Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
216 postów 2425 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Samorządność dla solidarności

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy cyberprzestrzeń służyć będzie naszej wolności i solidarności, czy potrafimy działać w ruchu społecznym zmieniającym doktrynę powszechnego szkolnictwa w Polsce.

 

1. Idea solidarności bierze początek w podziale pracy w ramach wspólnot naturalnych.

2. Jej źródłem jest istnienie więzi międzypokoleniowej, przejawiającej się w opiece i edukacji najmłodszych oraz we wsparciu niedołężności osób starszych.

3. Cywilizacyjnie uznaną instytucją samoorganizowania pracy solidarności jest rodzina.

4. W języku ekonomicznym rodzina jest instytucją samoregulacji (samorządności), decydującą o tym ile skonsumować, a ile zaoszczędzić.

5. Od kilku wieków zhierarchizowane administracje państw opiekuńczych przejmują zadania rodzin.

6. Szczególnie znaczącym dla naszej kultury jest przejmowanie tych zadań przez system powszechnego szkolnictwa. Administracja edukacyjna realizuje obecnie te zadania poprzez programowanie zajęć edukacyjnych, w paradygmacie „Pedagogiki programów” powszechnego szkolnictwa, stosowanym łącznie z doktryną „Etatystycznej edukacji”.

7. Trwająca obecnie cyfrowa rewolucja komunikacyjna zmienia paradygmat pedagogiki powszechnego szkolnictwa. W miejsce „Pedagogiki programów” wprowadza „Pedagogikę pytań”. Dydaktykę interakcji, ciągu wzajemnych pytań i odpowiedzi; ucznia i jego osobistych przewodników po wiedzy.

8. Wprowadzenie „Pedagogiki pytań” do naszego szkolnictwa – może przebiegać na dwa sposoby.

8.1. Albo przy zastosowaniu zasad i instytucji dotychczasowej doktryny „Etatystycznej edukacji” (czyli przy zachowaniu modelu szkolnictwa hierarchiczno – opiekuńczego). Do realizacji tego kierunku zmian, administracja edukacyjna państwa będzie musiała zostać wzmocniona o przygotowane do centralnego sterowania „cyberpastuchy edukacyjne”.

8.2. Albo przy zastosowaniu zasad i instytucji nowej doktryny „Personalnej edukacji” (czyli przy wprowadzeniu nowego modelu szkolnictwa koncentryczno-pomocniczego). Do realizacji tego kierunku zmian, społeczeństwo musi zostać wzmocnione o (i) nowe zawody pedagogiczne i instrumenty do wsparcia rodziny w zarządzaniu edukacją dziecka w okresie dojrzewania, (ii) nową strukturę systemu szkolnictwa opartą na „koloniach akademickich”, (iii) lokalny rynek usług edukacyjnych i globalny rynek produktów edukacyjnych.

9. Tak stajemy przed wyborem kierunku zmian ustroju polityki rozwoju wiedzy w Polsce. Pytaniem o kulturowe konsekwencje odpowiedzialności za edukację młodzieży.

9.1. Pierwszy kierunek, zgodnie z obecnie stosowaną  doktrynalną „Etatystycznej edukacji”, zwiększa ryzyko wykorzystania cyberprzestrzeni przez administrację państwa do podporządkowania sobie społeczeństwa.  

9.2. Drugi kierunek, zgodnie z nową doktryną „Personalnej edukacji”, zwiększa szanse wykorzystania cyberprzestrzeni dla poszerzania naszej wolności.

10. Władze Fundacji Pro Publico Bono spodziewają się, że w konsekwencji uspołecznienia edukacji nastąpi wzmocnienie jakości i ilości pracy wykonywanej we wspólnotach naturalnych dla dobra wspólnego, że pogłębi się w Polsce korzystanie z samorządności dla solidarności.

 

Prezentacja Andrzeja Madeja na Konwencji programowej Fundacji Konkursu Pro Publico Bono, Poznań, 8 marca 2013.

KOMENTARZE

  • Cyber duplikat
    Powyższe wystąpienie przedstawiłem na Nowym Ekranie 9 marca 2013, ale podobnie jak wszystkie teksty z tamtego okresu zniknął on gdzieś w czeluściach cyberświata.
    Postanowiłem go powtórzyć dla czytelników NE i zaadresować dla sympatyków Klubu Dyletanta, bowiem społeczny udział w zmianach ustrojowych w edukacji jest dla mnie warunkiem odebrania administracji państwowej władztwa nad wychowaniem młodzieży.

    A może z tym być różnie, co pokazuje relacja z konferencji 19 kwietnia w naszym Sejmie http://mariusz.olchowik.nowyekran.pl/post/91495,wartosci-do-szkoly-debata-w-sejmie-rp.
  • @Andrzej Madej
    Witam

    Słusznie Pan się do nas skierował.
    Mało jest wśród ludzi rozeznania o wielkiej roli edukacji i konieczności jej modernizacji wobec powoli rozpoczynającej się rewolucji, nie tylko komunikacyjnej. Przechodzimy z etapu cywilizacji przemysłowej, lub towarowej na etap cywilizacji wiedzy. Chińczycy już to zauważyli i gwałtownie próbują zmienić metodykę nauczania, bo z kreatywnością i innowacyjnością jest tam tragicznie.
    Nie jestem fachowcem, jednakże wydaje mi się, że zasadniczym celem edukacyjnym powinno byc uruchomienie samodzielnego myślenia ucznia.
    W dobie Internetu wiedza jest praktycznie ogólnodostępna.
    Należy tylko uruchomić głód wiedzy. I to od najmłodszych lat.

    Pozdrawiam
  • @jazgdyni 12:54:36
    Dzięki za komentarz, bo nie byłem pewien właściwości adresu.
    Pod samorządnością widzę i rodzinę i wspólnotę polityczną i rynek. Czyli wszystkiego po trochu, co zwykle irytuje czytelników.

    Wydaje mi się, że dla wielu blogerów inicjowanie sieciowych debat to bardziej sprawa kultury niż polityki. A dokładniej sprawa szukania partnerów w dochodzeniu do prawdy.
    I może to właśnie jest sól ciekawości dla edukacji wieku dojrzałego. Sól ciekawości, której nie powinna zabijać w naszej młodzieży, obecnie dominująca pedagogika programów. Programów uczenia, na modłę skolektywizowanych przez administrację szkolną "klaso - lekcji".
  • No, fantazje są kupą tej Polski.
    Dzielna Szumilas ma jakby zdanie odrębne od Autora. I kpi sobie z rozumu, a ja sobie dedukuję, że i z Autora. A Donald dzielnie ją wspiera. Co tam Donald, cały naród ją wspiera, który wybiera, co wybiera.

    http://wpolityce.pl/artykuly/52059-krystyna-szumilas-wciaz-ignoruje-rodzicow-i-wspina-sie-na-wyzsze-poziomy-absurdu-pani-minister-dajmy-juz-spokoj-z-ta-reforma

    Do dupy to wszystko. Lewactwo ma dziś rząd dusz. A ludzie z rozumem w sumieniu są w katakumbach opowieści niesamowitych o zdrowym rozsądku.
  • @Synergie 19:58:26
    Prawdę mówiąc nigdy się nie spodziewałem, że pani minister pochyli się nad dylematami sześciolatków. Opiekuńczo - hierarchiczny model szkolnictwa pozwala na lekceważenie racji rodziców od samego spodu do samiutkiej góry. A im wyżej tym władza w naszym opiekuńczym państwie jest i większa i mądrzejsza.

    Sądzę, że zmiany systemu edukacji odpowiednio do możliwości otwartych zasobów wiedzy i wyzwań społeczeństwa sieci, wymagają przyjęcia innej perspektywy politycznej, niż ta która dostępna jest urzędnikom Ministerstwa Edukacji Narodowej. Cóż oni mogą uczynić z tą zmianą doktryny polityki rozwoju wiedzy ?
    Pisząc o szansach Ruchu Egzekucji Praw Oświatowych, myślę o naszym udziale w debacie międzynarodowej i o efektach w perspektywie 10 - 15 lat. Polska powinna tu odegrać ogromną rolę, ale nie poprzez wsparcie obecnych elit politycznych.
  • @Andrzej Madej 08:57:52
    Miło Pana u nas widzieć :)

    Tematu edukacji brakowało w Klubie. Może dlatego, że mamy już dorosłe dzieci i siwe włosy? A dzieci to przecież jeden z najważniejszych problemów.
  • @KOSSOBOR 21:50:04
    Miło, że miło :)

    Włosy w połowie siwe, moje dzieci zaczynają już dbać o swoje dzieci, a spojrzenie na edukację mam od strony zmian w finansach publicznych.

    Bo też tu klarownie widać problem. Etatystyczna edukacja, przy zindywidualizowaniu uczenia, będzie potwornie droga. Takie szkolnictwo stanie się dla większości, systemem wykluczenia społecznego.
    Personalna edukacja, dzięki samorządności i solidarności, może zatrzymać to zagrożenie.
  • @KOSSOBOR 21:50:04
    może raczej "najważniejszych wyzwań" ?
  • @Ultima Thule 23:28:13
    Tak. Po pierwsze edukacja.

    Edukacja staje się obecnie dla przedsiębiorczości i dla pracy równoważna kapitałowi i informacji. Dlatego, też proponuję dla doktryny polityki rozwoju wiedzy używania nazwy "Personalna edukacja" w analogii dla "Personalnego komputera". Oba te cywilizacyjne wzbogacenia są naszą szansą dla rozwoju kultur, dla polepszania wszystkiego co ludziom pozwala być bliżej ludzi.
    Tym samym cofnąłem wcześniej używaną nazwę "Otwarta edukacja", której wymowa skupiała się na efektywności dostępu do zasobów, a nie na znacznie ważniejszych nowych perspektywach dla międzyludzkiej integracji.

    Ps. pomysł tej zmiany jest autorstwa mojego twórczego krajana Artura Olendra.
  • @Andrzej Madej 06:11:27
    Jak najbardziej jestem za zindywidualizowaniem edukacji.
    To, co się obecnie robi w Chinach i Indiach to wyłuskiwanie ponadprzeciętnych talentów, umysły niezależne i kreatywne.
    Takie cechy daje się już zauważyć u 6 - latków i one zdecydowanie
    powinny być indywidualnie prowadzone. Pozostałych należy nadal
    przesiewać stosując rozmaite testy kompetencyjne.
    U każdego daje się odkryć indywidualne talenty, czy to manualne,
    sportowe, czy artystyczne.
    Masowa, powszechna niesamowicie uśredniająca edukacja powinna natychmiast zniknąć.
  • @jazgdyni 06:49:11
    Wątpliwości co do znaczenia indywidualizacji edukacji mają tylko osoby osobiście zainteresowane w utrzymywaniu grzecznej klasy skupionej na nauczycielu. I basujący im politycy. Myślę że Klub Dyletanta nie powinien tracić czasu na te sprawy.

    Poważniejszym zagadnieniami dla naszej przyszłości, są dziś pytania jak indywidualizować by odsunąć administracje edukacyjną od decydowania o wyborach dla konkretnego dziecka. Zagrożenia by indywidualizacja nie została przejęta przez administrowane z okolic Brukseli cyberpastuchy edukacyjne.

    To ogromny problem bo dziś, po kilku wiekach powszechnego szkolnictwa w doktrynie etatystycznej edukacji, rodzice całkiem dobrze się czują z przejęciem praw oświatowych przez rządowe administracje.
    Nie jest dobrze, bo sytuacja taka jest zgodna z ideami kolektywizmu i etatyzmu wielu naszych polityków i central medialnych.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930