Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
216 postów 2425 komentarzy

Społeczeństwo inwestorów

Andrzej Madej - Od urodzenia praktyk przedsiębiorczości.

600 - lecie Unii horodelskiej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy dziedzictwo Unii horodelskiej będzie Polskim wkładem do wspólnoty rodowodów politycznych, narodów naszej Europy bez granic.

Spotykamy się dzisiaj: sześć wieków po rozpoczęciu procesu jednoczenia Europy wedle zaproponowanej przez naszych rodaków zasady samostanowienia narodów,
spotkamy się w czasach gdy dystans przestał być kosztem: równocześnie w Horodle, w Krakowie i w Warszawie, spotykamy się: by rozważyć co z polskiego kresowego rodowodu warto wnieść do tożsamości europejskiego społeczeństwa narodów bez granic.
 
 Podejmując społeczną refleksję we wspólnocie pamięci, nie ograniczę się do poszukiwania prawdy dziejów. Jak wiemy najcenniejszym doświadczeniem europejskiej kresowości Polaków, było osiąganie kulturowych i ekonomicznych sukcesów nie tylko dzięki korzystaniu z doświadczeń i zasobów sąsiadów dla własnego dobrobytu ale i dzięki aktywnemu uczestnictwu w modernizacji ich życia społecznego.
 Podkreślił to Jan Paweł II z gnieźnieńskiego Wzgórza Lecha w 1979 roku, w homilii nazwanej „sąsiedzką”. Ten głos był wyrazem Społecznej Nauki Kościoła o pożytkach zarówno z myślenia i dawania, jak i z myślenia i brania. Głosem o powinnościach człowieka tak wobec drugiego człowieka, jak i wobec prawdy zbawienia.
 
Tyle znaczymy ile dajemy. 
Ale nie damy więcej, niż mam.
  
Obraz 1. Kraków, Ruczaj zdrowia
 
 1.         Dzięki interaktywności cyfrowej komunikacji kontakty między ludźmi stały się prostsze i tańsze. Multilokalność  otwiera nieograniczone wymiary dla naszej wolności. Rywalizacja może dziś rozwijać nasze być, nie tylko nasze mieć. Dobrobyt nasz i naszych bliskich, nie musi już być warunkowany wycenami naszej pracy.
 2.         Pozwala to na zmianę doktrynalnej zasady ustrojowej państwa, z właściwej dla państwa imperialnego zasady opiekuńczości administracji publicznej wobec usług społecznych, na właściwą dla państwa republikańskiego zasadę subsydiarności. W konsekwencji interaktywność komunikacji pozwala na zamianę ekonomii rywalizacji w ekonomię solidarności.  
 3.         Ponieważ fundamentem subsydiarnej interwencji wobec ujawnianych potrzeb bezpieczeństwa i rozwoju, czy to poprzez propozycje instytucji rynku, czy to poprzez propozycje instytucji kultury, czy też poprzez służby administracji państwa, zawsze musi być wysiłek wykonania jakiejś pracy, w trosce o dobrobyt społeczeństwa, subsydiarne państwo powinno dziś podjąć się wsparcia kompetencji dla pracy solidarnej.
4.         Pracy wykonywanej we wszystkich obszarach potrzeb społecznych, począwszy od zdrowia (medycyna  - kompetencje dla ruchu, dla jedzenia), przez tożsamość (historia  - kompetencje dla formowania postaw, dla kultywowania wartości) aż do gospodarowania (ekonomia – kompetencje dla dawania pracy, dla podejmowania ryzyka).
5.         Istotą kompetencji dla pracy solidarnej jest postawa gotowości do jej świadczenia. Efektywność jej formacji wymaga zatem określenia postawy solidarnej wobec konkretnych osób. Opierając się na tradycji cywilizacji łacińskiej oraz postanowieniach polskiej Konstytucji, jako najskuteczniejszy sposób na wzrost kompetencji do pracy solidarnej, uznać należy samokształcenie w ramach rodziny.
6. Formalne inicjatywy modernizacyjne
6.1. We wrześniu 2011 roku stowarzyszenie 10 Czerwca zwróciło się do Małopolskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy, jako podmiotu administrującego Małopolskim Partnerstwem na rzecz Kształcenia Ustawicznego, z propozycją rozwoju samokształcenia w rodzinie poprzez wypracowanie modelu i metody domowej edukacji pracy solidarnej.
6.2. W sierpniu 2012 roku stowarzyszenie zwróciło się do władz szpitala psychiatrycznego w Krakowie o utworzenie Małopolskiego Centrum Ekonomii Solidarnej. Celem było wykorzystanie doświadczeń pozaklinicznej, domowej opieki nad osobami chorymi psychicznie dla wypracowania metodyki domowej edukacji pracy solidarnej.
6.3. We wrześniu 2012 roku stowarzyszenie zwróciło się do zarządu Województwa Małopolskiego o wprowadzenie zagadnień badawczo - rozwojowych dla rozwoju pracy solidarnej do strategii województwa na lata 2014 – 2020.  
Niestety, żadna z tych inicjatyw  modernizacyjnych nie wywołała zainteresowania adresatów. Podobnie jak i bez reakcji naszych elit, pozostają dziesiątki diagnoz i rekomendacji stawianych przez społeczników skupianych od kilkunastu laty do refleksji o Polsce w Europie narodów bez granic, przez Fundację Konkurs Pro Publico Bono.
7.         W czerwcu 2013 krakowska przychodnia lekarska Ars-Medica, zwróciła się do swoich klientów z ofertą Domowej Edukacji Medycznej. 
8.         Wsparcie dla realizacji tej oferty zadeklarował krakowski Klaster LifeSciece, zgodnie z prowadzoną promocją jakości życia (Life style), w tym z wykorzystaniem nowych metod edukacji permanentnej i cyfrowych narzędzi ochrony zdrowia. Największe zainteresowanie ofertą wykazało kilkanaście małopolskich stowarzyszeń praktyków kultury fizycznej .
9.         Dlatego obecnie inicjatorzy skupiają się na kompetencji dla bezpieczeństwa uprawiania kultury fizycznej, czyli na Domowej Edukacji Samopomocy Medycznej.
10.      Przewidujemy wypracowanie rozwiązań modelowych dla polityk państwowych interwencji wobec potrzeb społeczeństwa sieci wiedzy,zapewniających otwartość przedmiotową wobec dostrzeganych potrzeb oraz kompleksowość podmiotową wobec ognisk solidarności w rodzinach i innych instytucjach kultury.
 
Obraz 2. Proza samorządności Horodła.
 
Po raz pierwszy zainteresowałem się wyjazdem z Krakowa do Horodła w 2000 roku, szukając miejsca do jesiennego biegu. Bieg Unii horodelskiej był wówczas jedyną w promieniu kilkuset kilometrów, propozycją na południowym wschodzie Polski. W 2007 roku, już jako doświadczony organizator kilkudziesięciu otwartych biegów, po uzgodnieniu współpracy z szefami organizacyjnymi największych polskich maratonów, z władzami Związku Powiatów Polskich i Związku Miast Polskich, zaproponowałem wójtowi Horodła rozwinięcie biegu Unii horodelskiej do rangi Międzynarodowego Maratonu Rzeczpospolitej. Pan Wójt potraktował mnie jak naciągacza, propozycję odrzucił.
Ostatnia, 22 edycja Biegu Unii horodelskiej odbyła się roku ubiegłym.
Powtórzę. W tym roku, w roku 600 lecia Unii horodelskiej, nie odbędzie się kolejny Bieg Unii horodelskiej, pomimo, że zainteresowanie udziałem w biegach, wzrosło w ciągu ostatnich lat kilkukrotnie.
 
Obraz 3. Proza Akademii w Krakowie.
 
Po raz pierwszy o znaczeniu Unii horodelskiej i pomnikowej roli księdza rektora UJ Pawła Włodkowica dowiedziałem się od niegdysiejszego dyrektora sieci biur maklerskich w mojej firmie, maklera papierów wartościowych i doktora historii Lecha Krzywiaka.
Przed zdobyciem uprawnień i podjęciem pracy finansisty, Lech Krzywiak pracował przez kilka lat jako wodzą niegdysiejszego rektora UJ, znakomitego historyka prof. Andrzeja Gierowskiego. W prowadzonych po całej Europie badaniach szukał śladów i owoców wystąpień polskich dyplomatów na synodach i kongresach, stanowiących o ładzie nowożytnej Europy. Bo też uczeni z Akademii Krakowskiej, rektor Paweł Włodkowic, Stanisław ze Skalbmierza, byli znaczącymi formatorami tego ładu wprowadzając polsko – litewskie doświadczenie samostanowienia narodów, do fundamentów Europejskiego humanizmu. Tak ważki udział Polaków w sprawach światowych zdarzył się ponownie dopiero poprzez osobę Jana Pawła II.
20 września tego roku byłem na organizowanej przez Uniwersytet Jagielloński Konferencji "Horodło (1413-2013). Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie w dobie unii horodelskiej”. Zaniepokoiłem się po trzech godzinach wykładów, gdy  nie usłyszałem nazwiska Paweł Włodkowic. By się upewnić, kupiłem specjalnie przygotowany przez osoby organizujące konferencję zbór dokumentów i studiów o Horodle. W indeksie 406 nazwisk nie znalazłem ani rektora UJ księdza Pawła Włodkowica, ani Stanisława ze Skalbmierza.
543 strony, twarda okładka, 31,50 zł. Katastrofa intelektualna i ekonomiczna.
 
Lichość z obrazów 
 
Lekceważenie społecznych wysiłków dla modernizacji pracy i gospodarki solidarnej, zmarnowanie tradycji biegu Unii horodelskiej przez władze Horodła, porzucanie europejskiego wymiaru Unii horodelskiej przez uczonych Uniwersytetu Jagiellońskiego, to tylko trzy obrazy naszych współczesnych Polskich słabości.
Słabości naszych elit, w czasach dynamicznych przemian w całym świecie. W czasach wyzwań uspołeczniania edukacji, medycyny, ładu przestrzennego. W nadchodzących czasach demokracji bezpośredniej.
Niestety, pomimo ogromnego dziedzictwa solidarności i samorządności, nasze elity nie potrafią stawiać poważanych propozycji interaktywnego uczestniczenia w polityce, kulturze, ekonomii solidarności.
Jakby się zatrzymały mentalnie w okresie nie polsko lecz bismarkowsko urządzonego państwa opiekuńczego.
Jakby dziedzictwo imperialnych Niemiec, Francji czy Szwecji, mogło dobrze rokować dla porządkowania cyber przestrzeni wolności.
 
Ta nasza polska słabość ciąży. Dlatego trzy lata temu, przy stawianiu tu w Horodle tablicy poświęconej pamięci Ukraińcom mocnych sumień, wystąpiliśmy w imieniu i w rzecznictwie pamięci „polskich sąsiadów”. A nie w imieniu i rzecznictwie krzywdy wszystkich narodów  Rzeczpospolitej: Żydów, Czechów, Rosjan, Holendrów, Karaimów.
Nie zdecydowaliśmy się, bo dzisiejsza nasza polskość wydaje się być zbyt słaba.
O ileż słabsza, jak w trakcie horodelskich przygotowań do Powstania Styczniowego.
 
Kto ma oczy ten widzi
 
Ogromne wyzwania modernizacyjne Europy sieci wiedzy, domagają się dzisiaj polskiego doświadczenia uspołecznionej edukacji.
Domagają się doświadczenia solidarności międzypokoleniowej w rodzinach, solidarności zawodowej poprzez przed – się – biorstwa społeczne i solidarności terytorialnej poprzez cyber-powiaty, cyber-polis. .
Tożsamość europejskiego humanizmu musi być dopełniona porzuconym w Jałcie świadectwem polskiej kresowej ofiary w Grunwaldzie i w  Wiedniu, w Auschwitz i w Kołymie.
Te „domagają” i „musi” to nasze wyzwania.
To wyzwania podjęcia praktyki domowej edukacji pracy solidarnej, wbrew lekceważeniu tej potrzeby i szansy przez polskie ośrodki finasowania badań i rozwoju.
 
Z odsieczą do Brukseli.
 
Dopiero po poświadczeniu woli i umiejętności współdziałania dla nowego modelu domowej edukacji pracy solidarnej warto będzie wybierać się do Brukseli, na nasz XXI wieczny Sobór w Konstancji. Dopiero wtedy warto będzie wybierać się do Kijowa, Mińska, Moskwy i Wilna. Kolejność alfabetyczna. 
Do tego współdziałania nie trzeba aż tyle odwagi, ile kosztowała naszych krajan wolność, za ruskich, niemieckich czy sowieckich czasów.
Do tego współdziałania nie trzeba aż tyle pieniędzy, ile kosztowała komunikacja w papierowej epoce Gutenberga.
 
Potrzebna jest jednak idea, potrzebny jest mit założycielski.
Do tego warto przywołać nasze doświadczenie Rzeczpospolitej wielu narodów. 
Państwa subsydiarnego.
I dla obywatelskiej, republikańskiej,  wolności i dla rodzinnej, jerozolimskiej, solidarności.
 
Horodło - Kraków - Warszawa , 2 październilka 2013. 

 

KOMENTARZE

  • Witaj Andrzeju :)
    Takie zdarzenia jak Unia Horodelska, świadczące o naszej przewadze cywilizacyjnej są cierniem w oku tych wszystkich naprawiaczy i ustawiaczy świata, którzy obecnie kreują się na jedynych luminarzy ludzkości.

    Dużo w tym naszej winy bo nie potrafimy dość donośnie o tym mówić.
    Próbuje sie nas rozgrywać, rozpraszać - negując sens istnienia państw gdzie Naród jest podmiotem.
    Nasi przodkowie poszli jeszcze dalej - udowodnili, że można stworzyć ramy ustrojowe gdzie nie tylko naród ale Narody mogą być podmiotem.
    To jest nie do przełknięcia.

    Pozdrawiam :)
  • @SpiritoLibero 23:33:11
    Też tak to czujemy :)

    Wolność na poważanie demontuje imperialne układanki.
    Stare broni swoich pozycji przed wiosną cyber wolności.
    Przed personalizacją edukacji, przed ekonomią solidarności i przed demokracją bezpośrednią.

    Stare nie śpi.
    Zawija w sreberka.
  • AUGMENTED REALITY ...
    Była to pierwsza taka eksperiencja z konferencją prowadzoną multi-lokalnie.
    To doświadczenie pokazuje, jak bardzo zmieniły się nasze czasy i jak wiele można zdziałać, gdy zacznie się technologię wykorzystywać nie na 1% lecz na chociażby 90%.

    Teraz czas na spożytkowanie tej konferencji i energii ludzi: należy stworzyć materiały edukacyjne dla szkół (głównie dla gimnazjów i liceów oczywiście). Byłaby to również okazja do wykorzystania nowoczesnych technik edukacyjnych, które są już dostępne, ale ciągle dramatycznie źle wykorzystywane.
  • @Ultima Thule 08:18:56
    Jako organizator Konferencji prowadzonej jednocześnie w trzech miejscach i powiązanej darmową siecią Skypea, przyjmuję z pokorą ocenę 1%.

    Fakt. Uczymy się, brakowało bardzo wiele: szerokiego uczestnictwa młodzieży na super interesujących wykładach choćby prof. prof. Włodzimierza Osadczego, Andrzeja Nowaka, Andrzeja Zolla, debaty przed i po Konferencji w blogosferze, internetowego dostępu online choćby dla słuchaczy radia Wnet (naszego patrona medialnego).

    Jest co poprawiać ....
    Jest przy czym współpracować ...
  • Kopiec w Horodle
    Kopiec w Horodle powstał na pamiątkę przygotowań do Powstania Styczniowego. W 1861 roku ponad 10-tysięczną manifestację jedności ziem Rzeczpospolitej, przyprowadzili pod Horodło duchowni rzymsko i greko - katoliccy.
    Dla mnie ten Kopiec ma w sobie coś z Gniezna ...

    Dwa lata temu dzięki staraniom księdza Proboszcza, odbyły się piękne uroczystości jubileuszowe. W tym roku główne uroczystości w Horodle odbędą się w najbliższą niedzielę 6 października od godziny 11:30.

    I ja tam byłem i będę :)
  • @SpiritoLibero 23:33:11
    Ano prawda. Wszak Rzplita "Obojga Narodów" to była pierwsza Unia Europejska. A óne (skłócone wtedy wewnętrznie jak Kargul z Pawlakiem) uczą nas teraz unijności... hańba.
  • @Andrzej Madej 08:40:57
    no nie ! Ten 1% to uwaga do aktualnej średniej w społeczeństwie, a nasza konferencja znacząco tą średnią przekroczyła !
  • @bez kropki 09:17:55
    W Horodle w 1861 elity Polskie, Litewskie i Rusińskie uznały błąd ustrojowy Rzeczpospolitej, którym było pominięcie praw politycznych Rusinów (określanych obecnie jako Ukraińców). Dlatego Druga Unia horodelska, dlatego trójdzielnych herb (Orzeł, Pogoń i Archanioł) jako znak i pieczęć Powstania Styczniowego.

    Niestety. Mało kto u nas o tym uczy w szkołach, mało kto wspomina o tym w roku jubileuszu Powstania Styczniowego.

    Za to, mamy wysyp impotentnych spekulacji w niekończonym się cyklu "Czy warto było umierać .... "
  • @Ultima Thule 10:02:07
    Pożyjemy, policzymy ... :)
  • ----------- ruczaj - moja mama tak mówiła
    http://polonuska.wordpress.com/2012/05/14/kryptozydzi/
  • @ninanonimowa 22:30:18
    Ja też się w życiu różnych opowieści nasłuchałem. Dla ułatwienia, to kiedyś nawet zabraniali słuchać radia. Teraz już nie ma takich ułatwień.
  • Usunięte komentarze
    Dziś, po kilkudniowym pobycie poza siecią, usunąłem dwa komentarze @ninanonimowa, bo paskudziły debatę.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930