Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
226 postów 2511 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Zgoda zaczynem samorządności

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Uzyskanie od europejskiej społeczności, należnego nam zadośćuczynienia za skutki niesprawiedliwości, jaką było odmówienie Polakom po drugiej wojnie światowej prawa do suwerenności, wymaga od nas wysiłku narodowej samorządności.

 

Słabość instytucji polskiego państwa powoduje, że tylko metodą dokonywania bezpośrednich ustaleń i podejmowania ofiarnej pracy, przez osoby zdolne do samodzielonego działania na rzecz wspólnego dobra, doprowadzić możemy do uznania dzielności i ofiary II Rzeczpospolitej, za jeden ze znaków tożsamości Europy. Do przyłączenia, porzuconego przy przesunięciu granic, etosu Kresów do Ojczyzny.

Pierwszym krokiem na tej drodze, musi być ogólnopolskie uzgodnienie jednego obszaru, konkretnego regionu turystki edukacyjnej, jako miejsca spotkań z etosem Dawnej Rzeczpospolitej Wielu Narodów. Jako początku zwiedzania, zapoznawania i zakorzeniania Wschodnich Kresów Rzeczpospolitej.

Jako Bramy Kresów (przesłanie w tekście  //si.nowyekran.net/post/8391,przylaczmy-etos-kresow-do-ojczyzny).

Sądzę, że brak takiego uzgodnienia, pomiędzy naturalnymi rzecznikami uświetnienia etosu Kresów, którymi są członkowie rodzin zamieszkujących przez wieki tereny dzisiejszej Białorusi, Litwy  czy Ukrainy, jest głównym powodem niskiej skuteczności kulturowej, wielu rozproszonych po całej Polsce ośrodków dokumentacji kresowego życia. Jest praktyczną barierą, dla wykorzystania tej pamięci, w odpowiadających wymogom nowoczesnej edukacji, programach edukacji patriotycznej i obywatelskiej.

 Przez lata uważałem, że najlepsze warunki do utworzenia instytutu pracy narodowej, nad kulturą pamięci dziedzictwa Kresów, mają miejscowości w których po wojnie osiadły nasze wysiedlone z ośrodków metropolitalnych, elity intelektualne. Że inicjatywa należeć powinna albo do Wrocławia, będącego kulturowo pojałtańskim Lwowem, albo do Gdańska czy Poznania, osiedlających mieszkańców Wilna. Pracę mogły też podjąć Warszawa lub Kraków.

Przez lata uważałem, że …

 Współczesne udogodnienia komunikacyjne, wymagają zmiany perspektywy. Od kilku lat, najlepszym miejscem dla skoncentrowania zespołu ofert turystyki kulturowej, dla którego funkcjonalności można by użyć terminu „skansen kultury Kresów Rzeczpospolitej”, wydaje mi się wschodnie pogranicze Polski. Tędy bowiem podążają podróżnicy, szukający na obczyźnie prawdy o bycie Ojczyzny. Tu też jest najmocniejsza potrzeba wprowadzania nowych rodzajów świadczenia pracy, rozwijania nowych branż działalności gospodarczej. A przyrost potrzeb edukacyjnych, w społeczeństwach opartych na wiedzy, otwiera ogromne możliwości, nie tylko dla uczenia handlu, języków obcych czy komputerów.

 Nie mam poczucia odkrywania Ameryki. Wyczucie tych społecznych potrzeb i potencji, jest już podstawą kilku inicjatyw. Spotykać je można w Suwałkach, Sejnach, Augustowie, Białymstoku,  Dębicy, na ziemi hrubieszowskiej. Każda z nich ma swoje unikalne przesłanie, ale żadna nie stawia w centralnym miejscu potrzeby formacji patriotycznej. Uważam, że brak wagi dla komponentu narodowego, jest skutkiem uznania politycznie poprawnej tezy, o cywilizacyjnych pożytkach z międzykulturowej unifikacji. Uważam, że to sztuczne samoograniczenie misji, jest grzechem z założycielskim tych inicjatyw. Barierą szklanego dachu. Przez nią skansen traci szanse na dorośnięcie, nie tylko do roli krynicy, ale nawet do roli oazy.

 Najpełniejszą wizję utworzenia ośrodka pamięci kresowej, usłyszałem w lutym 2011 roku z ust Mariusza Olbromskiego, wówczas jeszcze dyrektora Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Poeta, a równocześnie niezwykle skuteczny i zasłużony praktyk w zarządzaniu instytucjami kultury, uzyskał od wielu osób i środowisk obietnice pomocy, w skupieniu rozrzuconych po świecie świadectw kresowego życia. Tak doszło do sformułowania znakomitej propozycji utworzenia Muzeum Kresów w Przemyślu. Propozycji, dla której idea Bramy Kresów jest dopełnieniem, odpowiadającym współczesnym tendencjom w koncentracji i optymalizacji skali. Optymalizacji, biorącej pod uwagę spodziewany za kilka (kilkanaście) lat, ogromny przyrost ruchu turystycznego na powstającej autostradzie A 4.

Pomiędzy Krakowem a Lwowem, pomiędzy  Niemcami a Ukrainą.

 Uważam, że ten praktyczny, komunikacyjny aspekt, powinien przeważyć o lokalizacji Bramy Kresów właśnie na tym obszarze. Że powinien przesądzić o ogólnonarodowej zgodzie, dla budowania Bramy Kresów na terenie powiatów jarosławskiego, lubaczowskiego i przemyskiego. O wprowadzeniu do strategii rozwoju tych powiatów, publicznego wsparcia dla przedsiębiorczości turystycznej, dla promocji regionu turystyki edukacyjnej. Dla utworzenia nowego produktu turystycznego nie tylko dla Polaków, ale dla wszystkich mieszkańców obu płuc Europy.   

 Uzyskanie takiej zgody, jest warunkiem koniecznym naszej skuteczności. Skuteczności nie tylko w pracy nad dobrym przygotowaniem zwiedzania pamiątek naszej kultury, rozsianych po krajach leżących na wschód od Linii Curzona. Uzyskanie takiej zgody, jest również warunkiem uzyskania przez Polskę roli aktywnego uczestnika procesu jednoczenia Europy narodów. Roli przynależnej nam jako dopełnienie dzielności i zadośćuczynienie ofierze, wykazanych przez naszych rodaków w obronie cywilizacji łacińskiej, przed barbarzyństwami komunistycznym i nazistowskim.    

 Roli i pracy jaką przygotował dla nas i jaką zadał nam Jan Paweł II, w trakcie przełomowej dla procesu jednoczenia Europy, Jego pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny.

 Czasu rekolekcji dla narodowej samorządności i solidarnej skuteczności.

 

 

KOMENTARZE

  • Zły tytuł!
    23 odsłony (z czego 3-4 moje).
    Piszesz: "Zgoda zaczynem samorządności"
    Przecież to antypolskie ;-)

    Zgoda? To nas nie rajcuje.
    Zaczyn? Obawiam się, że dla części czytelników to słowo jest niezrozumiałe. A dla reszty - odstraszające. Bo my chcemy już i od razu, a nie jakiś zaczyn i budowanie.
    Samorządność? To wymaga wysiłku i źle się kojarzy.

    To takie żarty.
    A tak na poważnie to na sensowne wsparcie władz dla takich działań nie ma co liczyć. Bynajmniej nie z powodu złej woli (ja mimo wszystko ufam, że większość ludzi działa w dobrej wierze). Takie przedsięwzięcia mogą się powieść tylko wówczas gdy istnieje lider (liderzy) mający wizję i potrafiący ją zrealizować. Samorząd może pomóc lub przeszkadzać. Ale nie ma wpływu decydującego.
    Nie wierzę też w jakieś znaczące wsparcie elit. One mogłyby odegrać istotną rolę, tworząc odpowiedni klimat sprzyjający podejmowaniu działań przez ludzi czynu. Tyle, że te elity są strasznie słabe. Nie przypominam sobie ani jednej istotnej kwestii w której udałoby się im wykreować coś pożytecznego dla kraju. Te elity wyprodukowały za to "Unię Demokratyczną" - najbardziej absurdalną strukturę polityczną jaką znam. Teraz zaś tworzą "stado niezależnych umysłów".....
    Głównym zadaniem ludzi mądrych i prawych powinno być teraz uzyskanie znaczącego wpływu. Przynajmniej na tyle, by można było postrzegać elity jako "pluralistyczne". Inaczej bramę kresów trzeba będzie zbudować na Odrze i Nysie :-(
    Póki to się nie zmieni - ludzie reprezentujący elitę zawsze będą na dole odbierani jako "podejrzani".


    PS.
    Spośród wszystkich moich tekstów najwięcej odsłon zdobyła głupiutka prowokacja o tytule "Sensacyjna wypowiedź Balcerowicza".
  • @Jerzy Wawro
    A mi się tytuł podoba ...

    Od kilkunastu lat słyszę, że mój krakowski samorząd to Pan Marszałek i Pan Prezydent w otoczeniu Pań i Panów Radnych kilku szczebli.
    Podobno tak ustalono w kuźniach rozwoju demokracji.

    Tymczasem w 1979 roku, rok przed zrodzeniem niezależnego samorządnego Ruchu społecznego Solidarność, kluczowa była nasza zgoda na opowieść o wspólnocie wartości. I tego zamierzam się trzymać, pomimo uporczywych odgłosów młota.

    A zaczyn. Otwiera perspektywę dojrzałości i uczty.

    I też mi się podoba.

    A wsparcie władz będzie.
    O ile tylko będziemy chcieli chcieć.
    Bo tak to jest ustanowione w Konstytucji.
  • @Andrzej Madej
    Nie chodzi o to, by się podobał, tylko aby przyciągał. Zajrzyj na onet.pl
    Gdybyś napisał "Jak niezgoda niszczy Polskę" - zainteresowanie na pewno byłoby większe.

    To "chcieli chcieć" w tym przypadku oznacza pracę liderów o której pisałem.
    Natomiast argument z Konstytucji do mnie nie przemawia, gdyż nasza Konstytucja nie jest przestrzegana w bardzo wielu aspektach.
  • @Jerzy Wawro
    Polskę niszczy, a raczej spowalnia i degeneruje proces jej modernizacji, nasza wspólnotowa ospałość w określaniu tego co chcemy.
    W tym sensie warto czytać Wyspiańskiego, o złotym rogu i nie tylko.

    Źródła tej wspólnotowej ospałości widzę głębiej, niż braki w lekturze onetu. Raczej w braku pracy przy zaczynie, niż przy marketingu.

    "Niech żywi nie tracą nadziei ..."
  • @Andrzej Madej
    Nie rozumiemy się.
    Tytuł wcale nie musi oddawać treści (jak na oncie).
    Publikujesz tekst na platformie blogerskiej, więc zakładam że chcesz by był czytany.
    Obok jest "Wojna o Śląsk, czy nowe powstanie narodowe" - jeden z całej serii idiotycznych tekstów o wirtualnej rzeczywistości. Prawie 2 tys odsłon!

    Inna rzecz, że tekst także trafia w próżnię. Polacy, a już blogerzy nE w szczególności są wszak powołanie do zbawiania świata, a zbawianie Polski to już absolutne minimum. A Ty piszesz o trzech powiatach zamieszkałych na dodatek w dużej części przez chłopów, których polski ynteligent szczerze nienawidzi (choć nie zawsze ma odwagę by się do tego przyznać).

    Zwracam uwagę na rolę liderów, bo nie sądzę by dało się coś zrobić dla społeczności lokalnej z zewnątrz. Chyba, że założenie jest takie, że robimy coś dla siebie, a społeczność lokalna jest "surowcem" do wykorzystania.

    Oczywiście sami liderzy też nie wystarczą. Trzeba dla nich wsparcia. A przede wszystkim trzeba wizji mającej związek z bytem zwykłych ludzi. Sytuacja ekonomiczna na tych terenach jest tak trudna, że dla zdecydowanej większości ludzi idea jest warta tyle, ile można na niej zarobić. Są pieniądze z UE, to trzeba je brać. Trzeba napisać "kapitał ludzki", czy inne hasło - to się wpisze. Jakby można było wpisać we wniosku "Brama Kresów" - to by nastąpiła eksplozja pomysłów i działań.
  • @Jerzy Wawro
    Co do tego co trzeba wielkie dzięki, pełna zgoda.

    Dlatego wpisanie Bramy Kresów do ustrojowo zdefiniowanych powiatowych, wojewódzkich, krajowych i unijnych strategii rozwoju uważam za główny cel fazy obywatelskiej konsolidacji wsparcia dla budowy Bramy Kresów.

    Co do tego co można na platformie blogerskiej, myślę że czeka nas dopiero wypracowanie skutecznej metody współpracy. Postawiliśmy te pytania w ramach debaty o "Warunki skuteczność Rad na Ekranie".
    Nie od razu Kraków zbudowano.
    Powiem Ci to dosadnie. Nie od razu onet zbudowano.

    Byłem na spotkaniu 31.3.2011 i jestem dobrej myśli.
  • c.d.
    Myślę, że liderzy NE, chcąc włączyć się skutecznie do rywalizacji o wpływy na sprawy Polski, muszą podjąć się koordynacji czterech wymiarów prac

    (i) Wymiar otwartej debaty. Cel: Ujawnianie rozproszonych w społeczeństwie aspiracji i potencji rozwojowych, poprzez ułatwianie inicjacji i uczestnictwa w ogólnonarodowej debacie.

    (ii) Wymiar specjalizowanej debaty i organizacji pracy społecznej. Cel: Promocja konkretnych wydarzeń budujących identyfikacje i więzi w publicznej przestrzeni, poprzez eksponowanie ośrodków pracy narodowej.

    (iii) Wymiar obywatelskiej zaradności. Cel: Wspieranie presji na agendy państwa, dla egzekwowania pomocniczego wsparcia na prywatnie podejmowane inicjatywy służące wspólnemu dobru.

    (iv) Wymiar narodowej dzielności. Cel: Obnażanie i kompromitowanie wiernopoddańczego zwyczaju ssania dwóch matek, jako źródła destrukcji polskiej polityki.

    Kolejność wymiarów przypadkowa, ale zakres wyzwań dla władz NE chyba kompletny.

    Acha. No i wymiar
    (V) Nie zbankrutować.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY