Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
203 posty 2317 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

Za wolność naszą i waszą

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zmiany wywołane cyfrowym ułatwieniem łączności, są zarówno szansą dla łacińskiej wolności jak i groźbą dla totalitarnego zniewolenia. Obszarem kulturowej wojny będzie ustrój powszechnego szkolnictwa.

  Polska, ze swoim umiłowaniem wolności, dziedzictwem solidarności i doświadczeniem uspołecznionej edukacji, powinna zostać wyrazistym ośrodkiem wykorzystania cyber wynalazków dla personalizacji edukacji. Jeżeli nie my Polacy, to kto inny zatrzyma w Europie wysłanników Saurona przed przekształceniem powszechnego szkolnictwa w system stygmatyzacji i wykluczania społecznego. 

Klientyzacja pośrednictwa

Jako ekonomista od lat staram się rozważać szanse i zagrożenia, wynikające z cyfrowego usprawnienia przechowywania i przekazywania informacji. Najbliżej obserwowałem te przemiany w obrocie prawami własności gospodarczej, na rynku kapitałowym. Rynku, który w ciągu kilkudziesięciu lat całkowicie zmienił swoją globalną architekturę. Wbrew efektownym prezentacjom, kluczowe znaczenie w tym procesie nie miały same giełdy czy inne ośrodki skupiania ofert kupna sprzedaży praw do zarządzania ryzykami gospodarczymi, lecz ich zaplecza rozrachunkowo – rozliczeniowe, doprowadzające podejmowane ustalenia do skutecznego końca. Szczęśliwie Polska bardzo szybko wprowadziła dematerializację obrotu prawami własności, super trudne ale efektywne standardy ich cyfrowej rejestracji, uregulowała relacje pomiędzy instytucjami pośredniczącymi w obrocie a w konsekwencji powiązała polski rynek  z globalną siecią finansową. Wykorzystując tym samym cyfrowe biblioteki pamięci dla zindywidualizowania pośrednictwa pomiędzy sprzedawcami a nabywcami dóbr czy usług. Z punktu widzenia pośrednika, ta cyfrowa indywidualizacja, to jest traktowanie każdego z nich jako wyjątkowego klienta, czyli klientyzacja (w tekście używam spolszczonego terminu, używanego przez praktyków gospodarczych w angielskim brzmieniu customizacja).

Podobne procesy klientyzacjai pośrednictwa rok po roku usprawniają nasze korzystanie z usług telefonicznych,  transportu publicznego, ochrony zdrowia. Usprawniają również korzystanie z do usług edukacyjnych, choć póki co głównie w obszarze szkolnictwa niepublicznego. Uważam, że w klientyzycja pośrednictwa kolejnych obszarów dóbr i usług publicznych, będzie podstawą dla reformy systemów finansów publicznych. Reformy likwidującej nieporadność polityczną i ekonomiczną współczesnych państw. Państw nie potrafiących spożytkować możliwości komunikacji sieciowej dla samodzielności, samorządności i samofinansowania wspólnot społecznych. Dla wykorzystania cyberprzestrzeni dla wolności i demokracji.

Pedagogika pytań

Przez kilka lat powtarzałem za światowymi strategami przemian w edukacji, że głównym źródłem zmian w uczeniu jest nowa relacja pomiędzy nauczycielem a uczniem. Że istotą tego co określa się często jako rewolucja otwartej wiedzy, jest przejście od model uczenia skupionego na nauczycielu, do model uczenia skupionego na uczniu. Myliłem się. Rok temu dostrzegłem wagę drugiego obok otwartych zasobów wiedzy źródła nowych doktryn dla polityki rozwoju wiedzy. Cyfrowych metod interaktywnej diagnostyki. A właśnie to nowoczesne narzędzie wspomagania pracy nauczyciela, pozwala nam dzisiaj na powrót do pierwotnego dla nas sposobu uczenia, polegającego na ciągu pytań i odpowiedzi. Pozwala na porzucenie epoki szkolnictwa wykorzystującego paradygmat programu edukacyjnego jako zasady organizacji zajęć edukacyjnych. Wykorzystującego programy edukacyjne, jako podstawy do organizacji pracy w trakcie klasowych lekcji szkół ułożonych w hierarchiczny system powszechnego szkolnictwa.

Już dziś dostępne, cyfrowe interaktywne podręczniki, pozwalające nauczycielom na wsparcie procesu uczenia nieograniczonymi zasobami wiedzy, wkrótce mogą pozwolić rodzicom na nadzorowanie procesu uczenia i włączanie się wedle poczucia odpowiedzialności i kompetencji. Mogą pozwolić instytucjom kultury na wykorzystywanie powierzonych im świadectw dziedzictwa wartości zgodnie z polityką kulturalną państwa.

Otwierając  dla powszechnego szkolnictwa nową epokę metodyki uczenia w paradygmacie pedagogiki pytań, otwieramy przed szkołami możliwość przyjęcia formacji  postaw jako pierwszego celu uczenia. Celu który powinien być wprowadzony przed dwa obecnie dominujące cele szkoły: dostarczania wiedzy i doskonalenia umiejętności. 

Podjęcie tego wyzwania zmian wymaga nie tylko intelektualnego uznania wagi przemian metodycznych. Wymaga prac koncepcyjnych dla nowego modelu gospodarowania czasem i zasobami  materialnymi. Wymaga sfinansowania prac badawczych i wdrożeniowych dla wypracowania nowych pojęć, praktyk, kompetencji, ról, instrumentów, instytucji wreszcie nowych reguł ustrojowych. Prac nad sposobami zindywidualizowania dostarczania usług edukacyjnych przez szkoły, jako instytucje poddane logice gospodarki społecznej i potrzebom solidarności w społeczeństwie sieci. 

Kierunkowanie zmian

Uznając klientyzację pośrednictwa za kluczowy wymiar modernizowania finansów publicznych i równocześnie uznając pedagogikę pytań za kluczowy wymiar modernizowania uczenia, otrzymujemy klarowne przesłanki przemian ustrojowych powszechnego szkolnictwa w Polsce i w Europie.

Teraz jest czas na określenie kierunku, na wybór strategicznych przesądzeń politycznych. Jest czas na decyzje, czy nadzór nad szkolnictwem ma być prowadzony przez rodziców, tak jak to wynika z logiki cywilizacji łacińskiej polskiej Konstytucji, czy też ma być prowadzony przez urzędników państwa, tak jak to wynika ze stosowanej w Europie, oświeceniowej logiki relacji rządzących i rządzonych w państwie.

Ja nie mam wątpliwości. Opowiadam się za oddaniem rodzicom naturalnie przysługujących im praw nadzoru oświatowego, jestem za Ruchem Egzekucji Praw Oświatowych. Za powrotem do samorządności.

Znów zatrzymam się na argumencie ekonomicznym. Obecny model uczenia,  dzięki grupowemu charakterowi pracy nauczyciela i uczniów, pozwala na wykorzystywanie różnic w możliwościach uczniów, dla ich wzajemnego mobilizowania się i wspierania. Tracąc ten potencjał i dodatkowo wprowadzając nowe drogie metody indywidualizowanego szkolnictwa, musimy się liczyć ze znaczącym wzrostem kosztów, z nowymi potrzebami pracy.

Nowe zasoby pracy wprowadzać można do systemu na dwa sposoby. Albo pozostawiając ich podjęcie kręgowi najbliższych, albo odbierając rodzicom pieniądze na opłacenie wzrostu kosztów nauczycieli i administracji edukacyjnej. Doświadczenie wskazuje, że pierwsze rozwiązanie będzie trzy do pięciu razy tańsze.

Ale takie stanowisko nie jest dominujące. Większość moich rodaków żyjących od kilkunastu pokoleń w warunkach organizowania szkolnictwa przez państwo, znajdzie argumenty przeciw dokonywaniu takich zmian ustrojowych. Znam też wielu uczonych, wiele ośrodków prac  intelektualnych, które są gotowe do sporu z rzecznikami uspołecznienia edukacji. Ośrodki te już dziś prowadzą różne prace, faktycznie utrudniające identyfikacje kluczowej osi sporu pomiędzy uspołecznieniem a upaństwowieniem zindywidualizowanego szkolnictwa. Redukują one bowiem działania modernizacyjne w uczeniu, do zagadnień technologicznych, do cyfryzacji podręczników czy programów szkolnych. Faktycznymi efektami działalności tych ośrodków, jest zachowanie trwałości istniejącego modelu upaństwowionego szkolnictwa powszechnego.

Należy się obawiać, że to te właśnie ośrodki staną się głównymi biorcami środków finansowych przeznaczonych na cele rozwojowe w edukacji w perspektywie finansowej 2014 – 2020. Tym samym, że środki te będą wykorzystane do utrudniania korzystania z szans jakie otworzyły obecnie dla cywilizacji łacińskiej, cyfrowe biblioteki pamięci.

Sieć dla edukacji 

Przedstawione zagrożenie nie jest moim odkryciem. W wielu cyber debatach wskazujemy na marnotrawienie środków rozwojowych na różne działania mistyfikujące wsparcie dla potrzeb i dla oczekiwań społecznych.  Wskazujemy, że wydatki te bezpośrednio lub pośrednio konserwują anachroniczne dla społeczeństwa sieci rozwiązania państw opiekuńczych. Że szkodzą one przyszłości Polski. 

Mam jednak wrażanie, że robimy to zbyt słabo. Że nie skupiamy się dostatecznie na otwartym delegitymizowaniu działań mistyfikujących wolność i demokracje. Działań najczęściej finansowanych ze środków publicznych. Że nasz głos nie jest dość dobrze przygotowany, że nie dość klarownie przedstawiamy dylematy zmian, że nie jest dość kompetentny by wpłynąć na zablokowanie marnotrawienia publicznych pieniędzy. Że dajemy decydentom zbyt wielki komfort udawania, że nie rozumieją o co chodzi.

 Jestem pewien, że polską sieć stać na dużo więcej. Że mogą i powinny do niej dołączyć osoby widzące z bardzo bliska pozorność prac rozwojowych, czujące że marnowany jest czas, nasze życie, że marnowana jest przyszłość naszych dzieci, przyszłość naszych rodzin.

Jestem pewien, że w imię wspólnego dobra jakim jest jakości edukacji, blogerów polskiej sieć stać na wskazywanie pozorności konkretnych projektów.

Że stać nas na zablokowanie przygotowań do wykorzystania powszechnego szkolnictwa jako podstawy dla stygmatyzacji i wykluczania społecznego, podstawy paneuropejskiego systemu segmentacji społecznej.

 ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Deklaracja współpracy

na rzecz spersonalizowania polskiej edukacji
 
Blogerzy uczestniczący 6 czerwca 2013 w Konferencji „Tylko prawda jest ciekawa”, poświęconej procesom zmian zachodzącym w sposobach nauczania, deklarują współpracę dla wprowadzenia do praktyki rekomendacji wynikających z doktryny polityki rozwoju wiedzy Personalna Edukacja.
 
Cele i zakres współpracy zostanie wypracowany zgodnie z propozycjami przedstawionymi na Konferencji, przez zespół pracujący pod kierownictwem Andrzeja Madeja oraz przedstawiony w formie projektu Krakowskiej strategii współdziałania dla spersonalizowania polskiej edukacji, na stronach www.personalnaedukacja.pl. 
 
Planuje się, że publiczna aklamacja Krakowskiej strategii nastąpi w trakcie obchodów jubileuszowych 600 lecia Unii horodelskiej w październiku 2013 roku. 
 
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
 
Relacja filmowa z Konferencji na dostępna stronach Krakowskiego Klubu Wtorkowego

KOMENTARZE

  • Potrzebne wsparcie
    Po Konferencji zebrałem podpisy 11-tu chętnych do wsparcia zapowiadanych prac. Osoby życzliwe wobec podejmowanej inicjatywy, zapraszam do nawiązania kontaktu przez pocztę wewnętrzną.
  • @Andrzej Madej
    Zwróciłbym tylko uwagę na jeden ważny aspekt. Dlatego, że sam biorę udział w nieustającym kształceniu załóg morskich poprzez CBT (Computer Based Training). Jest to program interakcyjny Seagull.
    Otóż, aby system sieciowy spełniał należycie swoje zadanie, do tworzenia programów wspomagających trzeba zaprosić najwybitniejszych pedagogów, a nawet psychologów. Nie może być tak, jak np. jest w Seagullu, że moduł medyczny jest napisany przez jakiegoś doktora, który o nauczaniu nie ma pojęcia. W rezultacie wychodzi koszmar.

    Reasumując - to musi być towar najwyższej jakości. Inaczej się nie powiedzie.

    Pozdrawiam
  • @jazgdyni 06:31:42
    Myślę, że w Krakowie, w Polsce, mamy tysiące pedagogów zdatnych do zaproponowania konspektów zajęć edukacyjnych formacji postaw zdrowotnych, gospodarczych czy politycznych, które szybko mogły by być scenariuszami dla multimedialnych interaktywnych podręczników.

    Żeby ich praca nie trafiła zaledwie w gwizdek, na początek trzeba by przyjąć założenia metodyczne dla przebiegu zajęć edukacyjnych zindywidualizowanej edukacji. Tej pracy nie wykonają państwowe ośrodki pracy intelektualnej (narodowej), bo im nikt nie zapłaci za czas i prąd do takiej pracy. Pomimo, że ustrojowo mają to wpisane w swoje obowiązki.

    Stąd Konferencja, Krakowska strategia i moja prośba o społeczną pomoc.
  • @Andrzej Madej 07:33:15
    Żyję już na tym świecie ponad 60 lat,Ilu ja już mędrców słuchałem czytałem to nawet nie pamiętam,ile oni reform edukacji zrobili to trudno zliczyć.

    Efekt likwidacja nauki historii ze szkół,najmniej w świecie wynalazków itd.

    DLATEGO UWAŻAM ODPIEPRZCIE SIĘ MĘDRCY OD NASZYCH DZIECI.
    MY SAMI WIEMY JAK JE WYCHOWAĆ.

    LEKARSTWO -LIKWIDACJA MEN,KURATORIÓW I INNYCH CIEPŁYCH POSADEK

    KONIEC Z POWSZECHNĄ EDUKACJĄ, PRZYCZYNĄ WSZELKIEGO ZŁA NA TYM BOŻYM ŚWIECIE .
  • @@@
    Ważne pytanie :
    Czy samozwańczy Prezydent Wszystkich Blogerów i Komentatorów,
    Jego Exelencja Julian Król Karkaż zaszczycił był ?!
  • @cyborg 12:43:44
    Z Warszawy przyjechał, na moje specjalne zaproszenie, tylko i aż Piotr Marzec. Piotr mówił o znaczeniu doświadczenia i tradycji dla prawidłowego poznania.
    Moje doświadczenia ze RzBiK-iem są bolesne.
  • @liberalkonserwatywny 10:54:15
    Z tego co pamiętam ze szkoły, to przyczyną wszelkiego zła jest słuchanie się węża ...
  • @Andrzej Madej 16:29:30
    Myślę, że jest jeszcze czynnik, którego nie rozważacie: potrzeba i pożądanie kształcenia.

    Jeśli nie występuje to nawet najlepsze programy i ludzie nie będą w stanie niczego rozsądnego wymyślić. Cała bowiem pomysłowość pójdzie na omijanie formalnych barier.
    Czy liczy się obecnie wiedza?
    Dominuje przekonanie, że papierek i znajomości.
    Innowacyjność - poco? ITD. itp.

    Trzeba zmiany systemowej - obecny system blokuje możliwość zmiany. Zatem bez zmiany systemu - nic się nie da zrobić.
    Najpierw to trzeba sobie uzmysłowić. A to da się zrobić tylko poprzez rozważania cywilizacyjne.

    Proponuję nie komitet d/s edukacji, a do zmiany cywilizacji. Nie zrozumie Pan tego - nie ma sensu miotać się bez wpływu na końcowy wynik. Ten zaś zawsze realizuje dana cywilizacja.
  • @
    ...proszę mi wybaczyc sarkazm, szanuję Pana, ale z powodu tego, że notka Pana trafiła na pudło, więc tutaj sie wypowiem...
    ...dyskusja jak diabli...nie wiem czy linia programowa rozwoju NE jest do bani, ale rozłożenie postów na tzw pudło dziś było trafione w "pudło" ...155 odsłon na godzinę 18:20 ..to kiepsko...58 odsłon u Pana Grzelaka..to chyba tylko za to zdanie ...cytuję "Sam wyrzucam jakieś 1/3 pieczywa, które kupuje."...kiepsko... 144 odsłon u faxe'a o torcie rozgrzanej sędziny...kiepsko...Andarian był na spotkaniu, więc tu zagląda...proszę zwrócić uwagę, że trzy moje ostatnie posty, które nie trafiły wcale na polecane tylko spadły do piwnicy mają ponad 50 komentów ...odsłon kolejno 750...450...1160...oczywiście nie wyczytując...dzisiaj nawet pogański zaklinacz opolczyk nie wskórał za bardzo swoim odgrzewanym postem z 1999 roku ...cosik sie mi zdaje, że dryfujemy..pozdrawiam niepoprawnie
  • @Autor
    > "Szczęśliwie Polska bardzo szybko wprowadziła dematerializację obrotu prawami własności, super trudne ale efektywne standardy ich cyfrowej rejestracji"

    Czytając książkę pewnego Chińczyka o pieniądzu można dojść do wniosku, że szczęście nie ma z tym nic wspólnego.

    > "procesy klientyzacjai pośrednictwa rok po roku usprawniają nasze korzystanie z usług telefonicznych, transportu publicznego, ochrony zdrowia.

    A kiedy już naród zmądrzeje i Unia Wolności znów zyska pełnię władzy, to zostaną usprawnione nawet usługi świadczone rodzinie. Te drobne 10-20% jakie będę musiał oddać państwu (a za jego pośrednictwem reformatorom) z tytułu podania obiadu przez żonę to nic wobec poprawy jakości jaka mnie czeka. Aż się doczekać nie mogę.

    > "Opowiadam się za oddaniem rodzicom naturalnie przysługujących im praw nadzoru oświatowego"

    Ale chyba nie wszyscy? Co jak co, ale demokrację przedstawicielską mamy przećwiczone.


    Wybacz mój sceptycyzm. Nie było w Krakowie czasu na przedstawienie wszystkich wątpliwości. Moim zdaniem sytuacja wygląda tak, że w dziedzinie nauk technicznych i ścisłych nie wszystko udało się reformatorom zepsuć (na szczęście nie w tym kierunku idzie główne ostrze ich działań - to wymaga trochę większych kompetencji, niż przekonanie do słuszności swoich poglądów). Jeśli zaś chodzi o humanistykę, to problem jest moim zdaniem źle postawiony. Szkoły wszystkich poziomów i tak nie są przekaźnikiem prawdy i tradycji - po co więc się martwić o ich kondycję? Pustka i fałsz panujący w tej dziedzinie jest naszym atutem. Młodzież mamy coraz rozsądniejszą. Dlatego poszuka sobie wzorców działania gdzie indziej. Logika rewolucji komunikacyjnej jest nieubłagana. Żaden pośrednik w rodzaju Unii Wolności potrzebny nie jest. W cenie są pośrednicy usprawniający dostęp do informacji. Dlatego żadna szkoła z Google nie wygra.
  • @Jerzy Wawro 20:18:58
    Tak jak pisałem dwa lata temu, problem jakości ustroju szkolnictwa rozważam od strony racjonalności gospodarowania. http://si.nowyekran.net/post/14211,jerzy-wawro-ma-racje-po-pierwsze-spoleczna-gospodarka-rynkowa

    I tu wskazuję na ogromne zaniedbanie intelektualne ekonomistów, którzy nie dostrzegają skutków zmian dla warunków rywalizacji na rynkach, jakie ma wprowadzanie klientyzacji (customizacji) obsługi interesantów przez ich pośredników. Nie przewidziano tych skutków wprowadzając reformę emerytalną i stało się co się stało. Nie przewiduje się obecnie tych skutków wobec rynku usług medycznych czy usług edukacyjnych i znów może się stać źle. To znaczy jeden i drugi rynek może zostać zmonopolizowany przez producentów różnych, pożytecznych skądinąd rzeczy. A dodatkowo system powszechnego szkolnictwa, może się zamienić w system segmentacji i wykluczenia społecznego.

    Bardziej mnie zastanawiają przyczyny i skutki tych intelektualnych zaniedbań, mniej co zrobi ta Twoja Unia Wolności tego lata.
  • @trybeus 18:31:44
    Mam jeszcze drugi policzek ...
  • @Andrzej Madej 21:02:16
    ...przecież wyraźnie napisałem , że nie chcę pana urazić ...wpisałem się w pana post dlatego, że może ludziska już stąd uciekły...może portal jest wymarły, może nowomowa nowoekranowa nie dociera do prostego ludu...pana post jest na pudle więc trafiło na pana...jeśli by trafiło na choćby rengera, też bym się wypowiedział, tylko renger wyśmiewa ludzi komentujących...to wszystko...mój koment jest do konkretnego adresata, czyli admina1...dobrze by było gdyby wiadomo było kto zacz...pozdrawiam niepoprawnie
  • @trybeus 21:16:07
    Ilość odsłon napędza spór. Najlepiej wokół kontrowersji.
    NE próbuje promować wypowiedzi konstruktywne.
    Ideałem byłoby połączyć jedno z drugim: czyli spór o pryncypia.
    Jak widać - gospodarz tego bloga unika sporu, więc nigdy nie będzie miał dużej "klikalności" (pomijam inne kwestie). Być może to słuszna taktyka.
    Piszę o taktyce Andrzeja, a nie o taktyce redakcji.
  • @Andrzej Madej 21:00:02
    Polscy ekonomiści niczego nie zaniedbują. Robisz ten sam błąd, który robiłem do niedawna ja. Zakładasz mianowicie, że im chodzi o dobro naszego społeczeństwa A to przecież ewidentna nieprawda.
    Branie z nich przykładu w innych dziedzinach będzie prowadzić do takich samych skutków.
  • ·
    Mógłby Pan jasno w kilka zdaniach napisać o co Panu chodzi?

    Zrozumiałem że dostrzegł pan że systemy komputerowe usprawniają wiele dziedzin gospodarki. Państwo ma kupić za ogromne pieniądze system wspomagający edukację. System ten powinien dawać rodzicom możliwość kontroli czego i jak uczy się dziecko. Będą to głównie interaktywne podręczniki. Mają być też bazy danych w celu personalizacji czyli zbieraniu danych o dziecku od poczęcia i udostępnianiu ich pracodawcom aby rozmowy kwalifikacyjne nie były już potrzebne. Po kilku latach będzie wiadomo o każdym dosłownie wszystko. Fejsbuk to anachronizm. Pozoli to na przydział miejsca pracy ale też prognozę wszystkich aspektów życia nowego cyber-osobnika. Doskonale usprawni klientyzację pośrednictwa między dostawcami dóbr i usług wszelakich ale i ostatecznie domknie kontrolę państwa nad zasobem ludzkim. Są jakieś zagrożenia ale cyber-postęp jest kwestią wychodzenia z barbażyństwa.

    Czy dzisiaj rodzice nie mogą pomagać dziecku w nauce za pomocą komputerów?
  • @mirakles 22:07:30
    > Czy dzisiaj rodzice nie mogą pomagać dziecku w nauce za pomocą komputerów?

    Mogą. Ale gdzie miejsce dla pośredników?
    Przecież rozwój informatyki może wyeliminować zapotrzebowanie na specjalistów od intelektualnej refleksji.
  • @Jerzy Wawro 21:30:39
    "NE próbuje promować wypowiedzi konstruktywne."...no tak, nikander też się konstruktywnie zabrał na NE za walkę z klerem...czego pan nie omieszkał mu wytknąć...albo, albo ...nie można być trochę w ciąży...pozdrawiam niepoprawnie
  • @Jerzy Wawro 21:30:39, @trybeus 21:16:07
    Byłem u syna. Rozmawialiśmy z jego gośćmi o formach e-learningu, o cenach za lekarzy i o płacach w Krakowie. Ma być lepiej.

    Jak nam przypomniał Lesław Wilk, człowiek jest właśnie Człowiekiem, więc czemu miałbym mieć kompleksy Tyberiusie ?
  • @Jerzy Wawro 21:38:36
    Prawdę mówiąc głównie to dziwię się i sobie i Tobie.

    Ja od 10 lat wiedziałem, że jesteśmy Społeczeństwem Inwestorów a nie dopowiedziałem sobie klarownie jakie są formy realizacji tej własności w gospodarce. Customizację praktykowałem.

    Ty cofnąłeś się do rynku II połowy XX wieku.

    Ale dziś jest dobrze.
    Dziś ekonomiści za dnia mają żony i dzieci a wieczorami etykę biznesu. Czasami odwrotnie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:12:44
    Trzy z siedmiu wykładów wprowadzających, panów Piotra Marca, Lesława Wilka i Leopolda Zgody, dotyczyło cywilizacyjnych uwarunkowań skuteczności w pedagogice. Konstytucji człowieka, skuteczności poznania i sensowności rozmowy w cywilizacji łacińskiej. Każdy z mówców odwoływał się do tytułowego pytania o znaczenie prawdy dla nauki.

    O polskiej szkole mówiła jedna osoba, wieloletni Małopolski Kurator Oświaty, w sposób bardzo pogłębiony (godzina i dziesięć minut) i krytyczny (proszę sprawdzić blog Jerzego Lackowskiego na Salonie 24).

    Dla mnie konieczność zmian systemowych w edukacji, wynika z anachroniczności rozwiązań gospodarczych powszechnego szkolnictwa, przyjętych w okresie triumfu mediów papierowych, wobec współczesnych możliwości (1) cyfrowo "darmowego" dostępu do otwartych zasobów wiedzy i skuteczności (2) cyfrowo "darmowej" diagnostyki możliwości i postępów w uczenia.

    Uważam, że jeżeli te szanse nie zostaną wykorzystane dla rozwoju cywilizacji łacińskiej zgodnie z jej wartościami, nastąpi jej samozagłada.
  • @mirakles 22:07:30
    Chodzi mi o to, żeby dzięki komputerom rodzice w większym stopniu nadzorowali nauczanie dzieci niż jest to obecnie. Nie wierzę by mogło się to stać bez wsparcia państwa. Oczekiwania, że ludzie sami z siebie zadbają o swoje emerytury, zdrowie i naukę, uważam za naiwne i utrudniające debatę o przyszłości Polski.
    Martwiło mnie to 15 lat temu, jak akademiccy wizjonerzy knocili konieczne zmiany w systemie emerytalnym, martwi i dziś.
  • @Andrzej Madej 16:29:30
    Sam Pan widzisz, jak żeś się Pan dałeś zmanipulować,ja sam wiem ,że słuchanie głupków do tego socjalistów też też prowadzi do zła i biedy.
  • @Andrzej Madej 01:25:30
    > Ma być lepiej.

    Komu?
    Moi synowie kończą studia. Mają zawód, który sprawi, że na pewno będzie im lepiej. Ja też sobie jakoś radzę. Teraz wystarczy odrobina liberalizmu, by uznać - że każdy powinien dbać o siebie i już jest dobrze. Nawet na biednym Podkarpaciu nikt przecież z głodu nie umiera. A że masowo kradnie się ludziom sens życia? Niech go szukają w religii.

    > Ty cofnąłeś się do rynku II połowy XX wieku.

    Bo wtedy jeszcze słowa "ekonomista" i "dziwka" nie były bliskoznaczne.

    Polecam odzyskany tekst:
    http://netsociety.nowyekran.net/post/93703,o-najezdzie-sloikowcow-na-waszafke
    Połowa jest na temat reform.
  • @liberalkonserwatywny 08:37:03
    Widział Pan te żurawie na plakacie Konferencji ?
    To one wkręcają nas w Polskę ...
  • @Jerzy Wawro 08:43:25
    "> należy negatywnie ocenić dążenia do zbudowania czarno-białego obrazu świata. To nie jest tak, że po jednej stronie mamy złą Unię Europejską i uległy polski rząd, a z drugiej strony siły konserwatywne i narodowe. Czasy kryzysu, w jakich przyszło nam żyć, obnażają nieefektywność scentralizowanych struktur politycznych. Znajduje to odzwierciedlenie w kierunkach zmian politycznych w UE. Pojawiają się szanse, które powinniśmy wykorzystać. Wierzę w to, że istnieją wśród polskich elit ludzie, zdolni podjąć twórczą rolę badania i objaśniania rzeczywistości. Siła otwartych mediów pozwoli na dotarcie z tą prawdą do społeczeństwa. Rolą patriotycznych sił politycznych powinno zaś być przede wszystkim sprzyjanie oddolnej aktywności społeczeństwa."

    Tu może być lepiej ...
  • @Andrzej Madej 09:01:09
    Problem w tym, na ile Twoje propozycje są sprzyjaniem oddolnej aktywności, a na ile próbą jej kanalizacji. Póki jednoznacznie nie opowiedziałeś się po stronie Unii Wolności, zakładałem dobrą wolę. Teraz podchodzę do tego z rezerwą i nie dostrzegam żadnych czynników pozwalających na jednoznaczną ocenę.
  • @Jerzy Wawro 22:00:20
    Wypisałam się z Unii Demokratycznej przed jej przekształceniem w 1994 roku w Unię Wolności. W Krakowie udział w UD, dla mnie, jako osoby wcześniej aktywnej w bezpośrednim otoczeniu Studenckiego Komitetu Solidarności, działającej przy tworzeniu Niezależnego Zrzeszenia Studentów (wrzesień 1980) czy w pracowniczej Solidarności (od 1984) i nie ubeka, był w roku 1989 naturalny.

    Twoje imputowanie mi politycznej odpowiedzialności za błędy prof. Leszka Balcerowicza czy innych akademickich kopistów, tylko dlatego że byłem aktywnym przedsiębiorcą, czy wręcz bardzo aktywnym uczestnikiem nie udanego procesu tworzenia samorządności w polskiej gospodarce, odbieram jako czepialstwo.
    I wpisywanie się w pogląd, że rolą Polaków jest siedzieć cicho.

    Tak czy inaczej udział Polski w modernizacji naszego życia do cyber wyzwań Europy XXI wieku, wymaga aktywności ludzi o różnych rodowodach.

    Nie tylko brodatych :)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031