    Przepraszam, Tato Tadeusz ...
    AM
  • @Andrzej Madej 16:11:44
    Zmiany na całym swiecie w modelu edukacji, jak można domniemac są pochodną GLOBALIZACJI. Jak juz wczeniej udowodniliśmy jest to proces antyhumanitarny i prowadzący do niewolnictwa. Uważam że nie powinnismy się sugerowac tymi zmianami a jedyną przesłanka w tej materii powinna byc nasza Tradycja doświadczenia wynikające z naszej Historii. Obecnie burzymy coś co było budowane, doskonalone przez wiele, wiele dziesięcioleci a skutki grzebania przy tym modelu (w postaci reform w ostatnim dwudzietoleciu) skutkują zapaścią gospodarczą Polski, emigracją zarobkowa i wtórnym anafabetyzmem... Ja nie wziąłbym tego na swoje sumienie, bo za tym kryją sie konkretne dramaty, nieraz tragedie wielu, naprawdę wielu już Polaków.
  • @Jan Paweł 16:24:51
    Jak wiemy cały system edukacji został naruszony kilkanaście lat temu wprowadzeniem gimnazjów i systemu zewnętrznych egzaminów. Myślę, że największe załamanie jest w szkolnictwie zawodowym, ale to w znacznym stopniu efekt załamania gospodarczego, niż działania szkół. Likwidacja zasadniczej służby wojskowej też przerwała utrwalony mechanizm.
    Myślę, że wprowadzenie krajowych systemów certyfikowania kwalifikacji jest strategicznie dobrym kierunkiem. I że nowy model szkolnictwa powinien się zmieścić w tych ramach, z prawem rodziców do wyboru propozycji poprzez rynek usług edukacyjnych.
  • @Jan Paweł 16:32:12
    Uważam że przemiany w metodach uczenia mają inne powody niż globalizacja.

    Po pierwsze - zerowy (technicznie) koszt cyfrowego dostępu do zasobów wiedzy, spowodował ogromną podaż cyfrowych programów edukacyjnych, oferowanych poza tradycyjną szkołą. Programów niezwykle efektownych i efektywnych, robionych z pomysłem komercyjnym, wykorzystujących najnowsze techniki multimedialne.
    Po drugie - internet sam z siebie rozbudza ciekawość ucznia, w najskuteczniejszej, interaktywnej formie.

    Międzynarodowa esencja wprowadzanych zmian brzmi:
    "od modelu uczenia skupionego na nauczycielu, do modelu uczenia skupionego na uczniu".

    Globalizacja wprowadza problemy języka angielskiego i mobilnej edukacji pomaturalnej. Ale sama z siebie nie powoduje zmian metod uczenia.
  • @Andrzej Madej 20:27:11
    Jak Pan zapewne wie, Globalizacja zamierza nam zniszczyc to narzedzie w którym Pan pokłada tak wielką nadzieję. Nawet dzisiaj chyba czytałem artykuł, jak to ACTA i.in próbują nam wprowadzic tynymi drzwiami i... z całą pewnością internet nie będzie narzedziem wolnym a by może stanie się narzędziem zniewolenia zresztą już komputer, komórka, telewizor, drukarka itd,itd (w przysżłości sprzet AGD), są wyposażone w urządzenia monitorujące nas na każdym już niemal kroku. Nie wierzę w powszechny dostęp do wartościowej wiedzy, bo sam szukam czasami materiałów i za te wartościowe tzreba niestety płacic.
  • @Andrzej Madej 20:06:10
    Edukacja nie jest rynkiem a misją i to bardzo wazną, bo "takie Rzeczpospolite jakie młodzieży chowanie". Edukowanie ale i wychowywanie jest nie tylko w interesie zainteresowanych czyli uczniów i ich rodzin, ale także a może przede wszystkim państwa. W innym wypadku pewnie będzie dochodzic (i dochodzi już) do wynaturzeń takich jak np przedstawione w dzisiejszym artykule:
    http://aleksanderpinski.nowyekran.pl/post/78099,dziewczyny-dziela-sie-na-glupie-i-bardzo-glupie-czytanka-z-polskich-szkol
    8-mio klasowa szkoła podstawowa zapewniała że w Polsce został zlikwidowany analfabetyzm (który po tych wszystkich już eksperymentach znowu wraca) i stosunkowo wysoki poziom wiedzy ogólnej. Szkoły średnie i zawodowe dawały podstawy albo do startu w życie zawodowe albo do kontynuowania nauki. Więc majstrowanie przy tym akurat, uważam że jest niedopuszczlane. Internet powinien byc narzedziem, ale wykorzystywanym równolegle obok tej edukacji zasadniczej.
  • @Jan Paweł 20:48:02
    Walka trwa i trwać będzie na różnych frontach. Ważne by prowadzić ją w mocnym towarzystwie. Społeczeństwo inwestorów to jedna z propozycji integracji.
  • @Autor
    "W moim przekonaniu w XXI wieku taką przestrzenią bez wewnętrznych granic dla polskiego narodu, powinna być wspólnota europejska"
    ==============

    Nie.
    W tych realiach to ograniczanie suwerenności Polski, degradacja Narodu Polskiego, a my chcemy wolnej, niepodległej, potężnej Polski. UE to jest projekt niemiecki, żydowski, masoński, antykatolicki, antypolski z definicji, antyludzki cywilizacji śmierci-zepsucia, multikulti w złym stylu, islamizacja, sekciarstwo i nie wygramy tego dla siebie.

    Dopiero na gruzach UE, czy przynajmniej po jej opuszczeniu możemy tworzyć alternatywne Międzymorze o cechach (długofalowo) Rzeczypospolitej Wielu Narodów. Wtedy jako ośrodek centralny nie rozpłyniemy się w masie kultur, religii, odłamów chrześcijaństwa głównie.
  • @Andrzej Madej
    Demokrację bezpośrednio popieram i będę starał się tworzyć taki nurt w Obywatelskim Ruchu Wolnościowym. Naiwności jednak nie popieram... zakładając że to z dobrej intencji poglądy.

    "Tymczasem na polskiej prawicy, wśród naturalnych kontynuatorów tego rodowodu politycznego, trwa obecnie licytacja na skutecznie odgrodzenie się od Niemców, Czechów, Litwinów ... By tymi granicami chronić się przed poplątaniem języków, przed multikulti, przed rzeźbiarzami mitycznego człowieka nowego typu i złodziejstwem. By żyło nam się lepiej. By łatwiej nam było przeciwstawiać się szantażom moralnym kolektywów ludzi nachalnie eksponujących swoje odmienności, w celu osiągania partykularnych interesów.

    Mam nadzieję, że to odejście od całościowych perspektyw, jest jedynie chwilową reakcją na utrzymywaną w interesie elit władzy dysfunkcyjność naszego ustroju politycznego i na nieporadność naszych władz w ochronie interesu narodowego. Reakcją na oczywiste zmistyfikowanie naszego życia publicznego. Na brak kontroli społecznej nad rzekomo służącą jego rozwojowi, administracją publiczną, na realizowanie przez rzekomo publiczne media prywatnych interesów. Na irytujące pozoranctwo w wykorzystywaniu przestarzałych urządzeń ustrojowych, w całkiem nowych warunkach możliwości cyfrowego zapamiętywania i bezpośredniości komunikacyjnej.

    Mam nadzieję, że to abstrahowanie od zachodzących bardzo głęboko i nieodwracalnie w całej Europie procesów zmian społecznych, procesów w których uczestniczy też Polska, to tylko choroba wieku dojrzewania, do zaleczenia na zasadzie samopomocy."
    ==========================

    Proszę zrozumieć.
    Musimy się najpierw skupić na naszej malutkiej Polsce, która jest jak gasnąca gwiazda... żeby zabłysnąć supernową kiedy zbierzemy dość sił. Rozumie mnie Pan? To nie jest dobry czas na takie plany wykraczające poza nasze granice, ramy cywilizacji polskiej, bo zaczynam wierzyć że coś takiego jest możliwe, że to stało się faktem nawet już.

    Mamy wiele do zrobienia w Polsce zanim zaczniemy coś proponować na serio innym.
  • @Andrzej Madej 21:15:18
    a co z tymi 65%-tami Polaków wykluczonych społecznie? Pana oferta raczej skierowana jest do społeczeństwa rozwiniętego, zamożnego już po wszystkich programach "zrównoważonego rozwoju". Polska za Gerka była Kraje na dorobku z całkiem niezłą perspektywą. To wszystko zostało znieszczone, ten potencjał przemysłowy, gospodarczy, ale i edukacyjny który mógł stanowic tą cenną bazę do równego startu w konkurencji ze światem. O tym że na tamtej bazie powstawały najnowsze, zaawansowane technologie niech świadczy fakt taki że Polska jakby z rozpędu jeszcze, ma swój udział w wielu programach kosmicznych. Jaka będzie przysżłośc jak zniszczymy tą bazę:
    1. 8 klasowa szkoła podstawowa
    2. szkoły średnie (izawodowe) na wysokim gwarantowanym przez państwo poziomie
    3. szkoły wyższe j/w
    Co będzie, jeżeli edukacje oddamy, nie zawsze przygotowanym do tego rodzicom, jeżeli pozbawimy tą edukację uznanych przez fachowców (nie urzędników jak zarzucają niektórzy) programów dydaktycznych, czyli tego co każdy uczeń na kazdym poziomie i wybranej profesji wiedziec powinien. Że już nie wspomnę o wychowaniu w patriotyźmie które także kosztuje. Wydaje mi się że bierze Pan na siebie bardzo dużą odpowiedzialnośc za, jak by na to nie patrzec demotowanie tego wypracowanego i sprawdzonego przez wiele dziesięcioleci Polskiego Modelu Edukacji
    3.
  • @Jan Paweł 16:24:51
    System edukacji z PRL przecież wzorowany na starszych był niezły, był o niebo lepszy niż w III RP, zwłaszcza model zawodowy, ale także LO czteroletnie to dawało solidne wykształcenie ogólne, niekiedy profilowane. Nowinek bez lekcji itp bardzo się obawiam. To nie są nowe idee i zwykle lansowało to podejrzane towarzystwo.

    Wolałbym wrócić do modelu z II RP prędzej, niż szukać futuryzmu. Młodzież bardziej potrzebuje kija niż tych nowinek.
  • @Jan Paweł 21:08:37
    W mojej propozycji modelu szkolnictwa, formowanie postaw jest podstawowym zadaniem powszechnej szkoły. A odpowiedzialność za procesy edukacje w tym głównie wychowawcze, tej szkole jest w rękach rodziców.
    Na całym świecie powstało mnóstwo atrakcyjnych i skutecznych cyfrowych programów edukacyjnych. A będzie jeszcze więcej. Szkoła powszechna musi pozwolić na dostęp do tej oferty, poprzez rynek usług edukacyjnych. To się nie musi kłócić. Napiszę o tym więcej w kolejnej notce.

    8-mio klasowych szkół już nie ma. Dobrze, czy źle, ale nie słyszałem o propozycji ich restytuowania.
  • @Marek Kajdas 21:33:40
    Nie da się siłami społecznymi spowolnić czy zatrzymać procesów modernizacji. Nie da się przeprowadzić dynamicznej zmiany strategii bez poważanej organizacji ideowej, hierarchicznej, hermetycznej. Nie widzę niczego takiego na naszym horyzoncie.

    Tezę, że wspólnota europejska, że UE, się rozpadnie, że coś będzie powstawało na gruzach uważam za naiwną. Za wiele jest do stracenia. Nie tylko w wymiarach handlu węglem i stalą. W każdym wymiarze.

    Nie uczestnicząc aktywnie w przemianach, skazujemy się na peryferyjność i kopizm. To abdykacja z suwerenności. Sieć tworzy nowe możliwości synergii. Proponuje Pan grzech zaniechania. Organ nie używany zanika.
  • @Marek Kajdas 21:38:01
    "nieprzymuszony przymusu nie chce: jak mówiła nieodżałowanej pamięci Kobieta Pracująca. Pozostawianie rodzicom, uczniowi możliwości wyboru konkretnej usługi edukacyjnej w jakimś konkretnym kierunku z całą pewnością zawęzi ten wybór do minimum minimorum, tzn np uczeń na kierunku obróbka skrawaniem zainteresowany zawodem tokarza z całą pewnością wyberze, tylko i wyłącznie.... studiowanie instrukcji obsługi tokarki, bo to i tanio i krótko (można praktycznie od razu podjąc pracę)... Tylko coś takiego już w Polsce funkcjonuje, niczego nowego się tutaj nie wymyśla, nazywa się to przyuczeniem do zawodu i realizują to np ZDZety... Można tam wybierac konkretną usługę edukacyjną. Jednak, przyznacie mi Panowie chyba rację, POLSKI MODEL EDUKACJ to chyba jednak coś o wiele więcej, niż poszukiwanie na rynku usługi edukacyjnej...
  • @Andrzej Madej 21:45:21
    Czytałem niedawno, własnie na NE, ciekawy artykuł, mówiący właśnie o konieczności powrotu do tego modelu szkoły podstawowej 8-klasowej. Przyzna mi Pan rację, że 8 klas to nie 5 (jak obecnie), bo tylko czekac jak się okaże że gimnazja w sumie nie muszą byc obowiązkowe (bo w podtekscie... kosztują) i chyba dlatego sie wyodrębiniło te 3 klasy bo później łatwiej je było odpublicznic,
    Niestety, po owocach ich poznacie a owoce tego sprawdzonego Polskiego Modelu Edukacji, jakie były to wszyscy (nazwijmy to dorośli:-) widzieliśmy. I koniecznośc dogonienia czołówki światowej nie wymaga zmiany tego modelu a jedynie wbogacenia go o nowoczesne treści i techniki nauczania. Natomiast jeżeli Państwo Polskie chce uciekac od misji utrzymywania powszechnej na najwyższym poziomie edukacji, to chyba w tym momencie jest to jakieś tragiczne dla Narodu Polskiego nieporozumienie.
  • @Jan Paweł 22:20:13
    Sądzę, że Pan przeciwstawia (administracyjny) przymus edukacyjny - (rynkowej) usłudze edukacyjnej. Tymczasem dla mnie, rynek usług edukacyjnych jest miejscem, poprzez które rodzice i nadzorowane przez nich szkoły, realizują ramy programowe wprowadzone przez administrację edukacyjną, w ramach przymusu edukacyjnego. Tu jest dopełnianie, nie zastępowanie.

    Potrzeba pozytywnej i negatywnej motywacji, konkretnego dziecka do konkretnego wysiłku edukacyjnego, nie ulega wątpliwości. Jak to będzie robione w nowej, zindywidualizowanej edukacji, to zadanie rozpracowywane obecnie na całym świecie.
  • @Jan Paweł 22:33:05
    Proszę się nie obawiać z mojej strony propozycji marginalizacji edukacji. Wprost przeciwnie. Edukacja przez całe życie :)

    Czy może mi Pan wskazać link do wspomnianej publikacji o modelu 8-mio klasowym ?
  • @Andrzej Madej 22:44:52
    juz niestety nie przypominam sobie autora, ale było to gdzies tak miesiąc temu, na NE oczywiście.
  • @Andrzej Madej 22:44:52
    Proszę zauważyć, że zagadnienie motywacji do wysiłku ucznia w zindywidualizowanym systemie edukacyjnym będzie korzystać z niezwykle skutecznych cyfrowych metod diagnostycznych.
    One już są !

    Innymi słowy: chmura wypuści cyberpastuchy edukacyjne, żeby szczypały nasze dzieci w ucho, jak będzie zamknięte na wiedzę :)

    Problem główny dla naszej wolności, dla przyszłości Polski w Europie:
    czy cyberpastuch edukacyjny będzie na służbie rodziców, czy Brukseli.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930